29°, temperatura spada. Na holenderskie drogi wyjechały solarki:
https://40ton.net/solarki-wyjechaly-na-drogi-by-chronic-asfalt-glownie-n...
40.03 stopni celsjusz to rekord UK.
https://www.lincolnshirelive.co.uk/news/local-news/raf-coningsby-records...
24 stopnie. O 10 za dużo. Miałem wyskoczyć nad morze, ale za gorąco, ale do południa reperują rozmyte upałem tory kolejowe. Jutro ma być 21 stopni i deszcz, to sobie wyskoczę potaplać się w solonej zupie. Zaraz cisnę nad jezioro, polansować się na desce na sznurku. Jak coś mi nie wyjdzie, to napiszta mi, proszę, na polnym kamieniu, epitafium: "i to by było na tyle".
Na tę chwilę relaksuję sie na wsi, tzn. oglądam "Ranczo", wciagając jajca na miękko.
Nie slyszał, bo chrapał głośniej. ;p
Zmiana planów, zamiast łamania się na desce ciągniętej na sznurku, zdecydowałem się na łamanie gir na śliskich głazach w górskim strumieniu. Iglasty las i moczenie trampek w pakiecie.
24°, ale cosik nieteges, bo pot ścieka po wszędzie, jak pies ( pot ścieka i pies ścieka - niuanse języka polskiego dla obcokrajowców). ;)
Złapałem się na tym, że dzisiaj w aucie wyłączyłem ogrzewanie.