przestudiuj najpierw zasady kupna nieruchomosci na kredyt,pozniej mozesz cokolwiek napisac na ten temat...nikt nie jest w stanie wcisnac tobie kredytu,gdyz twoim obowiazkiem ,jest przeczytac to co chcesz popisujesz.taka informacja zawarta jest na kazdej umowie kredytowej,wiedzialys,gdybys ,zglebil temat.nikt nie moze w,cisnac tobie nieruchomosci ,ktorego cena jest dwukrotnie przewyzszona,w tym celu robi sie wycne,przez odpowiednie osoby,ktore w zaden sposob ,nie maja powodow ,aby zawyzac cene.ty tecydujesz sie na kredyt i ty najlepiej wiesz ,czy cie na niego stac.bank rowniez analizuje twoja sytuacje finansowa,wydatki,i wydaje dcyzje o kredycie.jesli nie jestes wiarygodnym klientem,nie otrzymasz zlamanego funta.przestan wkoncu bzdury pisac,i wez sie do roboty,jeli chcesz odlozyc ,kilkadziesiat tysiecy funtow,na kupno dzialki i budowe jakiegos kurnika w polsce....jezdzac na szmacie ...na pewno ,nie odlozysz...,no chyba,ze zajmie ci to, 20 lat ,w tym czasie ,wiekszosc z nas-kredytobiorcow,zdarzy splacic naleznosci a ty znow zaczniesz zbierac mamone,bo okaze sie ,ze masz jedynie na ogrodzenie,lub kawalek chodnika.ja zycze tobie powodzenia....
nigdy w zyciu, nie probowalabym przekonywac ,na kredyt ,kogos ,kto jest ignorantem i polglowkiem...dla niewtajemniczonych...goremon neguje wszystkich i wszystko,co dotyczy ludzi ,bioracych mortgage...teraz kpi sobie z czlowieka,dzieki ktoremu ,kilkunastu forumowiczow kupilo swoje m.sa tu ,rowniez tacy,ktorzy ,nie sa zadowoleni ,z pracy tego pana,no coz ,kazdy ma prawo do wlasnej opinii.ja przyznam sie ,ze w pewnym momencie, tez bylam zla,i niezadowolona z wspolpracy ,z tym panem.poprostu wszystkie formalnosci trwaly za dlugo,wedlug mnie oczywiscie.po konfrontacji z ludzmi ,ktorzy kupili juz nieruchomosc,uspokoilam sie--oni rowniez czekali,taka procedura.myslalam,ze opieszalosc,to wina pana bradleya,mylilam sie jednak..:)
dzieki kama za wyjasnienie :)sam splacam swoj mortgage i jestem zadowolony. No coz, zakup domu to nie zakup paczki fajek w kiosku. Mnie wszystkie formalnosci przy zakupie domu zajely 3 miesiace, coprawda nie u w/w C.B. Mysle, ze to i tak calkiem szybko. Nie do konca rozumiem postawe Hahahehe, dlaczego z taka zacietoscia neguje wszystko i wszystkich co dotyczy ludzi bioracych mortgage, z drugiej strony patrzac na jego nicka nie traktuje jego tematow powaznie :)
Smashin'!!! Wracając do wątku: gdyby swego czasu nie ostrzegł mnie głos rozsądku, tkwiłbym dziś w kamiennym kręgu :-) upadłego Northern Rock, do którego za uszy ciągnął mnie Kiran Wodolej. Oparłem się jednak jego namolnym telefonom, przekonywaniom i obietnicom złotych zysków ze sprzedaży mojej nieruchomości w ciągu najbliższych kilku lat. Dzięki temu dzisiaj spokojnie odkładam swoje pandy, powiększając wkład własny, gdybym w przyszłości zechciał jednak kupić tutaj jakieś lokum. Wkrótce będzie można przebierać w ofertach zakupu domów i mieszkań po normalnych cenach, gdy tacy jak Wy zaczną już rwać włosy z głowy z powodu niemożności comiesięcznego karnego spłacania kosmicznie wysokich rat kredytu. Wodolej jednak o takim scenariuszu nawet Wam nie zipnął, kochany chytrusek! Kupiliście swoje nieruchomości w czasie cenowego szczytu, teraz czeka Was tylko obsuwa, moi drodzy! Będziecie przecierać oczęta ze zdumienia zszokowani faktem, że zamiast zyskiwać - wasze mieszkanka/domki będą tracić na wartości! To już się zaczyna...
hahahehe,klamiesz ,nie rozmawiales nigdy z tym czlowiekiem,w innym temacie twierdziles ,ze odwiedziles go w biurze,ktorego nie ma ,gdyz odwiedza swoich klientow w domach,a dzialalnosc ma zarejestrowana na adres domowy...duopan bradley ,3 dni,przed wybuchem calej afery z nothern rock,wycofal wniosek kredytowY,moim znajomym,nie podajac im przy tym ,ZADNEGO powodu ,dla ktorego,to robi.poprostu postanowil im zrobic niespodzianke,znajdujac innego lendera,ktory okazal sie tanszy.lecz caly proces zwiazany z mortgage trzeba bylo zaczac od nowa.gdyby byl niekompetentny,nie mialby pojecia o problemach NR...zastanawia mnie fakt ,kiedy to niby miales okazje konfrontowac sie z tym czlowiekiem...jeszcze miesiac temu ,pisales ,ze za nic w swiecie ,nie zdecydowalbys sie na mortgage...jezeli uwazasz ,ze 714 funtow,wraz z wszelkimi ubezpieczeniami(ubezpieczenie budynku,ubezpieczenie na zycie ,na kwote 200tys funtow),przy kredycie ,na 20 lat to"kosmiczna rata kredytu....",to upewniles mnie tylko,ze rozmawiam ,z kompletnym laikiem,w tej materii.potwierdza sie, po raz kolejny twoja glupota-NOTHERN ROCK ,NIE UPADL.SPRAWDZ,NIE WIERZYSZ?Ceny mieszkan,domow ,nie spadaja,poprostu ustabilizowaly sie,poczytaj sobie ,gdziekolwiek,poszukaj,przeciez ,taki masz polot ,do tego tematu...."Wkrótce będzie można przebierać w ofertach zakupu domów i mieszkań po normalnych cenach, gdy tacy jak Wy zaczną już rwać włosy z głowy z powodu niemożności comiesięcznego karnego spłacania kosmicznie wysokich rat kredytu.Wodolej jednak o takim scenariuszu nawet Wam nie zipnął, kochany chytrusek! Kupiliście swoje nieruchomości w czasie cenowego szczytu, teraz czeka Was tylko obsuwa, moi drodzy!..."wiesz...zaden...hmmmm,takiego pokroju ,i intelektu,jak ty....,kredytu nie zaciaga....,czyta ,cos takiego ,jak key facts.....honorarium bradleya ,to 295l...,tak ,tego chytrusa,z tego ,co sie orientuje,niezmienne,od 2 lat...jesli dla ciebie to astronomiczna kwota,to nigdy w zyciu ,nie bedziesz w stanie uzbierac"poundow",na kurnik",czy chalupe strzecha kryta....zal ci dupe sciska,ze ktos cos moze miec a ty ...dupa...:(
Hahahehe jesli chodzi o Northern Rock to czesciowo masz racje. Ja zaciagnalem kredyt gdzie indziej. Bank of England podniosl oprocentowanie jeszcze o kolejne 0.5% po tym jak wzialem kredyt. Mialem troche szczescia. Mieszkam w malej miejscowosci na zachodnim wybrzezu i nie widze spadku cen nieruchomosci, co najwyzej ceny sie ustabilizowaly, a to za sprawa emerytownych anglikow chetnie kupujacych sobie 'holiday homes' z ktorych korzystaja 2 tygodnie w roku. Malo tego domy potroily swoja wartosc na przestrzeni ostatnich 10-ciu lat.Kocham morze i moj zawod jest scisle zwiazany z oceanem. Atlantyk widze z okna, moja corka zaczela nowy rok szkolny. Szkola jest zaledwie 5 minut spacerkiem od domu. Lokalizacja jest dla mnie BEZCENNA. Slyszalem juz zlosliwe docinki Polakow tj. Jak bym mial splacac kredyt przez 25 lat to wolal bym strzelic sobie w leb. albo Ale zescie sie udupili, teraz musicie robic na kredyt. Docinki z ust osob wynajmujacych mieszkanie, gdzie jedna toaleta przypada na 8 osob albo dwoch doroslych chlopow spi na jednym materacu. [kto tu jest udupiony :))]Zapewniam Cie, ze na pewno nie bede rwal wlosow z glowy. Moja nieruchomosc byla wyceniona przez niezaleznego rzeczoznawce. I wiem, ze nie przeplacilem.
kama7979 nie denerwuj sie na tego typa Hahahehe, on jest biedym czlowiekiem ktoremu trzeba wspolczuc, jesli ktos jest zadowolony ze swojego zycia nie musi martwic sie o zycie innych :) a wyzej wymieniony typ nie ma swojego zycia i wszystko co mu pozostalo to wysmiewanie ludzi na forum hihihihi.Co do Ciarana to wiadomo ze Hahahehe nawet go nie poznal bo zaraz w pierwszym poscie napisal zle jego imie hihihihi.Ciaran to spoko gosc i to moje zdanie a skoro on uwaza inczej to jego problem. Ludzie starajacy sie o kredyty napewno maja swoje zdanie na ten temat:)pozdrawiam cie kama7979 i cala reszte.
W przerwach pomiędzy kolejnymi jazdami na szmacie postanowiłem dogłębnie przeanalizować fenomen popularności wśród napalonych na kupno nieruchomości polaków w/w independent mortgejdż adwajzora, zawodowego wciskacza kredytowego kitu, z reguły kręcącego się gdzieś w rejonie Bathgate. Dlaczego za jego namową zadłużamy się po uszy na kilkadziesiąt lat kupując zagrzybione nory za dwukrotnie zawyżoną cenę?
W efekcie wzmożonego wysiłku umysłowego doszedłem do wniosku, że posiada on kilka cech, które są bardzo bliskie sercu każdego prawdziwego polaka a tym samym sprawiają, że z łatwością uznajemy go za "swojego chłopa", brata-łatę i ogólnie osobę, której nie zaufać - byłoby grzechem śmiertelnym.
A więc do rzeczy: po pierwsze, Kiran myje włosy raz na dwa tygodnie. Po drugie, zęby czyści tylko z okazji bank holiday. Goli się chyba codziennie, ale trzymając maszynkę używa lewej kończyny zamiast prawej i sądząc po efekcie końcowym - nie jest to ręka. Dodajmy do tego brudne i rozczłapane buty oraz wymięty flak, który sądząc po kroju był kiedyś garniturem - i zagadka rozwiązana! Z taką prezencją nawet Northern Rock polakom nie straszny!