“Imigranci są przekleństwem Wielkiej Brytanii, prowadząc ją do finansowego upadku” - z takimi głosami, w sposób oczywisty przesadzonymi, można często zetknąć się na Wyspach.
Peggy, pisząc dla “Twój Sukces w UK”, zwraca uwagę na problem, którego rozwiązanie być może okazałoby się dla Wielkiej Brytanii bardziej wartościowe:
(…) Channel 5 wyemitował program “Blinging Up Baby” o dziecięcych konkursach piękności, w których startują maleństwa, nawet roczne dziewczynki. (…) Konkursy piękności nie są tanie, a tymczasem startują w nich dzieci matek bezrobotnych, które przyznane zasiłki wydają właśnie na takie luksusy.
Jedną z nich jest trzydziestotrzyletnia Lianne z Portsmouth, bezrobotna matka sześcioletniej Bessie-Sue i czteroletniej Scarlett. (…) zamiast szukać pracy lub chociaż zapewnić dzieciom normalne dzieciństwo, pobiera zasiłki i wydaje je na starty córek w konkursach piękności – na spraye do opalania, kosmetyki, dopinki włosów, pielęgnację paznokci, drogie ubranka i buciki.
Konkluzja autorki daje do myślenia:
Jeśli więc brytyjski rząd zaostrza przepisy wobec emigrantów, w tym Polaków, ograniczając czas wypłacania zasiłku dla bezrobotnych do trzech miesięcy, czy nie powinien przyjrzeć się swoim obywatelom i wprowadzić obostrzenia wobec tych, którzy zasiłki wydają na luksusy? W końcu benefity to pieniądze podatników – nas wszystkich.
Źródło: peggy, Twój Sukces w UK



Komentarze
Zgłoś do moderacji