dobre pybanie betty82
ok, poddaje sie i sie nawroce od nowego roku (w koncu trzeba miec jakies postanowienie noworoczne)
nawroce sie np na ZEN ;) bo podoba mi sie ich filozofia;
pierwsze kroki na drodze ZEN:
Krok 1.
Co to właściwie jest Droga Zen?
- Co to jest Zen?
Nie wiem
- Jakie jest znaczenie Zen?
Hotei w milczącej odpowiedzi natychmiast upuścił swój worek na ziemię.
- Więc - co to jest urzeczywistnienie Zen?
Szczęśliwy Chińczyk od razu zarzucił worek na ramię i poszedł w swoją stronę
- Co to jest Zen?
Kiedy pracujesz, tylko pracuj. Kiedy odpoczywasz, tylko odpoczywaj. Kiedy jesz, tylko jedz.
Nan-in powiedział: - Zen nie jest trudny. Jeśli jesteś lekarzem, dobrze traktuj swoich pacjentów. To jest Zen.
- Więc co to w końcu jest Zen?
... a cholera jedna wie ;)
betty82 widzę że Tobie już sekciarstwo rzymskie zupełnie beret wyprało i ten berecik Ci już zupełnie na mózg siadł, więc pewnie i tak nie ma sensu czegokolwiek Tobie tutaj tłumaczyć, więc streszczę się w kilku słowach.
"Pan Bóg" w którego wierzysz i o którym piszesz jest MARTWY jak Twój berecik na tej wydmuszce na której go nosisz i taca do której co niedziela wrzucasz papierki chcąc wkupić się w łaski swojego "Pana Boga" i wykupić sobie wejściówkę do rzymskokatolickich niebios.
Twój "Pan Bóg" jest tak samo MARTWY jak cegły, beton, marmury i złote kolumny zwane przez rzymskich sekciarzy "domem Bożym", Kościołem (czy przez jeszcze innych pojebów - Meczetem).
Twój "Pan Bóg" jest tak samo MARTWY jak plastikowe, metalowe, betonowe czy drewniane figurki i pomniki wszystkich tzw. "świętych" które stoją w Kościołach i na co drugim zakręcie w Polsce.
Coś takiego jak "Bóg" istnieje ale nie ma nic wspólnego z Twoją obłudną sektą jak i z żadną inną na tym padole a prawda jest taka że im głębiej żyjesz Tą sektą tym bardziej oddalasz się od prawdziwego "Boga" bo sekta rzymska wykorzystuje "Boga" do swoich nędznych interesików w imię Tego może mnożyć swoje świecidełka i wpływy.
KOŚCIÓŁ KATOLICKI, JUDAIZM I ISLAM TO NAJWYŻSZE DZIEŁO "SZATANA".
Tak sie zastanawiam , dlaczego ludzi ktorzy wyemigrowali po lepsze zycie,?? zaczeli lepsze ale..... bez Boga
bo zapewne jakby zyli w Polsce to chodziliby do kosciola i wierzyliby i praktykowali
wiec jak to sie dzieje ze, Jesli jest ci juz lepiej i nie mosisz liczyc na cod zeby wystarczylo ci z miesiaca na miesiac jak to w Polsce bywa .....Zapominaja o BOgu kiedy maja juz to czegoo chcieli??? Dlaczego tak jest!!
czy nie jestesmy egoistami !!!!!