A potem znów się przystopuje i znów gaz,
I społeczeństwo nas szanuje, lubią nas.
Uśmiecha się najmilej ten i ów,
Tak rośnie, rośnie nasz przywilej świętych krów.
Usiądź razem ze mną, spróbuj mego wina
Z czereśni, wiśni, resztek lata
Choć jesień się zaczyna
Tyle tej jesieni jeszcze jest przed nami
Zdążysz wrócić do domu
Nim noc zawita nad drogami ... hey
w xvII wieku jak zaczeto zdobywac kontynent poludniowo-amerykanski pozycja na wznak byla jedyna aprobowana przez Kosciol w kontaktach z indiankami, stad to sie wzielo
klechy od zawsze lubili wtrącać się w nieswoje sprawy, nawet intymne. w sumie nie powinno to dziwić - wytresowali naiwniaków by opowiadali o swoich nawet najbardziej osobistych tajemnicach. głupota do sześcianu. nic dziwnego że kler tak chętnie był korumpowany przez różne reżimy
jak ktoś ma to zapraszam:)