Witam lamacz na odjazdach niestety nie bylem ale slyszalem.to byly czasy dupy wino koncerty po garażach manifestacje zadymy z lysymi u mnie sie duzo dzialo w tych latach 90 a teraz!popatrz na niektorych punkow >litości!<u mnie na osiedlu bylem jedyny z bratem ale nikt nie mial prawa nas tknac,kur.a to byly czasy!irokez zyleta(nie sezon) nie raz byly stluczki na skrzyzowaniach bo sie wiara zagapila hahaha,ooooooh pozdro
He. Tak , stare dzieje. Z tamtych czasów została tylko muza w sercu. Gdy byłem gówniarzem i słuchałem punka to ojciec mi mówił : \"przejdzie ci synu, przejdzie\" Teraz mój spory syn słucha hip-hop a ja nadal w sercu mam punka. (defekt muzgó , sedes........) Z tym mózkiem to pisownia oryginalna jakby sie kto chciał doczepic.
witam lamacz.wszyscy jedziemy na tym samym wozku od strachu ratuje nas tylko............. .Ja tutaj mam tylko wlochatego,ksu pare kawalkow dezertera siekiery,brygady kryzys slucham wieczorami przypominaja mi sie te czasy.Reszta muzy przepadla.Moze Ty masz jakas stara muze tytaj? w sumie do Inverness mam 250 km ale bym podjechal w ktorys weekend jak co to daj znac ok?Moja najstarsza cora slucha jak jej tam a mandaryna,doda hahaha,czasy sie zmieniaja tak samo jak ludzie. pozdro z okolic Glasgow
Chłopaki wejdzcie na www.ulicznik.net.to radio was rozjebie bo mają kanal punkowe archiwum.Tez nie byłem na odjazdach ale latało się z siekierą chociaż taki stary to ja nie jestem (ale ganiało się z milicją)))J moja załoga to średnia wieku 30 parę a ja najmłodszy niemal.nie powiem ile mam lat bo staram sie nie pamiętać.Jeszcze zostało sie paru co do tej pory na ulicach straszy przechodniów.....pzdr.
Jak w temacie. Jak do tej pory nie widziałem jescze żadnego w tym mieście.A pogadałoby się z kimś kumatym bo już po mału mam dość tych...Takich...:)