Dzięki za stronke Twojego bloga.:-) Dawno nie czytałam tak interesujacych opowiesci z wejść na munrosy.Znajomy Szkot z Inverness, chodzi od wieku i wszedł na 248, może wiecej, rozmawialam z nim w 2007.Ciesze się,ze w Szkocjii są Polacy pozytywnie zakreceni.
Wiele wejść na munrosy i inne góry świata.
A mnie pozostaje czytać takie wspaniałe wspomnienia.:-)
Nie przesadzajcie z tą trudnością. Przy suchej skale nie powinniście mieć żadnych problemów. Żadnego sprzętu nie potrzeba, z ekwipunku przydadzą się rękawiczki i oczywiście dobre buty (tzn. nie adidasy). Szlak technicznie jest łatwy, jedynym problemem może być ekspozycja - po pierwsze psychicznym, po drugie pośliźnięcie się może mieć poważne konsekwencje.
Na pewno będziecie mieli udaną wycieczkę, oby tylko pogoda dopisała:)
Tu trochę fotek, głównie z trudniejszych miejsc: http://picasaweb.google.pl/connspea...
w niedzielę organizujemy wycieczkę na Aonach Eagach. Impreza tylko dla osób mających wyposażenie do wędrówek górskich i obytych z ekspozycją. Do przejścia są miejsca w których trzeba się wspinać. Drogę można pokonać bez sprzętu ale jest bardzo trudna i tylko dla bardzo sprawnych i odważnych.