sam pomyśl, dlaczego tak trakują ludzi, lewarku, ja tam nie robię, tylko ostrzegam innych, ktoś mnie prosił, warunki fatalne, wykorzystywanie Polaków, inne nacje mają tam lepiej, każdy zrobi co chce, jak nie ma pracy, to złapie, co jest, ale później ludzie tam są naprawdę w trudnej sytuacji, uważam, że nalezy ostrzegać przed takimi agencjami, a sytuacja poprawi się, gdy tylko Polacy przestaną zgadzać się tu na wszystko
@2 odpowiedziales na moje pytanie ,ze tylko taj trajtuja Polakow ,wiec kto jest winny ?nie nalezy ostrzegac przed agencjami ,ale przed rodakami ,sam piszesz ze inne nacje maja lepiej ,wiec ta agencja nie taka zla ,a ze rodacy sa jacy sa wiec sa traktowani tak jak sobie na to zasluzyli .
ok, mnie się nie chce dyskutować, więc z mojej strony tyle, powtórzę tylko, że ostrzegam przed podejmowaniem pracy w Agencji Single Resource, na emito jest wiele wpisów na ten temat, ogłoszenie, że poszukują pracy pojawia się regularnie co dwa tygodnie, czasami częściej, rotacja zatrudnienia jest bardzo duża, szkoda czasu i zaangażowania, w Glasgow jest wiele lepszych miejsc, w SR wykorzystują tych w trudnej sytuacji, zmuszonych do podjęcia się czegokolwiek, ludzie SZKODA CZASU I SIŁ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jak ktoś lubi mobbing i dyskryminację, i pracę 60 h w tygodniu to do Single Resource jak najbardziej. pozdrawiam
Też pracowałam dla Single Resource i zgadzam się ze warunki pracy są wręcz nieludzkie,zdecydowanie wykorzystywanie ludzi po 12 godzin dziennie za śmieszne pieniądze,muszę powiedzieć ze miałam nadgodziny płacone po 40 przepracowanych godzinach w wysokosci o 1 pens więcej niz normalna stawka ,ja sie pytam co to jest??zarty z ludzi czy co??śmiech na sali a nie agencja ! taka praca moze satysfakcjonować kogoś po szkole podstawowej ze wsi nikomu nie ubliżając,jak dla mnie jest to zniżanie sie do ich poziomu pracujac dla nich !
Nigdy nie wypowiadam sie na tego typu forach ale to co przeczytalam zmusilo mnie zeby sie odezwac. Ostrzeganie przed tego typu zakladami jest spoko ale dlaczego odrazu piszesz ze to agencja jest temu winna. Kazdy zaklad ma swojego managera. Agencja nie musi byc temu winna. Ja osobiscie pracowalam dla Single Resource. Ta agencja dala mi zarobic kupe kasy. Za nadgodziny mialam placone duzo wiecej. Nie wspomne o kwocie za godzine w weekendy. Nikt mnie do tego nie zmuszal. Wrecz przewaznie mala garstka nas zostawala . 600f tygodniowo dalo mi piekne wakacje. Potrzebowalam wolne. Nie bylo problemu. Pol dnia wolnego? Prosze bardzo. Nie pograzajcie calej agencji za to ze ma nieudolnego managera w tym zakladzie. Pozdrawiam
Znowu sie ukazalo ogłoszenie Single Resource
http://www.emito.net/ogloszenia/Gla...
nie dajcie sie nabrac, pracy nie ma dla stalych pracownikow az do wielkanocy, co chwile offy, ludzie szukaja innej pracy
robilem dla tej poje***ej agencji dla Waterstonsa w burton. Akurat ja mialem robote bo uczylem innych itp. sprawa wygladala jasno, zatrudniali mase osob przed swietami. Po swietach wywalili polowe a zapewniali prace do minimum marca. W styczniu i lutym zatrudniali nowe osoby przychodzily tylko na 4 godziny i papa. dlaczego ? tylko dlatego ze od waterstonsa dostawali 50 funtow za przyjecie nowego pracownika. Stalych wywalali nowi przychodzili 4 godziny moze wiecej i tak non stop do marca. w marcu ruszylo busy na swieta wielkanocne. Nadgodziny ktore robilem nie placili mi x1,5 najnizsza stawka, niby po 12 tygodniach dopiero mialo byc overtime wyzej platne. po 12 tygodniach nic nadal 6,31 jeszcze wtedy. ogolnie caly ten waterstones to shit razem z ta agencja. wieczorem pisza ze masz offa, zapraszasz kolegow itp zachlejesz morde 5 godzina dzwonia ze taxi pod domem czeka. Jak nie pojedziesz to off na tydzien, nie wyrabiasz sie w targecie off. skadajac forme na holidaya trzeba bylo minimum trzy tygodnie z czego trzeba czekac dwa kolejne na rozpatrzenie... najlepsze bylo :D 3 ksiazek nie zdazylem do targetu, menadzer teamleaderzy itp no kuzwa oboz pracy. NIE POLECAM TEJ AGENCJI. Zlodziejstwo ze choy by to strzelil. wywalili mnie do tej pory nie otrzymalem p45 i tam moze 6 godzin holidaya bo mnie jakos krotko po holidayu wywalili. nawet nie chce mi sie o to ubiegac, bo juz sobie i tak inaczej poukladalem.
Agencja to agencja, tu chodzi o terror w harpercollins, miałem okazję tam gibać 2 mce w 2008r, masakra, obóz pracy na zasadzie równi i równiejsi, kilka takich miejsc zaliczysz i skutecznie zniechęcą cię do uczciwej pracy na terenie UK, pracując tam jesteś poddawany szykanom ze strony szkockich przełożonych, a o Polakach tam pracujących co to niby się otrzaskali jak świnie o koryto to też można by dużo pisać, czy to była agencja peopleresources czy to będzie single resources to zasady jak widać te same, taka fabryka i tyle, te przymuszania do nadgodzin to w tym miejscu standard stosowany od lat, tam nauczyli mnie kombinować jak koń pod górę by normę wyrobić, logowanie i wylogowywanie, ci co tam robią lub robili to wiedzą o co chodzi.
Gajny jedna wizyta w CAB i telefon od nich do HR gdzie pracowales - p45 przyniosa w zebach plus za hilday zaplaca jak trzeba. Tez to przechodzilem jeszcze lata swietlne temu. Nie odpuszczaj. niewazne czy duza kasa czy nie - flaszke napewno za to kupisz a to juz cos. Nie dawaj satysfakcji baranom, ktorzy mysla, ze nie wiesz co z tym dalej zrobic. Pzdr
Dla agencji jestescie numerem lub sztuka,od kazego nowego maja prowizje,znajoma byla menadzerka w agencji wiec cos o tym wiem.Sa lepsze i gorsze agencje,ale zawsze agencja to agencja.Niekiedy praca dla agencji daje plusy,ale zadko.Najgorsza chyba to robota na telefon lub sms,wieczorem dostajesz telefon lub sms ze jutro masz off,a rano o 6 ci dzwonia abys przyszedl.Masakra jakas.
od lat wszyscy gmerają jak to w harpercollins syf i przekrenty, wszyscy dzwonią do cab itp, jakoś od dekady nic się nie zmieniło i napewno nie zmieni, poprostu jeb.... tego harpera w cholerę i trzymać się jak najdalej od tego miejsca, to moja rada, nic nie wskóracie, jedyna opcja to olać ten kołchoz.
Uwaga na często pojawiające się ogłoszenie http://www.emito.net/ogloszenia/Gla...
Agencja Single Resource zatrudniając pracowników dla Harper Collins Publishings często łamie przepisy prawa pracy, zmusza pracowników do pracy w nadgodzinach 5 dni po 12 h oczywiście za stawkę minimalną, bez możliwości odmówienia, zatrudnia na bardzo niekorzystnych warunkach, kontrakty na granicy prawa, a praca na granicy wytrzymałości, ludzie chorują, padają, są też wypadki przy pracy - UWAŻAJCIE I JEŚLI NAPRAWDĘ NIE MUSICIE NIE PODEJMUJCIE TEJ PRACY W BISHOPBRIGGS!!!