No chyba, ze bedziemy mieli takich lekarzy. Dr Piotr Robinski's second life begins every other Friday at 4am. Trying not to wake his wife or two children, the 40-year-old GP fumbles around for his car keys and drives four hours from his house in Poznan to Wroclaw airport in south-west Poland. There, he catches a cheap flight to Glasgow Prestwick, where he arrives two-and-a-half hours later ready to hop in a hire car to take him four hours north. By the time he hits Aberdeen he has been travelling for more than 13 hours, but there is no time for a nap: he has a shift to start. There is just time for a shower and a burger and then he is off, travelling all over Aberdeen to provide cover for the city's GPs.This incredible journey is no aberration - Robinski makes it every other week, after working full-time Monday to Thursday in Poland. And he is not alone. An investigation by BBC2's Newsnight has discovered that Robinski is one of many doctors from Poland who are commuting to the UK to fill out-of-hours shifts, following the decision by most British GP surgeries to opt out of providing the service in 2004.
jestem przeciwko .!!! bylem pierwszzy:)\pani zosia tez juz idzie na jagody bo jej piero... w mfr wczoraj z tym angieslskim.. wiecznie tylko przeciwko nam ta osoba nie wpoinna sie wypowiadac o nas...mowi tylko negatywnie.. ze przyjezdzaja tacy bez angielskiego i tylko pomaga... to jezyk to przechodnia.. co ona tu robie wogole.. ona nie umie sie wypowiedziec ...wiec moze ty aldix wezmiesz stanowisko jej.. chociaz chcesz dobrze...
aldix z calym szcunkiem jak niby to ma wygladac??? o co tak wlasciwie pytam?/ juz tlumacze pracuje od jakiegos czasu w NHS i wiem z doswiadczenia jak to wyglada, jakie sa minusy i plusy, ale nie bardzo sobie moge wyobrazic tu prace polskiej przychodni( mam na mysli typowej polskiej przychodni) niby jak to ma wygladac , przyjedzie polski lekarz i bedzie robil to co w polsce ???? co zpersonelem pomocniczym(pielegniarki itd)czy jest w inverness pielegniarka (polska) zarejestrowana w NMC? bo z tego co wiem to tylko takie maja prawo wykonywania tu zawodu, co z umowami na badania laborat, rtg itp. aldix jedno co bedzie mogl zrobic ten lekazr to dostosowac sie do rzeczywistosci i przepisow nhs i nic wiecej, jedyne co bedzie to mozliwosc pogadania po polsku ale reszta bedzie jak w normalnej szkockiej GP, nie przejdzie nic wiecej, czyli skonczy sie na paracetamolu i antybiotykach, czyli to co mamy tu. druga strona , duzo osob narzeka na to ze sluzba zdrowia tu jest jak jest a teraz pytanie czy jezeli ktokolwiek jedzie do polski to czy czeka tam w kolejkach do specjalisty czy idzie prywatnie wyciagnie te 50-100pln( bo mysle ze stac go wydac te 20£ na lekarza w polsce) i jest zadowolony ze dostal szybka pomoc i leki jakie chcial(bo prywatnie)inaczej by bylo gdyby musial czekac na wizyte po miesiac lub dluzej( niestety jest to norma i w polskiej sluzbie zdrowia) wiec moze ROZGRANICZMY TO NA PRYWATE I FUNDUSZ I ZACZNIJMY MOWIC JAK SIE TO MA NA PRAWDE. oczywiscie nie mowie ze jest tylko tak , kazdy system ma swoje + i- tak samo jest tu i tak samo jest w polsce.nie sa to rozwaxzania kogos kto nie mial stycznosci z obiema sluzbami(9 lat w polsce i teraz tu),pozdrawiam wszystkich i zycze zdrowia.
brawo medyk, ja mysle zeby jescze w poczeklani takie fajne plakaty po polsku wrzucic na sciane, takie jak Myj OWOCE itp, takie jak sie kiwdys ogladalo siedzac w kolejce lahahahahahahahaha.nie przejmuj sie, bzdura totalna a jakby tak THE SUN do tego dotarl, to by im tam jesien sredniowiecz z robili z d....!jak sie jakas pani nie dogada, to jest tlumacz, duzo ludzi sie nie dogaduje, to zapewnijcie wiecej tlumaczy-charytatywnie bo i czemuz szkotniki maja placic za tlumaczy, jednoczesnie i tak oferujac darmowe lekcje jezyka!medyk skoro jestes w zawodzie od 9 lat, to zasz jaki polski pacjent jest trudny.pzdr kolege( a gdzie walczysz jesli mozna tak niezobowiazujaco)
no wlasnie medyku, w przeciwienstwie do np banku, NHS nie jest instytucja handlowa i zatrudnianie tlumaczy nie generuje wartosci dodanej, wiec DOMAGANIE sie polskiej opieki jest smieszne, jestescie w szkocji i tu leczy sie po szkocku, integracja to nie dzielenie szpitala na sale dla czarnych bialych i zielonych, tylko popdporzadkowanie sie do systemu ktory panuje w szpitalu.sytuacja odwrotna szkot sie zachlewa w krakowie na umor, trafaia do izby a tam pani grazynka ni w zab po angielsku, wiec co robi szkot zbiera grupe i protestuje na rynku???????????
na stronach nhs sa informacje o wazniejszych sprawach zwiaxzanych z gp leczeniem poradami itd po polsku i innych jezykach na ED poproszono mnie o przetlumaczenie kilku tzw advice sheet na jezyk polski :urazy glowy itd. czesto pytaja sie jak bedzie w tlumaczeniu na polski tetanus-tezec i inne slowa. boja sie jednego ze jak dojdzie co do czego i wyladuje pacjent w stanie naprawde ciezkim to dopiero zacznie sie balagan z tym wszystkim i to nie chodzi tylko o polakow.
Witajcie!
Chcialam Was poinformowac o bardzo waznej sprawie. Od 7 miesiecy jest program rzadu szkockiego dotyczacy stworzenia polskiej przychodni, z polskimi specjalistami, takze stomatolodzy. Zwiazek Polakow wiedzial o tym juz od 7 miesiecy, my dowiedzielismy sie tydzien temu. ZOSTALY JUZ TYLKO 2 TYGODNIE. Potrzebujemy min. 2 tysiecy podpisow, od wcoraj roznosimy petycje gdzie sie da: do sklepow polskich, wszystkie Tesca, przychodnie, agencje pracy (np. Global), LifeScan, koscioly. Petycja byla w j. polskim, okazuje sie jednak, i Szkoci sa tez bardzo zainteresowani, chca korzystac z uslug polskich specjalistow i chca nam pomoc. Zostala wiec stworzona petycja w j. angielskim.
Jest pewien problem ze zwrotem petycji. Przypominam, ze kontakt na niektorych ulotkach jest z tylu. Przypominam jednak: 0792 24 37 183. Petycje mozna zostawiac tez w sklepach polskich i kosciele St. Mary.