Ostrożność brytyjskiego systemu edukacji sprawia, że dzieci nie nabywają w szkołach wystarczającej wiedzy. Może prowadzić to do braku umiejętności samodzielnego myślenia w ich dorosłym życiu.

Niektórzy nauczyciele bojąc się, że ich podopieczni nie sprostają natłokowi informacji, dokonują cięć w programie nauczania - donosi Daily Mail.
Gazeta ilustruje sytuację lekcjami muzyki, do których nauczyciele celowo nie wprowadzają nauczania o kluczowych aspektach teorii przedmiotu, takich jak metrum, czy skala. Pedagodzy obawiają się, że mogą być to określenia zbyt mało przystępne dla młodzieży.
Na konieczność wymagającego nauczania zwraca uwagę badający szkoły Ofsted.
Bernice McCabe, dyrektorka prestiżowej North London Collegiate School, pomagająca rządowi w opracowaniu nowego programu dla szkół stwierdza zaś: - Praca nauczyciela musi polegać na motywowaniu i przemienianiu rzeczy trudnych w przystępne i przyjemne.
Źródło: Laura Clark, The generation who can’t think for themselves: School work is ‘too easy’, warns adviser to Prince Charles, dailymail.co.uk


Komentarze 2
Już dawno temu Marks ( w Kapitale) stwierdził,że rozwinięty kapitalizm potrezbuje tylko 2% ludzi wykształconych i zdolnych do samodzielnego myślenia-reszta ma być tylko wykonawcą ich woli...
Gdyby bryrtyjczycy ( i nie tylko) zaczęli samodzielnie mysleć to system czułby się zagrożony...
w polandii za duzo myslacych i caly system poszedl sie j...
wszyscy pozwalaja sie doic na rzecz panstwa...
ot, kooorwa myslacy naród który za granice spierdoolil do tych glupich zeby miec za co zyc...
Zgłoś do moderacji