witaj Karen! Cieszę się,ze troche próbujesz uspokoić emocje tych osób,które mają takie a nie inne doświadczenia pracy w 4Season.
Mam doświadczenie w takiej pracy-fakt,ze w rodzinie,ale w koszmarnym wydaniu,więc nie spodziewam się wkacji,za które ktoś będzie mi płacił. Jak to jest z mozliwością kształcenia się w tym kierunku?po jakim czasie mozna próbować jakieś kursy?jakie są procedury i realne mozliwości? czy pracując w 4season mozna zatrudnić się tez gdzie indziej-na parę godzin zeby łapać innne kontakty?
Mwei - nie wiem, co jest podstawiony tajny agent. Argumentow kontrujacych wszystko nie mam i jako manager nie wierze w bronienie wszystkiego za wszelka cene.
Jesli chodzi o ksztalcenie w kierunku bycia Care Assistant, to czegos takiego nie ma. Na ogol do pracy przyjmuje sie osoby, ktore mialy doswiadczenie bo na przyklad opiekowaly sie kims w rodzinie. Po rozpoczeciu pracy i po jakims czasie bycia w tym zawodzie niektorzy ludzie decyduja sie na studia - albo pielegniarskie albo Social Care. W FSHC po rozpoczeciu pracy przechodzi sie Induction Course - jest to taki wewnetrzny kurs, ktorego zadaniem jest zapoznanie pracownika z podstawowymi zadaniani, obowiazkami, prawami, pewnymi pojeciami jak Rights, Independence, Privacy, Dignity itp, Moving & Handling, POVA, Abuse. Oczywiscie mozna brac udzial w szkoleniach organizowanych przez FSHC - niektore sa obowiazkowe (POVA, Fire Safety) ale sa inne - dodatkowe - Infection Control, Food Hygiene, Dementia Care i inne. Jesli ktos jest zainteresowany ta praca i ma ochote spedzic wiecej czasu niz ten rok, to polecam zainteresowanie sie NVQ2 In Care - szkolenie organizowane przez FSHC ale spelniajace wymagania krajowe. NVQ2 jest kwalifikacja, ktora pracodawcy wymagaja, zeby sie mialo albo pracownik byl chetny do przeszkolenia, jako ze CSCI (regulator domow opieki wymaga, zeby w domach bylo min 50% CAs z NVQ2). NVQ2 w FSHC sklada sie z dwoch etapow - Foundation Course w sklad ktorego wchodzi kilka (nie pamietam dokladnie - zdaje sie, ze 7 modul) i samego NVQ2. Chcialbym dodac, ze NVQ2 prowadzone przez FSHC jest tak dobre, ze inne duze firmy (np BUPA) byly nim zainteresowane i proponowaly nam, zeby ksztalcic ich pracownikow.
Jesli chodzi o prace w godzinach wolnych, to oczywiscie, ze mozna tylko pod warunkiem, ze druga praca nie bedzie miala negatywnego wplywu na te podstawowa. No i trzeba pamietac, ze po podjeciu drugiej pracy rowniez trzeba sie zarejestrowac.
mam pytanie do karen_walker jak jest z wyzywieniem, chodzi mi o lunch - czy jest mozliwosc wykupienia w pracy w domach opieki - czy moze pracodawca oferuje, co do kwestii mieszkaniowych czy w tych wynajmowanych mieszkaniach/pokojach jest posciel, jakies talerze, garnki itd?
Cześc Karen-od trzech miesięcy myślę o tego typu pracy ,i właśnie w Szkocji,jestem jeszcze w polsce,i wybrałam sobie dwie firmyMACKENZI-oraz NURSING NEEDS,bardzo bym chciała wyjechać do Aberden,lub Glasgow,lecz niewiem czy mi się uda.Narazie uczę się języka,i od stycznia załatwiłam sobie przeszkolenie w domu opieki społecznej,a zeby mieć jkieś małe doświadczenie,w tego typu pracy,będę pracować zadarmo przez pół roku,i chcę zobaczyć czy się nadaję,bardzo lubię pomagać innym,i być komuś pomocna.Czy firmy kture przedstawiłam są ci znane.proszę odpisz.Pozdrawiam
Monter88 - kazdy dom ma swoje zasady. W jednym mozna wykupic posilki za symboliczna oplate, w innym wcale a w jeszcze innym dostanie sie za darmo lunch i kolacje jesli pracuje sie na dluga zmiane. A u mnie na przyklad wszystko jest za darmo.
Wyposazenie mieszkan tez sie rozni. Nie ma standardu, bo to nie zalezy od pracodawcy tylko od tego, co jeszt dostepne na rynku. Moze byc tak, ze pracodawca wynajmie "gole" mieszkanie ale uwazam, ze jako minimum powinien wyposazyc je chociaz w lozko i posciel i podstawowe wyposazenie typu talerze i sztucce no bo przeciez trudno, zeby ludzie przyjezdzali z zastawa i posciela. Tego typu rzeczy mozna kupic tanio uzywane. Reszte pracownik powinien sobie kupic sam - za tyle na ile go stac.
Suzi28 - masz dobre podejscie. Przede wszystkim troche doswiadczenia, zeby wiedziec o co w tej pracy chodzi. Po drugie, JEZYK. Cwicz przy kazdej okazji. Nie znam zadnej z tych firm, ktore wymieniasz. To sa (o ile sie nie myle) agencje - ja z agencjami nie mam bezposrednio kontaktu. W FSHC to sie odbywa przez Overseas Department.
dziękuję karen za odpowiedz,ale mam jeszcze pytanko:wcześniej pisałam ,ze jestem pielęgniarką ,ale jezeli wyjadę to będę pracować jako opiekunka.pani w firmie powiedziała mi ,ze moją umowę mozna tak napisać ( i byłabym tam pomocnicą pielęgniarki),abym w przyszłości mogła pracować jako samodzielna pielęgniarka,niekoniecznie w domach opieki.czy jest to mozliwe???dziękuję za odpowiedz.
Nie rozumiem, co ta pani miala na mysli. Szczerze powiedziawszy, nie orientuje sie, czy NMC uznaje kwalifikacje polskich pielegniarek za wystarczajace do pracy jako pilegniarka. Wiecej informacji na ten temat pewnie mozna znalezc na www.nmc-uk.org. Podejrzewam, ze informacji mozna zasiegnac takze w Polsce w odpowiedniku NMC (instytucja rejestrujaca/regulujaca prace pilegniarek). Jesli tak, to moglabys od razu pracowac jako pielegniarka, bo zapotrzebowanie na pilegniarki jest rozniez duze. Jesli nie, to trzeba zrobic tzw Adaptation Course, ktory od tego roku mozna tylko zrobic na uniwersytecie. Do tego, zeby pracowac jako samdzielna pielegniarka (np w agencji) potrzebne bedzie jakies doswiadczenie w pracy w UK (szpitalach czy domach opieki).
Sciagniecie dzieci to juz czysto osobista decyzja. Trzeba rozwazyc kwestie mieszkania i wydatkow, opieki nad dzieckiem.
TAK NMC uznaje kwalifikacje polskich pielęgniarek,trzeba spełnić kilka warunków jezeli chodzi o czas zatrudnienia w Polsce.Właśnie ja nie spełniam narazie poniewaz jestem na urlopie wych.,a zeby pracować jako pielęgniarka muszę miec przepracowane w ciągu 5 lat -trzy lata.Dlatego chcę jechać jako opiekunka.A w przyszłości pracowac jako pielęg.To jest tez dobre rozwiązanie ,bo mozna podszkolić język.Takie wymogi podają u nas firmy pośredniczące ,jak jest tam naprawdę dowiem się na miejscu.W kazdym razie dziękuję za odpowiedz.
Ciag dalszy dyskusji prowadzonej gdzie indziej -
Ogiogi - gorna granica wieku zalezy od firmy. Wiek sredni nie powinien byc przeszkoda w zatrudnieniu.
Tami -
Piszesz, ze "Wiele firm rekrutujacych w Polsce nie mówi prawdy, jaka to bedzie praca." A czy osoba starajaca sie o prace nie powinna albo miec o tej pracy jakiegos pojecia a jesli nie ma to pytac samemu na czym praca polega? Przeciez wy chyba nie jestescie piecioletnie dzieci? Z reka na sercu - czy to nie jest troche tak, ze slyszy sie to, co sie chce slyszec?
Dalej piszesz, ze "W czasie Swiat wielkiej nocy pracowalysmy w Davenport nie otrzymalysmy zadnej kasy extra, ani w zadne inne swieto." Czy sprwadzilyscie wasza umowe? Czy tam bylo napisane, ze za prace w swieta beda wieksze stawki? Jesli tak, to macie prawo sie o nie dopominac.
Dalej piszesz, "Jezeli ktos ceni sobie swoje zdrowie i zycie radze nie wiazac sie z firma FOUR Seasone bo praca jeste naprawde ciezka za najnizsza stwake za która zaden Szkot nie przyjdze pracowac równiez Anglik". Praca w kazdym domu opieki jest ciezka bez wzgledu na to, czy FSHC czy nie. Wiem, bo pracuje w tej branzy juz od nastu lat. Stawki owszem sa niskie ale prosze wziac pod uwage, ze do tej pracy nie sa wymagane specjalne kwalifikacje. No i chyba troche przesadzasz, twierdzac, ze zaden Szkot czy Anglik nie podejmie sie tej pracy. To tez wiem z doswiadczenia.
Do osoby, ktora sie nie podpisala 0 15:29 - Na temat warunkow w mieszkaniu nie bede sie wypowiadal. Nie widzialem. Z opisu nie wyglada ono zachwycajaco. nie wiem, kto to jest pani Alison Whelam z Aberdeen i jak ona role pelni wiec nie bede sie wypowiadal na temat jej reakcji. Wszelkie sprawy z mieszkaniem sa obowiazkiem (niestety) Home Manager. czy dobrze zrozumialem, ze po trzech miesiacach zmienilas pracodawce? Jesli tak, to nie dziwie sie, ze niechetnie wydal list zaswiadczajacy.
Dalej piszesz: "Jesli chodzi o stawke za swieta- zawsze ta sama. To Polacy i Filipinczycy oraz Afrykanczycy pracowali w nocy i w swieta bo dla nich stawka byla najnizsza i taka sama jak w zwykly dzien , ale Szkoci zatrudnieni na stale dostawali podwojna stawke a ludzie wynajeci z Agencji tez zle na tym nie wychodzili za godzine w swieta 8 funtow,plus za kazda nadgodzine 50% a za nocki 16 funtow za godzine. " Nie znam sie na warunkach pracy w Szkocji ale w Anglii (a nie sadze, zeby byly az tak rozne) nie ma takiej mozliwosci, zeby Polacy czy Filipinczycy pracowali za mniejsza stawke niz inni pracownicy, bo to jest dyskryminacja. Prosze sprawdzic swoja umowe. Stawki ludzi wynajetych z agencji sa zawsze wieksze niz stawki ludzi na umowie. I tak jest bez wzgledu na to czy sie pracuje w Anglii, Szkocji czy gdzie indziej i jakiej firmie by to nie bylo.
Komentarz "A co do jezyka angielskiego, firma w czasie rekrutacji jest bardziej zainteresowana osobami ze slabym angielskim, bo nie beda oni upominac sie o to co im obiecano w kontrakcie" jest wedlug mnie jedynie opinia nie oparta na zadnych faktach.
Monter88 -
Nie znam zadnych z tych domow, o ktorych piszesz, bo nie sa w moim regionie. Nie sadzie, zeby praca w domu opieki w Anglii roznila sie diametralnie od pracy w Szkocji. Do tej pracy trzeba miec pociag. Jeli ktos ja podejmuje, tak jak kiedys sie jezdzilo na saksy, to bedzie bardzo zawiedziony. Uwazam, ze dla czystego zarobku sa lepsze prace. Do tej pracy trzeba miec przekonanie. Jest to praca czesto niewdzieczna, trudna (jesli sie wezmie pod uwage osoby, ktorymi sie opiekuje), to ze ma sie do czynienie czesto z nieprzyjemnymi aspektami personal care. Jesli ktos nie mial do czynienia ze smiercia, umieraniem to tez jest to aspekt ktory trzeba wziac pod uwage. Ale praca ma tez pozytywne strony, przynosi satysfakcje jesli sie wie, ze sie pomoglo osobie, ktora tej pomocy bardzo potrzebowala. Wielokrotnie mnie rozbrajalo, kiedy dziekowano mi za zrobienie czegos, co dla mnie sie wydawalo oczywiste. Ci ludzie sa zdani na nas, czesto nie maja zadnych krewenych czy rodzin i dla nich my jestesmy jedyna rodzina. Ilez to razy moi podopieczni usmiechali sie na moj widok wiedzac, ze moga na mnie liczyc, ze im pomoge, porozmawiam z nimi, pociesze, keidy sie czuja samotni. Teraz, gdy jestem Home Manager tego najblizszego kontaktu nie mam juz tak wiele i mi go brakuje, bo zajmuje sie innymi sprawami. Czasami mysle, jak to dobrze bylo jak ja nie moglem skoncentrowac sie na zwyklej opiece pielegniarskiej.