to bardzo podobnie jak w Pitlochry ;-)Zaloze sie, ze mieszka tu grubo ponad 50 Polakow, bo tylko u mnie w hotelu pracuje kilkanascie ludzikow z Polski ;-) Niemniej jednak jakos dziwnie sie zachowuja jak widza nas z zonka w sklepach. Zaraz sie zawijaja i ida w drugi koniec :D ooooookey :P ja tam przyjaciol na sile nie szukam, bo mam ich pod dostatkiem, ale niech potem nikt nie placze, ze mieszka sam i nie zna nikogo :P
Siemka nikitka1, cienkiewicz i companero. Jak sami widzicie niestety mamy na wszystko odpowiedz tyle odpowiedzi, ze szok!!! Nikitka ale gdzie mam napisac - przepraszam? Na cherbatke - Ok. Cienkiewicz nie szalej tylko. Jak Cie rozpoznamy bo tu ciezko kogokolwiek rozpoznac. Companero - mysle, ze z czasem i w Pitlochry zalozysz jakis klub. Piszcie na e-mail jezeli sobie zyczycie. pozdro serdeczne.
Sami widzicie ile osób zareagowało, na krótko zresztą. A wiecie dlaczego? Bo nikt się nie chce ujawniać tak w Necie jak i na codzień?! Pozdrowienia dla wszystkich. Papatki " src="file:///C:/Program%20Files/Gadu-Gadu/emots/2/spioch.gif" lowsrc=2/spioch.gif border=0 name=fpAnimswapImgFP96 imgRolln="file:///C:/Program%20Files/Gadu-Gadu/emots/2/spioch_na.gif" dynamicanimation="fpAnimswapImgFP96">
Witajcie. Podobno mieszka w Crieff około 50-ciu POLAKÓW. Otóz jstem tutaj od pszeszło dwu miesięcy i dopiero widziałem kilkoro. Jak usłyszę polską mowę to napewno powiem cześć - odpowiadajcie, to jest takie miłe. Nie bądźcie przestraszeni, e Was ktoś usłyszy - POLISH - POL - czy inne tam. Zadnych spotkań, zadnych znajomości - nie rozumiem Was. Mój komp nie chce tez pisać wszystkich polskich liter i nic mu nie mogę zrobić. POZDRAWIAM