tzn . mam małe dziecko ja pracuej na pół etatu Mąż na cały etat ale jak patrze na mieszkanie 550 f + depozyt drugie tyle . Tu mielismy tanszy domek 400f noo i nie zabardzo stac mnie !
od ludzi dowiedzialam sie że jak taka sytuacja może zaistnieć to oni zgłaszają sie do caunsilu a oni mogą nam dać mieszkanie tymczasowe! mogą ale nie muszą ! podobnie mieli znajomi ale to było rok temu co o tym myślicie?
@mama, moga ale nie musza jak sama napisalas, oboje macie prace, nie jestescie w trudnej sytuacji finansowej, wiec mozemy tylko zgadywac. przy tym, nawet jesli wam dadza cos zastepczego to nie licz na luksusy, to beda najgorsze lokaty z listy i bedziecie chcieli z tamtad uciekac po miesiacu.
osobiscie doradzam, wziasc jakis overdraft z banku na ten pierwszy czynsz + depozyt i zacisnac pasa na miesiac lub dwa zeby to pokryc, tragedii nie ma.
mama mama mieszkania w livingston 2 pokojowe spokojnie znajdziesz za 500. poszukaj na www.citylets.co.uk
to 100 funtow wiecej miesiecznie wiec bedziecie nie az taka duza roznica.
a pewnie bedzie tansze w utrzymaniu niz domek.
jaka lokalizacja cie interesuje?
hmm Ja wiem że tragedi nie ma dla was:) dla mnie to jest jakis tam problem bo mam malucha i childmiderke i danym rejonie a teraz sie przeprowadzac ehhh . Może przedstwie to inaczej pomyśałam że moze taki papierek od landlorda który , dostałam pomoże w sprawei mieszkania.
Naiwne to i głupie ale niby lepiej jest dostac jakies tam mieszkanie i placic 300f niż co miesiac landlordowi 500.
w caunsilu czekam juz 4 lata ehhhh na mieszkanie a jak teraz mam taka sytuacje że niby bede za miesac bezdomna aaaajj sama nie wiem .
Tak pytam z ciekawośi co myślicie? a może ktoś był w podobnje sytuacji i dostal wlasnie takie mieszkanie
@mama mama, jesli czekasz 4 lata i nie dostalas znaczy ze sie tobie nie nalezy.
jako bezdomni z dziecmi oczywiscie macie szanse dostac mieszkanie tymczasowe zastepcze od reki - ale to sa totalne rudery, ktorych nikt inny nie chce, w najgorszych patologicznych dzielnicach, beton, grzyb i smrod - potem moze bedzie szansa na cos lepszego ale to moze potrfac pare miesiecy - na wybor okolicy tez nie ma co liczyc - dadza wam co bedzie wolne - moze sie okazac ze po drugiej stronie miasta i nie bedzie marudzenia. do tego milion formularzy do wypelnienia i tysiac wizyt w cauncilu i na koniec mieszkanie w oplakanym stanie i do remontu - a skad na to wezmeicie pienadze?
koniec koncem to nie bedzie rozwiazanie w zaden sposob wygodniejsze.
do tego, co za roznica czy placisz counsilowi czy landlordowi, na jedno wychodzi
zawsze mozesz pogadac z landlordem czy nowy wlasciciel domu chce go dla siebie czy bedzie wynajmowal komus jak wynajmowal to postarajcie sie dogadac z nowym i zostac na chacie, mozna tez spytac landlorda czy nie ma kogos znajomego co ma domek do wynajecia zawsze z landlordem sie latwiej dogadac niz z agencja u agencji kasa z gory cala a landlord da sie dogadac no i mozna zawsze poszukac po ogloszeniach czy ktos nie szuka wspollokatorow nawet na 2-3 miechy co sobie odlozycie kase na wlasne
noo jak to tak ma wyglądać noo to masakraaaa
choc licze na troche przyjemnijesza wersje wydarzeń
że dostane to mieszkanie jakieś ehhhh , po swojemu wymaluje na ten okres czasu i jakoś będzie
a jęsli nie to wyanjme cokolwiek i juz:)
Chodzi o to że bedąc tu 4 lata w domkach i wynajmujac nic nie można robić bez uzgodnienia z landlordem jak chcemy tu zostać było by latwiej dostać to mieszkanie i jakoś z czasem powoli je remontować :) i że tak powiem być na swoim a z czasem mysleć o kupnie swojego.
wiadomo ze ciezko znalezc kogos kto by chcial wspollokatorow z dzieckiem ale czasem mozna trafic trzeba byc dobrej mysli i stale sprawdzac oferty
popytajcie tez w pracy czy ktos by wam nie pomogl na jakis czas moze ktorys z wspolpracownikow twoich badz meza akurat bedzie cos mial zapytac nic nie kosztuje
Landlord wypowiedzial nam umowe bo sprzedaje domek. Co teraz ide do caunsilu i pytam co mam zrobic?
przeciez to głupie powiedzą żebym sobie wynajeła inne mieszkanie lub domek? macie jakieś rady?