Linia lotnicza easyJet wprowadza “gwarantowany bagaż podręczny” oraz zmiany w jego rozmiarach.

– Na pokładzie naszego samolotu przestrzeń w schowku nad siedzeniem jest ograniczona, dlatego w przypadku popularnych lotów nie zawsze można zmieścić bagaż podręczny każdego pasażera na pokładzie. Z tego powodu od 2 lipca wprowadzamy zasadę gwarantowanego bagażu podręcznego - napisał na swojej stronie przewoźnik.
Zmiana oznacza, że jeżeli pasażer zabierze ze sobą bagaż o nowych wymiarach, nie większych niż 50 x 40 x 20 cm (wymiary obejmują rączki i kółka), przewoźnik zagwarantuje, że znajdzie się na niego miejsce w schowku nad siedzeniem lub pod fotelem sąsiada z przodu.

Jeżeli jednak zdecydujemy się zabrać ze sobą bagaż podręczny o poprzednio obowiązujących wymiarach (56 x 45 x 25 cm) problem może polegać na tym, że w przypadku kompletu pasażerów i braku miejsca na pokładzie samolotu, będziemy zmuszeni umieścić go w luku bagażowym.
Czytaj także: Wizz Air zmniejsza rozmiar bagażu podręcznego i wprowadza nowe opłaty
– Pamiętaj: nie możemy zagwarantować, że bagaż o maksymalnych dopuszczalnych wymiarach będzie mógł podróżować z Tobą na pokładzie, więc zabierz go tylko jeśli dopuszczasz możliwość przewozu takiego bagażu w luku samolotu, jeżeli zabraknie dla niego miejsca na pokładzie - czytamy na stronie easyJet.
Nowa zasada gwarantowanego bagażu podręcznego obowiązuje od 2 lipca 2013 roku. Nadal nie obowiązuje jednak ograniczenie wagowe.


Komentarze 7
idzie sezon ogorkowy, trzeba krecic lody
ale to powazne sprawy sa
podreczny do luku bagazowego to moze byc dodatkowe 5 zloty za parking na lotnisku jakie tesc albo ciotka musza zaplacic!!!
mamy ruinaira teraz powstaje zdziercojet
;)
a ja juz szynke szwagra, pasztet z babuni i drobne kabanosy indycze przewoze firma transportowa xxx, pakowane prozniowo w swoim sosiku sobie 3 dni w ciepelku lezakuja na tylach roznych vanow, kabanosiki luzikem aby sie pokryly szlachetna plesniom, po przyjezdzie towaru cala nasza rodzina jest w 7 niebie oczyszczajac organizm z toksyn zastalych w roznych odcinkach jelitow. nic nie przewozimy w podrecznym bo mam srebna karte lloydsa i zawsze z w rainerze zamawiam kawe i batonik, zaraz jak mi dadza gazetke, tak zeby kazdy widzial, nienaganna angielszczyzna "2 please"wymownie pokazujac gdzie
Cza dać znać producentowi "toruńskiej", żeby zaczął nabijać w krótsze flaki. :(
Chciałem napisać: "podwawelskiej" ale zaraz pojawiłyby się jakieś polityczne skojarzenia.
I tak się pojawią. :P