“Luknij przez ten łindoł czy mój kar stoi na stricie”. Takie językowe wariacje i dowcipy układano kiedyś o Polakach mieszkających w Chicago. W Polsce trudno było wtedy żyć, więc Polacy, którzy mieli taką możliwość, wyjeżdżali do Stanów Zjednoczonych, aby realizować swój “amerykański sen”. W dzisiejszych czasach emigracja zmieniła nieco swoje oblicze, ale pewne zjawiska pozostają wciąż te same. I tak też podobnych deformacji językowych u rodaków pracujących na Wyspach nie trzeba długo szukać…

