Mężczyzna podejrzewany o atak na brytyjskiego żołnierza w Londynie i jego śmierć był już wcześniej dobrze znany policji i służbom specjalnym. Brytyjskie media podają, że - jak twierdzi jego rodzina - próbowano zwerbować go jako informatora MI5. Służby specjalne padają obecnie ofiarą krytyki w obliczu porażki, za jaką uważa się fakt, iż nie doceniły niebezpieczeństwa, jakie stwarzał Nigeryjczyk.

