pisano juz mnostwo o problemch na tofthill farm-na forum praca. pamietaj ze ta farma jest po srodku "niczego" - przejezdzam niedaleko niej kilka razy w tygodniu, no i folia z tuneli jest juz zdjeta i stoja same szkielety... no chyba ze ziemniaki sortowac bedziesz...
bylem na innej farmie (zajmnuje sie sprawami przeciwpozarowymi) i tam pracownicy mieszkali w przyczepach kempingowych 4 osobowych, dosyc dobrze wyposazonych, ale tez daaaleko od glownej dorgi na ktorej autobus zatrzymuje sie 3 razy dziennie... przyczepy staly na wilgotnej lace zasypanej grysem (drobnymi kamieniami) zeby nie staly w wodzie-reumatyzm murowany...
praca na farmie nie trwa 8 godzin...
slowem: jak nie jestes mloda rolniczka to praca na farmie bedze zajeb...iscie ciezka dla ciebie...
takie sa moje obserwacje po rozmowie ze szkockim nadzorca jednej z farm i tego co widzialem sam...
na koniec ciekawostka: za wynajem miejsca w przyczepie placi sie tam 30 funtow-pomnoz przez 4 osoby tam mieszkajace to wychodzi 120 tygodniowom, czyli 480 miesiecznie a oni te przyczepy pokupowali po 500 za sztuke-po miesiacu zakup sie prawie zwraca (oczywiscie upraszczajac-nie licze zuwyca mediow)
pozdr
SIEMA CHCIALLBYM SIE DOWIEDZIEC O JAKIES ADRESY NA FARMY BLISKO PERTH LUB DUNDE.MUJ ADRES E MAIL [email protected] Piszcie jak cos wieciie
droga kolezanko zanim zaczniesz tam prace to sie zastanow to jest koszmar ..... nie da sie tego opisac tarzanie sie w blocie bole kregoslupa stawow... mokre nogi deszcz itp... poza tym mieszkanie hmmm.... baraki bez ogrzewania lozka pietrowe pokoje 6 lub 8 osob jedna lodowka jesli jest ,dziewczyny z chlopakami razem... prysznic wspolny daleko od zamieszkania kuchnia rowniez lokalizacja na odludziu raz lub 2 razy na tydz. podroz na zakupy brak tel.toaleta wspolna poza barakiem .... co tu duzo gadac warunki straszne jesli jestes szybka to zarobisz jesli nie to sie nie wybieraj bo nie starczy ci na spanie pozdrawiam
color=#0b0bc2>[email protected]</FONT></U></A> lub 07851304306 , 7725422165 (może mnie za to nie zamkną )numery do samego bosa campu tylko nie pamiętam który dokładnie.Trzy lata tam jeżdziłem i w sezonie letnim i zimowym , kasa całkiem niezła na pikowaniu trafiało sie nawet po 100 funciaków dziennie , w zimie norma to 40 funciaków na rzepce .Warunki mieszkalne to makabra zwłaszcza w sezonie chyba że ci sie trafi mała przyczepa jak mnie to wtedy ok.Wajzorstwo głównie cwaniackie ale da sie wytrzymać zlewać ich po prostu i robić swoje.Pozdrowienia dla kombajnów jak jeszcze tam jakieś przetrwały
Tothil Farm poszukuje do pracy:Sezon letni:Ludzi o - stalowych plecach - praca od 3-4 AM do 18-20 PM (no dajemy Wam 2 przerwy jedna 15min i druga 30 min) - wysokiej odpornosci fizycznej - slonce pod tunelem jest bardzo goraco (40-50C) niektorzy mdleja (wtedy zrobimy Wam mega przerwe, zwieziemy was na Camp i wrocicie po 3 h do pracy) - deszcz troszke wody nikomu nie zaszkodzi (mozemy wam sprzedac ubranka przeciwdeszczowe (mokrym jest sie calym nasze plaszczyki i spodnie nie przepuszczaja powietrza i kisisz sie w wlasnym potku) i gumowce (niestety tylko do kolan - a bloto bywa glebsze, a po calym dniu pracy to i tak sa nogi odmoczone niewazne czy slonce czy deszcz), pod koniec pracy nie musisz sie kompac a my zaoszczedzamy na podgzaniu wody - wiatr jak jestes mokry to cie wysluszy jak goraco to schlodzi ZAZWYCZAJ JEST WSZYTKO W CIAGU DNIA- wysokiej odpornosci psychicznej - nasza wysoko wykfalifikowana kadra sprawi ze Twoj pobyt u nas bedzie sama przyjemnoscia - nigdy nie pozwola Ci usiasc, odpoczac, porozmawiac, - wylecza Cie z nalogu nikotynowego, zapalisz tylko na przerwie - poznasz bardzo dobrze teren plantacji, noszac samemu skrzynki z owocami jesli bedziesz wrzucal niedojrzale, zgnite, pogryzione przez myszy, zadojrzale, mokre, brudne, pogniecione, bez ogonkow, tzn MUSOR - naucza Cie jezyka rosyjskiego - uczynia Cie bardzo dokladnym czlowiekiem, bedziesz wracany w grzadki z owocami jesli znajda ci tam niezebrane owoce, te dojrzale jak i MUSOR - nie bedziesz czul sie zapomnianym (jak nam podpadniesz to gwarantujemy ci szybki wyjazd z farmy np. 2h, do konca dnia, na nastepny dzien - gwarantujemy CI ze nigdy u nas nie awansujesz, to jest tylko dla naszych rodzin - sprawimy zebys sie nie nudzil, w sezonie nie ma dnia wolnego od pracy 7dniW ramach promocji oferujemy Ci darmowa silownie:- martwy ciag: wyrywanie siatki z pol rzepowych, przy likwidacji pol truskawek- barki : przebudowa tuneli - plecy: wyrywanie starych roslin- nadgarstki: odchwaszczanie roslinek- przedramienia: sadzenie nowych roslinek (luty/marzec)Ponad to salon SPA- nie musisz chodzic do kosmetyczki, jeden wyjazd na zrywanie siatki i nie ma paznokcji- kurz i wiatr zadbacja o twoja cere- oczyszczony uklad oddechowy, codziennie prowadzimy superekologicze opryski roslin, czosnek, potas itp- kompiele blotne- odpoczynek na sianku, jak znajdziesz sobie suchyUWAGA UWAGA UWAGAUWAGA UWAGA UWAGAUWAGA UWAGA UWAGAUWAGAU nas mozesz schudnosc do 10 kg w jeden miesiac i jeszcze ci za to placimy Jedyna i niepowtarzalna promocja.- Dla leni posiadamy jeszcze maliny, tu mozemy dodac tylko wyglad ale kryminal, niezle dziaby na rekachOkres zimowy- Ciecie rzepy, praca kompletnie nie meczaca. PAMIETAJ ZE PALCE MASZ TYLKO JEDNE, nie placimy odszkodowan, czasami wozimy do szpitala na szycie, tak wogule to my polacy tam nie zadzimy tylko Szkoci, ale i tak mamy kilku tam wajzerkow, i nie damy Ci o sobie zapomniec. (ZALECANY TRENIG - 1. skombinuj kawal klocka drewnianego waga kolo 1-3 kg 2. maczeta 0.5m 3. klocek podrzucaj lewa reka a prawa scinaj koncowki wynik dobry 7 tys za 8godz pracyTabela placytruskawki 1 skrzynka: w sezonie bo jest ich duzo 1 Funt, im niej lub trudniejsze warunki zbioru cena rosnie na koniec sezonu to bylo nawet 2.9maliny patrz wyzejrzepa: 0.3 do 0.9 zalezy od stanowiska 0.3 za 1`sze 0.9 za ostatnieczasami robimy godzinowki, tu placimy minimalna 5.52 i nie jest wazne czy wyrywasz chwasty czy siatke z paznokciamijak robicie wolno to wprowadzamy prace na akord, zebyscie nie mysleli ze sie mozecie opie... Serdecznie zapraszamy
zgodzę się z tym co napisał kombajn---jeżeli to faktycznie Irek to szkoda mi Ciebie chłopie-zawsze uważałem Cię za debi....la ale nie wiedziałem że upadłeś tak nisko(dla tych co nie wiedzą Irek to jeden z bossów:) "odpowiedzialny" za sprawy campu, a tak naprawde to na farmie nie ma prawie nic do powiedzenia). Faktem jest, że pieniądze dla ludzi z silną motywacją dobre, ale trzeba się liczyc z mocno nadszrpniętymi nerwami i różnymi chorobami (te opryski tuż obok pickerów to nie przesada, dodatkowo codzienne kompiele błotne dobrego wpływu na stawy nie mają). Mieszkasz zazwyczaj w 8 osobowych "budach" bez wody za które płacisz 35 funtów tygodniowo, woda dostępna w łazienkach i w kilku kranach na campie czerpana prosto z rzeki i lekko filtrowana, jednym słowem wyzysk na polu i w każdym możliwym aspekcie zycia/pracy dla nich. Nie myśl też, że przejmują się losem ludzi co dla nich pracują, tam liczą się tylko owoce, które muszą byc zebrane, a potem jak kończysz pracę zapomnij że szybko wrócisz na camp odpocząc (często zadrza się czekac nawet godzinę w polu na "jakiś transport"- często ciemne busy bez ławek), najpierw musza zjechac owoce do chłodni aby im się nic nie stało. Podczas pracy dają Ci kary za każde możliwe przewinienie, nie wspominając o wiecznie brakujących skrzynkach-Twoich pieniądzach. Jest jeszcze masakrycznie dużo aspektów, o których można by pisac.Przed wyjazdem radzę naprawde mocno się zastanowic, a jeżeli zadzwonią do Ciebie podczas sezonu i chcą żebyś przyjechał możliwie najszybciej to już wogóle nie radzę jechac bo:1, jest akurat wysyp i obecni tam ludzie się nie wyrabiają, potrzeba im pomocy, ale wysyp trwa tydzień, no góra dwa a potem nadmiaru ludzi muszą się spowrotem pozbyc aby "starzy" mieli co robic2.nawet jak popełnisz ten błąd i szybko pojedziesz, to na wysypie dużo nie skorzystasz bo zanim załapiesz o co chodzi, jak się zbiera itd. to już dawno będzie po wszystkimNa jakiś awans do lepszej pracy a na "wajzora"nie wspominając też nie masz co liczyc, to są stanowiska zarezerwowane dla rodzin, bądz znajomych mających tam coś do powiedzenia. Ale jeżeli się zdecydujesz życzę powodzenia.
JanoJa osobiscie zrezygnowalem jak najszybciej z etgo kures....twa to jebane zoo a nie praca. musisz jeba...c zeby zarobic bo inaczej to zarobisz tyle co nic a przedewszystkim jesli cie cos boli to nie ich problem albo idziesz do pracy albo wylot. dobrze by bylo njak bys dawal z siebie 100% ale najlepiej jak bys dal 500% minimum wtedy byli by zadowoleni a ty ujeba..ny po pachy pozdrawiam nie dajcie sie wjeba..c
Tak jak inni forumowicze nie polecam, wrecz odradzam...banda prostych ludzi zerujacych na ludziach.Cala farma to totalna Polska `mafia`od 7miu bolesci. NIe mozna tego opisac slowami Poprostu banda debili i prostakow...Yyyrek ,Renatka,Seba,Karolinka i reszta maniakow.Wezcie ludzie nie wyjezdzajcie z Tofthill nigdy...zostancie w tej dziorze bo tylko tam mozecie poudawac ze odniesliscie `sukces` w zyciu
No Marcelinko takie jak ty to napewno zapamiętali wszyscy, swój sukces też tam odniosłaś,impreza za imprezą, chlanie za chlaniem,rozwalona gęba - ta blizna to do końca życia zostanie coooooooo? Tak naprawde to można by powiedzieć że prostoty w tym nikt nie zobaczy, poza tymi co cię poznali. Chciałaś być robolem to byłaś , sprzątaczką cudzych brudów też- tak naprawdę wielkich wymagań nie masz, więc do kogo masz pretensje. Generalnie nie chcę nikogo bronić, ale jak już piszecie i oceniacie to najlepiej zacznijcie od siebie.Pozdrawiam
"Tak naprawde to można by powiedzieć że prostoty w tym nikt nie zobaczy, poza tymi co cię poznali":) Nieżle mnie ubawiłeś mirooo:) Mam wrażenie podobne do marceliny, że większośc wajzworów jak na farmie może sobie troche porządzic to w ich mniemaniu jest juz niemal Bogiem, a wajzorami na tej farmie bywają osoby, których edukacja skończyła się na maturze, a które mieszaja z błotem osoby o wiele starsze, mądrzejsze itd..."....jak już piszecie i oceniacie to najlepiej zacznijcie od siebie" hmmm myślałem, że jest to wątek, w którym rufinka prosił o jakieś wrażenia z pracy na tej farmie, a co za tym idzie ocena ludzi próbujacych tam rządzic też jej podlega. Wogóle mam mirooo jakieś dziwne wrażenie, że jesteś kimś z grona osób, które wymieniła marcelinka, ale jeżeli tak nie jest nie chciałem Cię obrazic, ale jednoznacznie bronisz te osoby z farmy(a może jej po prostu nie lubisz, do czego masz prawo).
MIRO...bo tam nie mozna nic innego robic oprucz chlania...Z nikim nie porozmawiasz na trzezwo...bo nie ma oczym a jak juz znajdzie sie temat to trzeba byc po alkoholu bo rece opadaja...To czy chcialam byc robolem podlega dyskusji bo z wlasnego wyboru tam nie pojechalam.Jesli bylabym na miejscu osoby ktora sie tam wybiera to radzilabym poszukac xzegos innego .To ze rozwalilam jak to ty ladnie okresliles `gebe` nie bylo powodem przechlania jak mozna wywnioskowac z twojej wypowiedzi- tylko warunkow na campie( bo przeciez nie ma to jak po zwirku pomykac po prysznicu prawda)?Blizny na `gebie` nie ma...zdziwiony?Jednym slowem nie polecam bo widac co sie dzieje...nawet na forum sie strzepi ryja!!!
Z tego co wiem Marcelinko to nikt cię do pracy nie zmuszał(chyba że się myle),a tym bardziej do wyjazdu tam.Chciałas tam być-byłas,chciałaś sprzątac brudy-robiłaś to.A broda rozwalona to nie powrót spod prysznica-nie oszukuj się Marcelinko,pamiętny piątek,jak wychodziłaś z karawany tak napruta,że się potknęłaś o schodek,co?Skąd to wiem?Bo widziałem to na własne oczy,mieszkałem w sąsiedniej karawanie.A nie rozumiem dlaczego piszesz ze tylko z ludzmi tam mozna porozmawiac po pijaku,ja nie przepadam za alkoholem i sie swietnie dogadywalem z innymi i odwrotnie.Patrz ja studiuje i w tym roku tez sie wybieram,praca jak praca,w Polsce inne nie są.
Buahahaha...to sie teraz posmialam...w zwiazku z tym musisz sobie sprawdzic wzrok, albo zmienic informatorow bo jesli bylabym napruta to ie wzieli by mnie po 5 minutach do szpitala na zszywanie. Nie rozpisuj sie tak na forum bo tylko idiote z siebie robisz siejac glupie plotki. Chcesz to wymienie ci kilku swiadkow i potwierdza...z reszta to nie jest forum dotyczace mnie i nie musisz sie na mnie wyzywac...masz jakies problemy z soba? Pisz do Brawo tam napewno Ci pomoga!A to ze napisales ze w Polsce inne nie sa to normalnie paranoja...Ps. Niezle musiales komus w dupsko wlazic co?
I wogole to ch...mnie obchodzi ze student, ze nie pije...kazdy pije;)Trafne spostrzeżenie,ja chociaż młody jestem i mam pracę to i tak nie wyobrażam sobie dnia może nie dnia ale weekendu bez piwa.Co do farmy byłem tam raz zaproszony przez znajomego i widziałem impreze,cóż wszyscy piją:) Sam się zastanawiam aby tam kumpla nie wysłać póki mu pracy nie znajdę...kiedy rusza okres robót przy zbiorach?
Zalezy od zimy...jesli wiosna szybko ruszy to nasadzenia nowych truskw zaczna sie gdzies w maju ale na pierwsze zbiory mozna liczyc dopiero w polowie czerwaca...Ja przybylam w maju i praca byla ale przy slomie i innych dziadostwach...Nie wysylaj go wczesniej niz w czerwu jesli wogole musisz go wysylac...
No a teraz też siedzisz w Szkocji czy już w Polsce?Co do tego czy go wysyłać,szczerze to nie chce aby On tam pracował,ale on w ogóle nie umie angielskiego.Czekam aż u mnie się ktoś zwolni w pracy to go przujmą bo gadałem z szefem,ja tu nie mam znajomych oprócz dwóch ziomków co mieszkają ze mną i szkotów z roboty.A od dłuższego czasu mi się tak kuresko nudzi że nie wiem co robić.
Nie chodzi o piwo,bo wszystko jest dla ludzi,normalna sprawa,ale Marcelinka pisze ze bez picia,chlania nie da sie porozmawiac z ludzmi,przeciez to sa jakies bzdety.Moze jestes taka plytka ze na trzezwo TY NIE UMIESZ ROZMAWIAC,CO?wlasnie tacy ludzie pisza takie rzeczy,ktorym nic w zyciu nie wychodzi,nooo oprocz tankowania,bo z tego co piszesz tak wynika.
Kolega dali mi adres stronki wyslalam podanie i mnie przyjeli. Jade z kolezanka i troche sie boje zeby to nie byl jakis walek. Co sadzicie o pracy na farmie / zbiorach? Moze ktos z Was pracuje przy czyms takim?