To Ty nerwowa jestes.wyluzuj troche.Ja naprzyklad skończyłem prace dzisiaj o 7.00 rano i wszystko było ok dopóki nie wypie*****lem orła na chodniku, bo oczywiscie oblodzone wszystko a Councilowcy mają to w dupie.Po tym wszystkim chcialem wsiasc do autobusu ale co sie okazalo amba fatima wjebala mi megarider i musialem sie wrocic do bankomatu i w miedzy czasie spierdzielil mi autobus(nastepny po 20 min a zimno jak w murzynskiej chacie po obiedzie)W trakcie czekania na dyliżans okazalo sie, ze megarider był w paczce z fajkami(sam sie zdziwiłem)Po tym wszystkim myslalem, ze pogryze jakas lampucere co stala obok mnie.I co tu mówić o zachowaniu zimnej krwi?Ale na dobra sprawe pare bronków było w domu, po ostatniej libacji(znaczy sie Ja i lusterko) wiec teraz jest super bo i nastepne dwie nocki wolne.
No własnie!! jak może zachowac "zimną krew" ,czytajac Wasze posty hexe dziewczyna i jaki brak szacunku dla siebie-mowie o języku. razor10 zachowałam "zimną krew" bo nie jesteś moim synem i mozesz nie wychodzic z rynsztoku jezykowego.""Jak w sytuacji nieprzyjenej niespodzianki"po prostu nie wchodzic w tematy octopusa ,bo widac ,ze jej nielubicie,bo kazdy temat jej spalacie.Przykro.....
razor, wybacz.... hmm czy malo mi razy uciekl autobus? to jeszcze nie jest powod zeby pic...Rzeczywiscie, z ta kurwa na forum troche przecholowalam. Ale tak poza tym to nie przeginajmy, chcialabym zobaczyc Cie Mufka jak w zyciu rzeczywistym, poza forum tez zwracasz uwage wszystkim. na forum bardzo latwo zgrywac swietego, a tak naprawde niewielu sie tym przejmuje :) a kurwa w moim wydaniu byla ciagiem dalszym porannego wkurwu :) Wcale nie zawsze sie w ten sposob witam z forumowiczami : )
hexe Wybacz ,w realu bardzo mnie kurzają wulgaryzmy,moze dlatego,ze jestem z innej epoki,gdzie prawie wszyscy szanowali siebie i innych.Ale tez rozumiem,ze w naszej pięknej polskiej mowie zaistniały przerywniki,ktorymi zasłaniają sie ludzie o bardzo małym zasobie polskich słow.I nie zwracam uwagi, bo po co, nikt nie zrozumie o co mi chodzi,oni nie slysza ,że klną.A odnosnie Forum-mozna powiedziec,że traci się zimną krew,jesli wchodzisz na jakis temat,myslisz,o jakiejs ciekawej dyskusjii,a tu brednie ,obrazanie innych co mają swoje zdanie na dany temat no i i zastępowanie brakujacych słów wulgaryzmami.Jest to przykre bo temat sie konczy, normalni ludzie po prostu nie wchodza na taki temat,to tak jak uciekasz w realu z towarzystwa ,ktory ci nie odpowiada.
Jak w sytuacji nieprzyjenej niespodzianki, nieprzewidzianej trudnej sytuacji zachowac tzw "zimna krew" i nie dac sie poniesc wscieklosci????