Świetna knajpka to Clacnaharry i Hootannays. Super koncerty ostatnimi czasy w Ironworks. Teraz w Eden court na walentynki szykuje się świetna zabawa - Circus of Horrors. Zmieniać niewiele bym zmienił - przedewszystkim wywaliłbym całe dresiarstwo i chamstwo z ulic. Mam tu na mysli naszych współplemieńców. Lubię to że nie jest zbyt duż w miarę ciche i przyjazne. Żyje się tu fajnie, spokojnie i na luzie!
Dresiarstwo i chamstwo to ja widze gdy patrze na szkocką młodzież jarającą szlugi ukradkiem. Jakoś nie żucają mi się w oczy dresiarze from Poland. Popatrz ile ludzi tutaj podobnie ubranych chodzi, a tobie akórat polski dres zawadza.Chyba masz jakieś traumatyczne przeżycia związane z dresem.Takie jakieś to mało patriotyczne jest......ble.Wracając do tematu......Inverness to taka wieś sielska i nic bym nie zmieniał.
czekam na opinie na temat naszego miasteczka Inverness... co w nim lubicie a czego nie... np , kluby , puby.. itp itd.. co byscie zmienili gdybyscie mogli..?