Pracuje się.
Warunki całkiem znośne - w zależności do jakiego działu trafisz. Ale ogólnie nie ma co narzekać.
Kasa. Niby standardowa ale jak doliczyć sobie czas wolny to wychodzisz generalnie in plus.
Co to oznacza w praktyce?
Jednego tygodnia pracujesz 2 dni (środa, czwartek), kolejnego 4 (poniedziałek, wtorek, piątek i sobota, za którą płacą dodatkowo za 10 godzin). Ile masz wolnego - wylicz sobie sam. W zupełności wystarcza, żeby sobie na boku dorobić.
Co do wynagrodzenia: pomimo, że w jednym tygodniu pracujesz tylko 2 dni, kontrakt gwarantuje Ci tygodniówkę za 36 godzin (a kiedy robisz w soboty to za 36 +10godzinny bonus o którym pisałem wcześniej).
Zmiany 12,5 godziny ale da się przeżyć wstawanie o 4:30 przez dwa dni bo przez następne 2 albo trzy wolnego, spokojnie sobie odeśpisz. W ciągu dnia masz 5 przerw - 4 płatne dwudziestominutówki (lub 25 minutowe, jeżeli pracujesz na despatchu), jedna 30 minutowa niepłatna (stąd wynagrodzenie za 36 godzin tygodniowo a nie za 37,5).
Szkoci normalni - da się pogadać, pośmiać i w ogóle odnoszą się do Ciebie przyjaźniej niż wszelkiego rodzaju buractwo z farm (ale czego wymagać od prostego chłopa, który przez całe życie pasł i posuwał owce a tu nagle został superwajzorem?). Oczywiście Szkoci mają tendencje do olewania roboty ale wystarczy porządnie i najlepiej głośno opier*olić i zaczynają pracować normalnie.
Ja nie narzekam, braciak też. Wcześniej pracowałem na farmie i różnica... Jakby to napisać delikatnie ale bez zbytniej euforii...
Niebo a ziemia.
Płacą nieco lepiej niż na dniówce ale urobisz się po pachy.
Nocna zmiana przetwarza głównie duże kury i jest niezły zapieprz :/. Dniówka zaczyna duże kury na ogół coś koło 17 ale czasem urobimy się z nimi bardziej niż przez cały dzień z resztą asortymentu.
Jak się chcesz dorobić garba za parę funtów więcej to proszę bardzo ale osobiście nie polecam. Za to znam masę chłopaków którzy zrezygnowali z nocki na rzecz zmiany dziennej i sobie chwalą.
Mieszkam w Perth, z dojazdem raczej nie ma problemów. Zawsze się znajdzie ktoś z wolnym miejscem w aucie a jak nie to pozostaje taksówka załatwiana przez firmę. Jimmy podjeżdża pod drzwi o umówionej porze i pod drzwi Cię odstawi, no chyba, że chcesz inaczej.
Na okresie próbnym płacą 5.8 brutto czyli standard.
Potem z automatu dostajesz podwyżkę do 6.125 za godzinę.
Do tego dochodzą dodatki za jeżdżenie sztaplarką, chłopaki z killingu mają też dodatkową kasę.
Co do innych składników nie wiem.
Aha.
Jeszcze jedna rzecz. Trochę Cię będzie mniej kosztowało wyżywienie bo w sklepie zakładowym kurę sobie kupisz za 0.5 - 1.5 funta.
witam juz od dluzszego czasu mysle nad zmiana pracy
pracuje ktos w tej fabryce?jakie tam sa warunki pracy?jaka kasa?problemy z urlopami? itp.itd.
chodzi mi o prace bezposrednio pod fabryke nie przez agencje
ale wszystkich zapraszam do wypowiedzi