Jak w tytule. Bylam juz u ok siedmiu mechanikow, kazdy naprawia i nic z tego, nie mowiac o wydanych pieniadzach na nic. Moze ma ktos pewnego, zaufanego mechanika, Polaka, Szkota niewazne, byleby byl dobry i nie zdarl ze mnie nie wiadomo jakich pieniedzy. Chetnie opisze co sie dzieje z samochodem, chodzi o dwie usterki mam nadzieje niezbyt trudne do zdiagnozowania i naprawy jesli ktos sie na tym zna.
Uda się ( choć moim zdaniem to nie kwestia udania się tylko fachowości Darka i jego metodycznego podejścia do problemu a nie wróżenie z fusów). Nic mi nie jesteś winna. Spotkać by się można na jakiejś kawce albo grillu.
itak nie mam na co ,tak pytam z ciekawosci bo skoro byla u tylu mechanikow i zaden nie dal rady to moze ten ostatni tez sobie nie poradzil .jakas dziwna usterka chyba skoro nikt nie moze sobie poradzic .
Itaczek proponuje Tobie kolego w ramach przyjazni poluzowac krawat i mankiety zawinac delikatnie...
Proponuje na luzie przejsc do rozmowy jak ktos prowadzi auto to wie...co jest na luzie.
Jak w tytule. Bylam juz u ok siedmiu mechanikow, kazdy naprawia i nic z tego, nie mowiac o wydanych pieniadzach na nic. Moze ma ktos pewnego, zaufanego mechanika, Polaka, Szkota niewazne, byleby byl dobry i nie zdarl ze mnie nie wiadomo jakich pieniedzy. Chetnie opisze co sie dzieje z samochodem, chodzi o dwie usterki mam nadzieje niezbyt trudne do zdiagnozowania i naprawy jesli ktos sie na tym zna.