Do góry

Miesiąc (piłkarskich) marzeń

Piłkarskie mistrzostwa świata to bez mała najważniejsza (oprócz igrzysk olimpijskich oraz amerykańskiego Super Bowl) i najpopularniejsza impreza sportowa świata. W dniach 12 czerwca – 13 lipca zmagania na brazylijskich boiskach będą śledzić miliony kibiców na całym świecie, a tym, którym futbol jest obojętny, można niestety tylko współczuć. Zatem – zaczynamy!

Już jutro oczy całego świata zwrócą się na Brazylię - królową piłki nożnej. Fot. © beto_chagas - Fotolia.com

Sport, a piłka nożna w szczególności, jest bez wątpienia masową rozrywką. Informacje o wylatujących przez okna telewizorach, rękoczynach czy nawet – w skrajnych sytuacjach – samobójstwach niestety już na stałe są wpisane w cykl piłkarskich mistrzostw świata. Bo o ile w każdych innych rozgrywkach szansa na rewanż przyjdzie w następnej kolejce, rundzie czy sezonie, o tyle ewentualna porażka na mistrzostwach świata pozbawia splendoru na kolejne czterolecie. Zatem skrajnych emocji nie będzie z pewnością brakowało i tym razem, a nie od dziś wiadomo, że łaska kibica na pstrym koniu jeździ.

Narodziny futbolu

Ojczyzną futbolu jest oczywiście Wielka Brytania. To tutaj już od 1871 r. rozgrywane są najstarsze regularne rozgrywki na świecie – Puchar Anglii. To właśnie brytyjscy emigranci w dość krótkim czasie zaszczepili bakcyla futbolu we Włoszech, Hiszpanii, Argentynie i wielu innych krajach świata. Na tyle, iż szybko dyscyplina ta została uznana za jeden z najbardziej popularnych sportów świata. Już w 1914 r. FIFA – Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej – która powstała w 1904 r. w Paryżu (notabene bez udziału Anglików), uznała olimpijski turniej piłkarski za “amatorskie mistrzostwa świata”. Olimpiady w 1920, 1924 i 1928 r. miały więc taki właśnie status.

Tym, co zaważyło na powstaniu istniejących do dziś mistrzostw, był fakt organizacji letniej olimpiady w 1932 r. w amerykańskim Los Angeles. Amerykanie, w odróżnieniu od całego niemal świata (po dziś dzień zresztą), nie są wielkimi fanami futbolu, w związku z czym turniej piłkarski miał tam się nie odbyć. Ówczesny prezydent FIFA Francuz Jules Rimet wpadł na pomysł zorganizowania niezależnego, pozaolimpijskiego turnieju. I w ten sposób stał się on twórcą i ojcem piłkarskich mistrzostw świata.

Mundialowe początki

Inauguracyjny turniej odbył się w Urugwaju. Przystąpiło do niego 13 reprezentacji, w tym zaledwie cztery z Europy (Rumunia, Jugosławia, Belgia i Francja), głównie z uwagi na uciążliwy i długi transport drogą morską. W finale gospodarze pokonali 4:2 sąsiednią Argentynę i zostali pierwszym mistrzem świata. Przed wojną odbyły się jeszcze dwa turnieje (we Włoszech i Francji), a w 1938 r. oficjalny debiut zanotowała reprezentacja Polski. Co ciekawe, w żadnym z trzech przedwojennych mistrzostw globu nie wystąpiła drużyna angielska.

Powód? Dumni Synowie Albionu jako ci, którzy futbol wymyślili, czuli się i bez tego najlepszą drużyną na świecie. Stąd traktowali te rozgrywki jako mistrzostwa “reszty świata”. Anglicy po raz pierwszy wystąpili na mundialu w 1950 r., jako jedni z faworytów. Niestety, przeżyli srogi zawód. Co prawda pierwsze spotkanie na brazylijskich boiskach z Chile wygrali 2:0, jednak kolejne porażki z USA oraz Hiszpanią (obie po 0:1) spowodowały, że wracali na Wyspy z opuszczonymi głowami. Szczególnie bolała ich sensacyjna porażka z amerykańskimi amatorami. Na tyle, że “Daily Herald” zamieścił na pierwszej stronie słynny nekrolog: “Zawiadamia się wszystkich pogrążonych w żałobie kibiców, że dnia 29 czerwca 1950 umarł futbol angielski”.

Wracając do historii mistrzostw – po II wojnie światowej turniej rozgrywany był już pod nazwą “Puchar Julesa Rimeta”. Pierwsze trofeum, tzw. Złotą Nike, miał otrzymać zespół, który zwycięży trzykrotnie w tym turnieju. Stało się to w 1970 r. udziałem Brazylii, najlepszej drużyny w 1958, 1962 i 1970 r. Od tego czasu nowe trofeum nosi nazwę “Puchar Świata” (Coupe de Monde).

W sumie właścicielami owej pozłacanej repliki, co oznaczało zdobycie tytułu najlepszej drużyny globu, było dotychczas zaledwie osiem państw: pięciokrotnie Brazylijczycy, czterokrotnie Włosi, trzykrotnie Niemcy, po dwa razy wspomniane już Urugwaj i Argentyna, a po jednym razie Francuzi, Hiszpanie (aktualni mistrzowie) oraz ci, którzy uczyli świat gry w futbol, czyli Anglicy (grający w 1966 r. na własnych boiskach).

Wzloty i upadki

Na przestrzeni lat było wiele wzlotów i upadków związanych z mistrzostwami. Pierwsza wielka sensacja wydarzyła się w pierwszym finale po wojnie. W 1950 r. turniej rozgrywano w Brazylii, a w finale gospodarze (w obecności 200 tys. kibiców! – co jest absolutnym rekordem świata po dziś dzień) na największym wówczas stadionie świata, legendarnej Maracanie, podejmowali Urugwaj. Porażka 1:2 zapoczątkowała w Brazylii, rozkochanej w futbolu, ogólnonarodową żałobę.

Cztery lata później nastąpiła jeszcze większa sensacja. “Złota jedenastka”, jak nazywano reprezentację Węgier Gustava Szebesa (zresztą przez wielu nazywaną najlepszą drużyną piłkarską w historii), niepokonana od 1950 r., w 1954 grała w finale na stadionie w szwajcarskim Bernie z zespołem RFN. Już po 8 minutach Madziarzy prowadzili 2:0, jednak ostatecznie zeszli z boiska pokonani 3:2. Niemcy pokazali w finale to, z czego słyną do dziś – nieustępliwość i walkę do końca; Węgrzy przeżyli to, co cztery lata wcześniej Brazylijczycy.

Tego typu zwrotów akcji piłkarska historia zna sporo i nie sposób byłoby je zmieścić na kilku stronach. Ostatnim wielkim wydarzeniem była sytuacja z finału sprzed czterech lat. Dochodziła 116. minuta meczu Hiszpania – Holandia. Gdy do końca dogrywki zostały zaledwie 4 minuty, Andres Iniesta celnym strzałem zapewnił pierwszy tytuł mistrzowski Hiszpanom i – co naturalne – ogólnonarodową fiestę.

Polskie drogi

Biało-czerwoni już po raz kolejny nie zakwalifikowali się do światowego championatu, jednak na kartach lat ubiegłych wnieśli duży wkład do historii mistrzostw. Już w 1938 r., kiedy to zespół znad Wisły po raz pierwszy (po wyeliminowaniu faworyzowanej Jugosławii) zakwalifikował się do turnieju głównego, nastąpił pamiętny debiut reprezentacji Polski. 5 czerwca 1938 r. na Stade de la Maineau we francuskim Strasburgu rozbłysła gwiazda Ernesta Wilimowskiego. Najlepszy “lewy łącznik” sprzed wojny strzelił aż 4 gole reprezentacji Brazylii i pomimo że Polacy przegrali ostatecznie 5:6, wynik poszedł w świat. Późniejsza historia Eziego, jak był nazywany, jest niestety mniej chwalebna. Zawodnik po rozpoczęciu wojny podpisał tzw. volkslistę i grał w reprezentacji hitlerowskich Niemiec. Niemniej jednak to właśnie on był pierwszym polskim bohaterem mistrzostw świata.

Na kolejnych trzeba było poczekać aż 36 lat. W 1974 r. furorę – po sławetnym remisie z Anglikami na Wembley i wyeliminowaniu ich z championatu w RFN – zrobiła reprezentacja pod wodzą Kazimierza Górskiego. Polacy przez turniej szli jak burza, pokonując kolejno Argentynę, Haiti, Włochy, Szwecję i Jugosławię. W półfinale zmierzyli się w sławetnym “meczu na wodzie” (nad Waldstadion we Frankfurcie miało miejsce istne urwanie chmury) i przegrali pechowo 0:1 z gospodarzami turnieju, ale już w meczu o trzecie miejsce pokonali aktualnych mistrzów – Brazylię – 1:0, po golu króla strzelców turnieju oraz niedawnego prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej Grzegorza Laty.

Sukces ten biało-czerwoni powtórzyli w Hiszpanii w 1982 r. pod wodzą Antoniego Piechniczka. Wówczas niezapomnianą rolę odegrał w polskim zespole aktualny prezes PZPN-u Zbigniew Boniek, strzelec m.in. hat-tricka w ćwierćfinałowym spotkaniu z Belgią.

W sumie Polacy w turnieju finałowym mistrzostw świata wystąpili siedmiokrotnie. Oprócz dwóch brązowych medali za trzecie miejsca wspomnieć należy, iż najwięcej bramek dla naszego zespołu zdobył w sumie Grzegorz Lato. Na trzech kolejnych turniejach (1974, 1978 i 1982) strzelił łącznie 10 goli; natomiast najwięcej meczów na mistrzostwach świata rozegrał Władysław Żmuda. Zagrał 21 razy w czterech kolejnych turniejach: 1974, 1978, 1982 i 1986.

Jak wiadomo, reprezentacja Polski do najbliższych mistrzostw nie zakwalifikowała się i – niestety – nie wydaje się, aby w najbliższych latach sytuacja ta mogła ulec zmianie, a wspomniane rekordy mogły zostać pobite.

Poprzedni turniej

Aby nieco ulżyć w cierpieniu rodzimym kibicom, Polacy byli obecni na turnieju przed ośmioma laty, w Niemczech. Co prawda, podobnie jak i cztery lata wcześniej, nasz udział ograniczył się do: meczu o zwycięstwo, meczu o wszystko i meczu o honor, ale pozytywnych emocji dostarczyły nam inne drużyny. Z kolei przed czterema laty mundial zawitał po raz pierwszy na kontynent afrykański. Po wspaniałym turnieju mistrzami świata po raz pierwsi zostali Hiszpanie, pokonując w finałowym pojedynku po dogrywce Holandię 1:0. Z kolei trzecią lokatę, po zwycięstwie 3:2 nad Urugwajem, zajęli Niemcy – w myśl powiedzenia

Gary’ego Linekera, iż “piłka nożna jest sportem, w którym po boisku biega 22 facetów, a na końcu i tak wygrywają Niemcy”.

Najlepszym strzelcem mundialu w RPA został Thomas Mueller z Niemiec. Trafiał do siatki rywali pięciokrotnie, tak jak Hiszpan Villa, Holender Sneijder i Urugwajczyk Forlan, ale miał spośród tej czwórki najwięcej asyst. Cztery lata wcześniej najlepszym strzelcem mundialu był również Niemiec, urodzony w Opolu Miroslav Klose, który także zdobył pięć goli. Nawiasem mówiąc, było to drugie zwycięstwo w klasyfikacji strzelców zawodnika urodzonego nad Wisłą. W 1974 r. najwięcej mundialowych trafień (7) zanotował wspomniany już Grzegorz Lato.

Brazylia wita!

Jubileuszowe, XX Mistrzostwa Świata rozegrane zostaną ponownie w Brazylii (poprzednio w 1950 r.), w myśl polityki FIFA przyznającej prawa organizacji mistrzostw przemiennie federacjom piłki nożnej na różnych kontynentach. Najpoważniejszym kontrkandydatem była Kolumbia, która jednak w międzyczasie wycofała się z wyścigu o tegoroczny mundial.

Spotkania światowego championatu zostaną rozegrane na 12 stadionach – w São Paulo, Rio de Janeiro, Belo Horizonte, Porto Alegre, Brasilii, Cuiabie, Kurytybie, Fortalezie, Manaus, Natal, Recife i Salvadorze. Światowa federacja piłkarska (FIFA) poszła w tym przypadku na rękę Brazylijczykom, zwykle bowiem mistrzostwa organizowane są w 8-10 miastach. Niestety, gospodarze mieli (i wciąż mają) problemy z organizacją mistrzostw, a rząd brazylijski nie finansował budowy stadionów, które będą organizatorami spotkań podczas turnieju. Mało tego – już dwa lata temu szef FIFA Joseph Blatter stwierdził nawet, że przygotowania są na dalszym etapie niż w Rosji, gdzie mundial obędzie się w 2018 r.!

Mecz otwarcia odbędzie się w São Paulo, mecz o 3. miejsce w Brasílii, zaś finał w Rio de Janeiro, a na każdym ze stadionów będą rozgrywane co najmniej cztery spotkania. Mecze będą rozgrywane o godz. 17.00, 20.00 i 23.00 GMT.

Turniej w Brazylii będzie miał z pewnością wiele gwiazd. Jednak zanim zaczną one błyszczeć na piłkarskim nieboskłonie, już teraz można pokusić się o listę “wielkich nieobecnych”. Zacznijmy ją od Roberta Lewandowskiego, Jakuba Błaszczykowskiego i Łukasza Piszczka. Spośród pozostałych warto z pewnością wymienić Szweda Zlatana Ibrahimovića, Czecha Petra Cecha, Słowaka Martina Skrtela, Serba Matiję Nastasića, Austriaka Davida Alabę, Walijczyka Aarona Ramseya oraz Henricha Mchitarjana z Armenii, Argentyńczyka Carlosa Teveza czy choćby Walijczyka Garetha Bale’a.

Przygotowania

A skoro już jesteśmy przy poziomie sportowym, na ów stan rzeczy składa się wiele elementów. Jednym z nich jest tzw. motywacja. W tym elemencie trenerskiego rzemiosła każdy pomysł prowadzący do sukcesu jest na wagę złota. Niestety, nie dla wszystkich jest on miły, ale w końcu jakie wyrzeczenia nie są warte, by móc wznieść w górę Puchar Świata. Niby tak, ale…

Trener reprezentacji Anglii Roy Hodgson w ostatnim czasie zmienił plan przygotowań do mundialu i usunął z niego czas, jaki zawodnicy mieli spędzić z rodzinami, przez co zasmucił z pewnością ich żony i dziewczyny. Zrobił to jednak prawdopodobnie pomny tego, iż angielskie WAGs podczas poprzednich championatów nie bez przyczyny zyskały niesławne miano “chuliganów z kartami kredytowymi”, skutecznie wybijając swoje drugie połówki z turniejowego rytmu zakupowo-biesiadnymi ekscesami. Jaki da to efekt, zobaczymy niebawem. Panowie zawodnicy nudzić się na mistrzostwach jednak nie będą, ponieważ w ich mundialowej fortecy znalazł się m.in. pokój wyposażony w automaty do gier i konsole.

Nie lepiej mają też inni, np. Hiszpanie. Ich trener Vicente del Bosque zabronił swoim kadrowiczom nawet korzystania z popularnych portali społecznościowych: Facebooka i Twittera, aby zawodnicy mogli w pełni skoncentrować się na treningach. Andres Iniesta, bohater finału sprzed czterech lat, już złorzeczy na los…

Komu puchar, komu?

A kto może zdobyć miano mistrza na cztery kolejne lata? Wbrew pozorom nie jest to ta sama lista co zawsze. Co prawda funkcjonująca od wielu lat, wspomniana już powyżej stara zasada piłkarska, że “grają wszyscy, a na końcu i tak wygrywają Niemcy”, nie straciła wiele na aktualności, jednak wobec plagi kontuzji w zespole Joachima Loewa nie oni są wymieniani jako główni faworyci. Zatem kto? Z pewnością gospodarze, Brazylijczycy, oraz inne kraje z kontynentu południowoamerykańskiego – Argentyna i Urugwaj. Tradycyjnie ostatnio Hiszpanie – jako mistrzowie świata i Europy. Sensacją nie byłaby z pewnością wygrana aktualnych wicemistrzów globu Holendrów, którzy jak zawsze zdobywają serca piękną grą i kończą “syndromem drugiego miejsca”.

I może nieco na wyrost, ale puszczając wodze fantazji, doliczmy do tego grona Dumnych Synów Albionu. Najbardziej niedoceniana w ostatnich latach reprezentacja Anglii także ma nadzieję na drugą w swojej historii wiktorię, jednak czy sprosta zadaniu, przekonamy się już niebawem. Marzeń i nadziei przed turniejem odbierać nikomu nie wypada, zatem i my spróbujmy wyobrazić sobie najbliższe mistrzostwa według najlepszego planu. Podobnie jak kibice piłkarscy na całym świecie, spośród których tylko nieliczni będą cieszyć się 13 lipca z kibicowania najlepszej drużynie świata.

Panie i panowie – MUNDIAL CZAS ZACZĄĆ!

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 58

gerg
6 188
gerg 6 188
#112.06.2014, 08:58

Juz widac jak organizatorzy przygotowali sie do tej imprezy,fatalny stan techniczny wielu boisk,korki komunikacyjne,strajki....zobaczymy co bedzie....

Arthur_L
1 298 3
Arthur_L 1 298 3
#212.06.2014, 11:52

^No właśnie. Do tego połowa Brazylii jest uzbrojona w broń palną. Może być hucznie.
A tak w ogóle kibicuję Argentynie.

♥♥♥ ARGENTINA ♥♥♥

Profil nieaktywny
raytoo
#312.06.2014, 16:42

no i sie zaczyna 3-4 mecze dziennie, chata wolna piwo w lodowce sie chlodzi, juz zacieram rece :)

Profil nieaktywny
raytoo
#512.06.2014, 17:00

niestety pod takim cisnieniem jak brazylia jest to beda jesc trawe by pierwszy mecz wygrac, pytanie jest jedynie jakim stosunkiem 4-0 ?

viteac
4 046 44
viteac 4 046 44
#612.06.2014, 19:08

Świetnie że odbywa się w Brazylii, dzięki temu nie opuszczę wielu meczy :-)

WarnBrother
510
#712.06.2014, 19:19

Strach pomyśleć gdy Polska wygra z Anglią

Profil nieaktywny
yourteacher
#812.06.2014, 20:02

romrom
#4

na otwarciach MS w pilce noznej jakos tak jest, ze najczesciej pada remis.

I stand by Argentyna

Profil nieaktywny
romrom
#912.06.2014, 20:29

#8
zgadzam się niech będzie remis ;)
kto by pomyślał że będe kibicował za Chorwacje kiedy , sam nie wierze , ale niema wyjścia

Profil nieaktywny
wozZgnojem
#1012.06.2014, 20:46

ja kibicuje Kamerunowi!

WarnBrother
510
#1112.06.2014, 20:53

Wyszli.
Krde ciezko wybrac komu kibicowac ale powodzenia Brazylii :)

Profil nieaktywny
romrom
#1212.06.2014, 21:50

no cóż ,mineła pierwsza polowa ,nic nowego bambusy nie pokazali
sklad slabszy niż na poprzednich mistrzostwach
jak zwykle chaotyczne ciśnienie z nadzieją na indywidualny trik techniczny
jak Chorwacja ich nie zatrzyma dziś , to z grupy wyjdą bez problemu
a póżniej zobaczymy :)

Menelaios
2 068 23
Menelaios 2 068 23
#1312.06.2014, 22:04

panowie gdzie ogladacie?? podrzucicie linka??

Profil nieaktywny
romrom
#1412.06.2014, 22:07
Menelaios
2 068 23
Menelaios 2 068 23
#1512.06.2014, 22:11

ooo dzieki!! wdziecznosci..:)

troll_ejbus
167
#1612.06.2014, 22:24
Profil nieaktywny
romrom
#1712.06.2014, 22:38

karnego nie było :)
artystyczny upadek i sędzia z zadupia robią swoje

fisandrzej
410
#1812.06.2014, 22:53

Zaczelo sie sedziowskie 5kur*y5ynstwo. Daleko mi do obu zespolow ale ten typ ewidentnie gwizdze w jedna strone. Technologia, spraye, 5 sedziow a dalej karne z kapelusza. Mam nadzieje ze nie bede musial ogladac wiecej wyrezyserowanych wynikow jak w dzisiejszym meczu. 3-1 niesprawiedliwe jak nigdy. Dziekuje.

Stirlitz
Edinburgh
1 926
#1912.06.2014, 22:58

Chrzanie te mistrzostwa razem z hipokrytami!

ludzie umieraja z glodu na ulicach ,gangi sprzedaja dragi a politycy buduj sobie stadiony zeby gawiedź miała widowisko. 22 kolesi biega za kawalkiem skóry, a ludziska sie podniecaj jak jak male dziecko za lizakiem...
Dobrze ze w Krakowie odwolali zimowe.
Kraj w ktorym emeryt czeka 3 lata na wizyte do specjalisty a gminy chca budowac skocznie, to zakrawa na cyrk.

Szkoda ze nie da sie wynajac malp zeby biegaly za pilka a kase z honorarium preznaczyc na jakis rozsadny cel.

Wszyscy narzekaja ze ten swiat spada na psy, ale nikt nic nie robi zeby cos zmienic. Kazdy grzeje du.pe na fotelu i napycha brzucha czipsami...

Profil nieaktywny
romrom
#2012.06.2014, 22:59

#18
absolutnie się zgadzam
ktoś robi biznesy i będą kręcić tymi wynikami jak zęchcą
niestety są bezkarni , wszystko się kupuje sprzedaje jak zawsze

Profil nieaktywny
raytoo
#2112.06.2014, 23:08

no i po meczu otwarcia, faktycznie sedzia pojechal z tym karnym, mecz wyrownany

Profil nieaktywny
raytoo
#2212.06.2014, 23:15

a Ty stirlitz lepiej nie zabieraj glosu, ludzie umieraja na ulicach a cale panstwa sie zbroja, ile idzie na militaria w kazdym kraju, ty tu o kilku miliardach zeby mieli widowisko raz na 4 lata i to nie tylko to, cala branza turystyczno-hotelarska knajpy, czerpia zyski juz nie mowiac o oslawionych brazylijskich prostytutkach, kazdy zarabia, rzad tylko wypuscil kase ale sie im zwroci, mieli dac na zasilki ?

Stirlitz
Edinburgh
1 926
#2312.06.2014, 23:25

22
dlaczego mam nie zabierac glosu?
Kim ty jestes zeby mi zabraniac wyrazac wlasne opinie?
Kolejny szeryf w internetach sie znalazl ktory wie co wolno a co nie..!?!
Chrzanie igrzyska w Brazylii i Ciebie tez

Profil nieaktywny
raytoo
#2412.06.2014, 23:33

nie zabraniam, robie to dla Twojego dobra jak kolega ktory wyprowadza z baru swojego przyjaciela ktory przesadzil z alkoholem, jesli ochloniesz zauwazysz moj punkt, prawda jest taka ze mistrzostwa sie oplacaja wszystkim, to kibice zwoza kase do kraju gdzie sie odbywaja

Stirlitz
Edinburgh
1 926
#2512.06.2014, 23:49

nie pije alkoholu wiec nie potrzebuje "opiekuna"
250 000 ludzi stracilo domy zeby pilkarze mieli gdzie grac, ale jestem w stanie zroumiec ze ludzi w Skocji nie bardzo to przeraza bo tutaj jest Council oraz housing association, a w Brazylii jest ulica i kartony po lodowkach do spania.
Widzow przed tv to nie obchodzi, wazne ze gawiedź ma rozrywke .
W Rzymie tez organizowano igrzyska, aby ludzie za nie rozmyslali o sytuacji w kraju, niestety ale masy potrzebuja ogłupiaczy...

Profil nieaktywny
raytoo
#2612.06.2014, 23:53

no sam sobie odpowiedziales na pytanie, wole takie oglupianie niz nastepna wojne w rejonie gdzie jest ropa

Stirlitz
Edinburgh
1 926
#2713.06.2014, 00:00

zauważ że nie zadawalem pytań, po prostu opisywałem fakty z mojego punkty widzenia

Profil nieaktywny
raytoo
#2813.06.2014, 00:06

nie, wziales na stol tylko pilke nozna zapominawszy o calej innej niepotrzebnej dzialalnosci czlowieka, rozumie ze mozna nie lubic kopaczy oraz gre ale trzeba miec dystans i zroxumiec tych co to nieraz kochaja

Stirlitz
Edinburgh
1 926
#2913.06.2014, 00:47

Nie zapominam, temat jest o futbolu wiec o tym pisze.
Byloby dziwne gdybym zaczal pisac o ginancym gatunku sasanki zwyczajnej.
Po prostu chce pokazac druga strone medalu tak różną od medialnej papki pokazywanej w TV.
Tam nie pokaza ci biedy i bezdomnych, bo kto chcialby to ogladac, wszyscy chca sukcesow i pieknych sportowcow
Miloby bylo gdyby kazdy fan wiedzial ze odbywa sie to czyimś kosztem...

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#3013.06.2014, 02:25

Przy okazji Soczi też tak protestowałeś? I podczas olimpiady w Chinach? ;) Żaden ciuch w Twojej szafie nie ma metki z Bangladeszu, doszytej rękami małego, zapieprzajacego 12 godzin na dobę, dziecka? Nie kupujesz chińskiej elektroniki wyprodukowanej przez molocha zatrudniającego ponad milion osób, w którym samobójstwa są na porządku dziennym? Czy w Twojej szafce znajduje się tylko herbata "fairtrade"? ;) I gdzie wyprodukowano Twój telewizor? ;) I czyim kosztem? ;)

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#3113.06.2014, 02:27

wozZgnojem
#10 | Wczoraj - 20:46
ja kibicuje Kamerunowi!
___________________________

Możesz już wrócić do domu, Kunta Kinte.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#3213.06.2014, 02:29

Stirlitz, sponsorów tego cyrku znajdziesz w swoim salonie i w swojej szafie. Współfinansujesz tę imprezę. Jesteś współodpowiedzialny.

Profil nieaktywny
raytoo
#3313.06.2014, 07:31

tak jak esha wspomnial jest wiele bardziej drozszych imprez jak np.olimpiada czy nikomu nie potrzebne commonwealth w gla za miesiac, jednak nie slychac glosow oburzenia choc np. na jamajce moze tez dzieci gloduja

Profil nieaktywny
yourteacher
#3413.06.2014, 08:37

to tyle o meczu otwarcia...

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#3513.06.2014, 09:23

Stirlitz, chcę Ci tylko dać do zrozumienia, że tak samo, jak Ty wyłączasz -najprawdopodobniej świadomie- swoje wyrzuty sumienia podczas zakupu koszuli z Bangladeszu czy butów z Wietnamu, tak samo chłopaki piszący wyżej chcą tylko pooglądać dobrą piłkę. Jesteś częścią tego systemu wyzysku i niesprawiedliwości, i przypadkiem nie pisz, ze nie masz wielkiego wyboru, bo przecież ubranie możesz zamówić u krawca (uprzednio sprawdziwszy, kto wypodukował tkaniny i czy przypadkiem nie były farbowane ze szkodą dla środowiska ;) ), buty obstalować u szewca (ceny idą w tysiacach funtów- stać Cię, aby w ten sposób poafiszować się swoją empatią? ;) ) , telefonu zaś- nie kupować (ponoć wciąż żyją ludzie, którzy obywają się bez niego), natomiast jedzenie przygotowywać nad rozpalonym gdzieś pośród odludzi ogniskiem, na "swojskim" patyku- zamiast na chińskim grillu/ patelni/ w opiekaczu lub tosterze. ;)

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#3613.06.2014, 09:23

Stirlitz, chcę Ci tylko dać do zrozumienia, że tak samo, jak Ty wyłączasz -najprawdopodobniej świadomie- swoje wyrzuty sumienia podczas zakupu koszuli z Bangladeszu czy butów z Wietnamu, tak samo chłopaki piszący wyżej chcą tylko pooglądać dobrą piłkę. Jesteś częścią tego systemu wyzysku i niesprawiedliwości, i przypadkiem nie pisz, ze nie masz wielkiego wyboru, bo przecież ubranie możesz zamówić u krawca (uprzednio sprawdziwszy, kto wypodukował tkaniny i czy przypadkiem nie były farbowane ze szkodą dla środowiska ;) ), buty obstalować u szewca (ceny idą w tysiacach funtów- stać Cię, aby w ten sposób poafiszować się swoją empatią? ;) ) , telefonu zaś- nie kupować (ponoć wciąż żyją ludzie, którzy obywają się bez niego), natomiast jedzenie przygotowywać nad rozpalonym gdzieś pośród odludzi ogniskiem, na "swojskim" patyku- zamiast na chińskim grillu/ patelni/ w opiekaczu lub tosterze. ;)

Profil nieaktywny
romrom
#3713.06.2014, 10:23

Ale sku... syny z mafii FIFA nie dadza poogladac tej dobrej pilki beda robic szopke jak wczoraj
moze byc ze Platini wyrezyseruje szopke Brazylia -Francja na final
Porzednia szopke widzielismy przy losowaniu grup na mundial

WarnBrother
510
#3813.06.2014, 10:27

Smoczuś, wszyscy wiedzą że już dawno w dzieciństwie bawiłeś sie chinskim tosterem

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#3913.06.2014, 12:21

Do budy, bo znowu będziesz się szwendał po komisariatach. ;)

Profil nieaktywny
wozZgnojem
#4013.06.2014, 17:00

Kamerun ,Kamerun,Kamerun!!!!ole ole ole ole!!!!

Profil nieaktywny
yourteacher
#4113.06.2014, 18:41

Mexico

Profil nieaktywny
yourteacher
#4213.06.2014, 18:42

Menelaios
#13 | Wczoraj - 22:04
panowie gdzie ogladacie?? podrzucicie linka??

Moze nie w temacie , ale w "telwizorze" mozna, wiec nie rozumiem skad pytanie.

Profil nieaktywny
yourteacher
#4313.06.2014, 18:52

no i tequila idzie po zwyciestwo

Profil nieaktywny
yourteacher
#4513.06.2014, 19:17

ale ja mam telewizor , wiec nie bede w malym ekranie ogladal.

Profil nieaktywny
wozZgnojem
#4613.06.2014, 19:46

Dzisiaj wygrywa Holandia!

Profil nieaktywny
romrom
#4713.06.2014, 19:50

biedny Kamerun już można powiedzieć że jedzie do domu
za chwile Holandia - Hispania
Holandia wygrywa !!!

Profil nieaktywny
yourteacher
#4813.06.2014, 20:14

czyzby

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#4913.06.2014, 20:14

Cza sprawdzić czujność moderacji...

Czarnobyl to gdzieś w Kamerunie?

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#5013.06.2014, 20:15

Cóż za bezpardonowy, rasistowski atak. :/

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#5113.06.2014, 20:15

Cóż za bezpardonowy, rasistowski atak. :/

Profil nieaktywny
romrom
#5213.06.2014, 20:46

jaka bramka !!!!!!!!!
tak pięknej to nie mogę przypomnieć jeszcze

Profil nieaktywny
wozZgnojem
#5313.06.2014, 20:55

#52 kto wie czy nie najpiękniejszy gol mistrzostw to bedzie:)

Profil nieaktywny
romrom
#5413.06.2014, 21:11

czarownik Robben 2:1 :)

Profil nieaktywny
wozZgnojem
#5513.06.2014, 21:14

Aaarjen RobbIN!!!!

Profil nieaktywny
romrom
#5613.06.2014, 21:22

3:1 to już wygrana :)

Profil nieaktywny
wozZgnojem
#5713.06.2014, 21:27

Zaryzyjuje stwierdzenie ze Holandia bedzie znowu we finale turnieju! Ich kazda wygrana czyni jeszcze lepszymi!

Arthur_L
1 298 3
Arthur_L 1 298 3
#5814.06.2014, 00:02

Szkoda, że Polska się nie zakwalifikowała. Może za 4 lata. Hiszpania - Holandia to był dobry mecz. 1-5. I to jest właśnie futbol. Nigdy nie wiesz czego się spodziewać.