wlasnie dzis dostalam list o przydziale mieszkanie na Calder, wiec poszlo blyskawicznie. Trzy dni po info o silver priority. Pytanie do kogokowiek kto mieszka w tym rejonie - da sie zyc? Pojdziemy obejrzec mieszkanie w przyszlym tygodniu, wiem, ze to wysokosciowce. Rzucac sie na to jakby co? Czekac na lepsza szanse? Czy silver priority ma az takie przebicie kiedy obstawia sie mieszkanie? Jak szybko moze pojawic sie kolejna oferta? Wiem, ze ta oferta pojawila sie tak szybko, bo to rejon najmniej preferowany, ale z drugiej strony ze swojego doswiadczenia wiem, ze Granton, gdzie kiedys mieszkalam tez ma taki status, a mieszkalo sie tam zacnie:) Pozdrawiam
Jakis poltora roku temu zlozylam wniosek o mieszkanie z Councila i Housing Association. Oczywiscie wytrwale cotygodniowe obstawianie mieszkan nie przynosilo rezultatu, mimo, ze mieszkam z 9 miesiecznym synkiem i mezem w malym i zawilgoconym mieszkaniu. Dzis jednak dostalam list, ktory okresla nasza pozycje jako silver priority ze wzgledu na 'przeludnienie', czyli daje nam mozliwosc dostania mieszkania przed oczekujacymi niekwalifikujacymi sie na takowa. Zastanawiam sie, czy ktos mial silver priority i moze wie, jak dlugo czeka sie na przydzial mieszkania od momentu przyznania tejze. Bardzo dziekuje za pomoc:)