Niczego ci nie wmawiają. N ie trzeba podpisywać żadnej umowy, ten
"kwitek" to payslip, jest całkowicie legalnym dowodem twojej pracy,
pensji i potwierdzeniem tego, ile podatku odprowadził za ciebie
pracodawca. Tu nie polska, nikt nikogo nie robi w konia na każdym
kroku, wyluzuj trochę.
tak samo zareagowałam jak mój mąz powiedział ze nie ma zadnej umowy i ze zabrali mu paszport (do wysłania do HO), załamałam się, on uspokajał, no i faktycznie został zarejsetrowany, wszystko jest w porządku, niestety nasza polska rzeczywistość "nauczyła" nas niepewności i braku zaufania, spokojnie na pewno wszystko będzie oki.
Mam pytanie do Ciebie radnor - a jak wygląda sprawa umów o pracę, mojemu męzowi powiedzieli ze moze pracować tak długo jak chce, a co z ewentualnym wypowiedzeniem umowy o pracę której de facto nie ma. Ja to wygląda?
w tym kraju mozna pracowac bez umowy przez cale zycie, aczkolwiek po 13 tygodniach pracownik moze o takowa poprosic i wswietle prawa pracodawca musi mu ja przedstawic. jesli sami sie o nia nie upomnimy to wszelkie nasze prawa podpadaja pod customs & practice co w skrocie oznacza, ze to co robimy jest tym na co sie zgodzilismy i za co mamy placone itd.
wiecej na ten temat znajdziecie na stronach Department of Trade and Industry -
www.dti.gov.uk
no to dzieki,ale nie wiem jeszcze co z ta stawka bo to sie nijak nie zgadza z niajnizsza,chyba ze nie wiem jak to liczyc.Tax rozumiem zaczynaja odliczac dopiero w momencie przekroczenia progu podatkowego? Zastanawiam sie tez czy payslipy sa podstawa do naliczenia kiedys w przyszlosci emerytury, no bo jakis dokument musi czlowiek miec, tym bardziej jesli chcialby sie o nia starac w Polsce.Czy moze daja jakis inny papier np. rozliczenie roczne albo cos? Co tez tam sie dzieje z tymi kontami w banku, pewnie juz o tym gadaliscie ale nie moge znalezc...Jak ten problem rozwiazac?
dokument dostaniesz, każdy pracodawca wyda ci na koniec roku
podatkowego P45, albo P60 kiedy odchodzisz z pracy (taki tutejszy PIT).
z kontami naprawdę nie ma problemów, legendy już o tym krążą, a jakoś
wszyscy moi znajomi bez problemu konta pozakładali (sam mam 2). tax
naliczają ci od pierwszej wypłaty (wyliczają, ile przy danych zarobkach
winiesie twój roczny dochód i na jego podstawie określają stawkę
podatku). skąd te 4.15, nie mam pojęcia. ile masz lat? bo z tego, co
pamiętam, to chyba poniżej 21-go roku życia godzinna stawka jest niższa.
hmmm
nanizsza placa brutto to 5,05 i teraz:
jesli dostajesz payslipy to z pewnoscia masz tam wypisane jaka jest stawka i na co pobieraja - no skad te 4,15 w gotowce wyjsc musi - prawda?
podatek,ubezpieczenie zabieraja od pierwszego payslipa.
sadze ze u ciebie jest wszystko oki - niepotrzebnie sie przejmujesz.
pamietaj tu est zdecydowanie inaczej niz w polsce.
Pomagamy Polakom za darmo - www.pajeczyna.com
Praca, mieszkania, uslugi, przyjaciele. WSZYSTKO ZA DARMO.
PAJECZYNA - To my pomagamy Polakom
Witam.tu gdzie jestem jest tak.Placa na reke 4.15 £ i daja kwitek - taki cieniutki pasek papieru z ktorego wynika ze niby placa National Insurance. Na kwitku tym nie ma ani pieczatki ani nic.I wmawiaja wszystkim ze pracujemy legalnie. Poza tym sami wysylaja papiery do Home Office, czy rejestracja w Home Office oznacza w jakims chociaz stopniu legalnosc tej pracy? Jeszcze sie nie obeznalam dokladnie w ichniejszych przepisach, ale mysle ze chyba do legalnej pracy to trzeba by chyba podpisac jakas umowe czy cos. Nic tez nie pisza o podatku,wiec chyba czegos takiego nie placa jezeli wogole placa cokolwiek, bo jakos w to watpie.Wszyscy maja tu problem z zalozeniem konta w banku, a to chyba z czegos wynika. Wszystko razem wyglada mi dalece podejrzanie. Poczytalam troche ogolnych informacji ale powiedzcie jak w praktyce wygladaja procedury zatrudnieniowe i jak powinien wyglac dokument potwierdzajacy wyplate pieniedzy?