1) bilet trzeba kuoic o wiele szybciej-2-3 miesiace,przed odlotem ,wtedy mozesz kupic taniej...nawet za 350zl.2)klikaj ,szukaj a sie dowiesz ,bez problemu.dolicz jeszcze 12 zl obsluge karta platnicza i bedziesz mial cene ,jak na dloni.podroz autokarem trwa min.32 godzin.wszystko zalerzy,w jakim miescie ,w polsce,rozpoczynasz swoja podroz.nie polecam nikomu.przerwy w podrozy sa krotkie,kierowcy sie spiesza...szkoda gadac...w samolocie spedzisz ok.2 godz.doliczajac odprawy paszportowo- bagazowe...w ciagu 5 godzin,jestes w glasgow....
www.wizzair.comwylot 2pazdziernika powrot chyba 7mego za ok 70F... opcja tam powrot...poszukaj sobie masz jedna strone do przeszukania stary...inne miasta inne terminy jeszcze taniej..
Witaj!Sprawdz przede wszystkim na stronie www.centralwings.com , to chyba najtansze przeloty ale nie wiem czy lataja do Glasgow. Na tej stronie sprawdzisz, przede wszystkim czy lataja do Glasgow :), jak i cene ostateczna biletu. Napewno nie kupisz biletu za 350,-, zwlaszcza jezeli planujesz wylot za kilka dni a biletu jeszcze nie kupiles, np. na tydzien przed wylotem bedzie on kosztowal okolo 600-800 zl, w jedna strone. Zasada jest prosta, im wczesiej go kupisz, tym mniej zaplacisz. Najlepiej kupowac bilety na kilka miesiecy przed dniem wylotu, wtedy moze uda Ci sie kupic bilet w cenie, jaka podales, a nawet i w nizszej. A teraz najwazniejsze.Lot trwa okolo 3 godzin a autobusem musisz tluc sie prawie 2 doby.Pozdrawiam!
Po pierwsze chciałbym podziękować za szybkie odpowiedzi i zarozwikłanie tajemnicy. Wykupienie biletu kilka miesięcy wcześniej!Więc to jest odpowiedź...Cóż, mogło to umknąć mojej uwadze ale zdarza się.Ale piszcie dalej, bowiem wasze posty są ciekawe.A teraz konkluzja na rozbawienie drogich forumowiczów:Pewnie i tak pojadę autokarem...K**wa, ciężki ze mnie przypadek, co?:)P.S.Do Iwo!Co miałeś na myśli pisząc:"franko72 Twoj wpis daje mi obraz kto jezdziautobusami:)"A więc kto wg Ciebie jeździ autobusami?W którym momencie rozpoznałeś we mnie ćwoka?:)
w momencie kiedy nie potrafisz sobie poradzic z najprostsza czynnoscia jak jest wyszukanie lotuNiech odezwą się ci owi \"cywilizowani\" zwolennicysamolotów tak wyśmiewający \"pospólstwo\" gnieżdżące się w autobusach.W wielu wypowiedziach szkockich polonusów można wyczytaćsam juz sie stawiasz w pozycji cwoka;)
ja tam mam gdzies co kto sobie o mnie pomysli czym jade i gdzie (przewaznie w jedna strone lotem 2 godziny siwieje ze starchu a powrot 28 spania przy szumach autostrady) i ni epotrzebuje nikomu sie niczego tlumaczyc i zakladac agresywnych postow, ale tez zupelnie nie rozumiem atakow cyzwilizowanych zwolennikow samolotow, ale jeszcze mniej rozumiem i wrecz po prostu nie znosze komentarzy pasazerow autobusow, ktorzy doskonale wiedza na co sie decyduja kupuja bilet na autokar ale nagle dziela sie ze wszystkimi pasazerami komentarzami typu "k******* ostatni raz , sieroty te kierowcy, ile mozna czekac " - jakby nie rozumieli ze pewnych rzeczy na drodze czy na granicy przeskoczyc sie nie daps nikosia dyzme i zrobmy sonie wnuka znac bede niedlugo n apamiec ;))))pozdry dla wszystkich kierowcow
W wielu wypowiedziach szkockich polonusów można wyczytać
rewelacje traktujące o tym, jakoby przelot z Polski do Szkocji był tańszy niż
autokar. Bilet open firmy Orbis z dowolnego miasta w Polsce do
centrum Glasgow kosztuje <700 PLN czyli <350 PLN w jedną stronę. Natomiast o biletach "tanich" linii lotniczych
mogę napisać tyle że:
1) Na stronie widnieje cena biletu ok. 1300PLN - czyli o
wiele droższa niż autokaru lub
2) Na stronie widnieje cena biletu od 1 do 150PLN i jakbym
nie szukał i gdziekolwiek bym nie klikał to za cholerę nie dowiem się ile
naprawdę zapłaciłbym za taki przelot.
Moje pytanie:
Czy w ogóle jest fizycznie możliwe dotarcie samolotem z
Polski do Glasgow za mniej niż 350PLN?
Niech odezwą się ci owi "cywilizowani" zwolennicy
samolotów tak wyśmiewający "pospólstwo" gnieżdżące się w autobusach.
Proszę przy tym o dane poparte konkretami.
P.S.
Autorom odpowiedzi typu:
Wejdź na google i wpisz ...
lub
Poszukaj uważniej a znajdziesz!
...
z góry
dziękuję za ich "trud".