zaraz po przyjezdzie tu (to juz jakies 5 lat temu) duzo sie slyszalo o dobrych zwyczajach tutejszych pracodawcow ktorzy zawsze daja odpowiedz osobie starajacej sie o prace nawet jesli jest ona negatywna.przez te kilka lat zdazylo mi sie kilkakrotnie ubiegac o prace ale nigdy tak naprawde nie dostalem nawet glupiego telefonu z informacja negatywna.ja to w koncu jest?bo mi sie wydaje ze bardziej jak w polsce,jak nie sa zainteresowani to papiery w kosz,a czlowiek czeka w domu.a jak u was bylo.czekam na opinie.
Z pewnością to zalży od miejsca , moja żona pragnie zmienić teraz pracę , szuka , wysyła aplikacje i dostaje zaproszenia na rozmowę lub odmowy, nazbierało się tych listów troszkę. Ja osotatnio pracy szukałem ze 3 lata temu. Nie pamietam czy miałem podobne "takie szczęście".
zaraz po przyjezdzie tu (to juz jakies 5 lat temu) duzo sie slyszalo o dobrych zwyczajach tutejszych pracodawcow ktorzy zawsze daja odpowiedz osobie starajacej sie o prace nawet jesli jest ona negatywna.przez te kilka lat zdazylo mi sie kilkakrotnie ubiegac o prace ale nigdy tak naprawde nie dostalem nawet glupiego telefonu z informacja negatywna.ja to w koncu jest?bo mi sie wydaje ze bardziej jak w polsce,jak nie sa zainteresowani to papiery w kosz,a czlowiek czeka w domu.a jak u was bylo.czekam na opinie.