Bylem na szczycie Ben Nevis trzy razy, wejscie na gore zajmuje mi ok. 3,5 godziny. Nie jest strasznie trudno, gora nalezy raczej do tych lagodnych (nie mam na mysli polnocnej sciany). Powinnas dac rade, grunt to nie zawracac. Zmeczenie wynagrodzi wam widok, przy ladnej pogodzie. Tak czy owak przy niskim pulapie chmur fajne patrzy sie na nie z gory. Z zejsciem jest ciekawie bo uzywasz miesni do hamowania. Ja sobie zbiegalem truchcikiem w ok 2godziny. To jest jednak wyprawa calodniowa, trzeba sie dobrze zaopatrzec. Na gorze lezy jeszcze snieg, pogoda zmienia sie co 5 minut. Jezeli nie czujesz sie na silach, to mozesz odwiedzic doline Glen Nevis i przecudowne wodospady.
giantka jezeli trafisz na ladny dzien to spokojnie dzieciaka mozesz zabrac, nie jest az tak niebezpiecznie. Idziesz powoli kreta sciezka na szczyt, musisz sie jednak dobrze przygotowac (ubrania, dobre buty, piciu, batoniki). Tak sie zorganizuj zeby wrocic przed zmierzchem. Dla jedenastolatka moze to byc nie lada wyczyn. Widzialem ludzi wchodzacych na gore ze starszymi dziecmi, widzialem 60-latkow wchodzacych jakby nigdy nic z psem na spacer. Warunek ladna pogoda, w Fort William to rzadkosc. pozdrawiam :)
Dziekuje wszystkim serdecznie za odpowiedzi! Nie spodziewalam sie tak szerokiego odzewu :))KiltMaker wlasnie od rana do wieczora bede w Fort William, tj przyjazd 9;25 (bodajze o ile pamiec nie myli), wyjazd ok 17;20, i od razu atakujemy szczyt :)) a z zawrocenie z trasy bede traktowac jako wyjscie awaryjne. gorem czyli rozumiem ze na cala wyprawe liczyc jakies 8h, z podziwianiem widokow. Takie pytanie, czy tam jest jakis szlak, tj wskazowki od ktorej strony i ktora sciezka wchodzic, a moze 'za tlumem'? Ja mam nadzieje ze sobie poradze ale pytalam ze wzgledu na rodzicow, kiedys chodzili po gorach, ale w ich wieku nie chce aby sie przeforsowywali. Ale jak mowisz, ze nawet 60latkow wiadziales to nie powinno byc problemu. menelaios dziekuje za informacje, ja zawsze tego zejscia najbardziej sie obawialam, no nic najwyzej usiade i na moim tyle zjade w dol :))) Co do informacji turystycznej to bankowo tam skieruje pierwsze kroki, po wyjsciu z pociagu. A wypad mam nadzieje, ze bedzie mily - o ile pogoda dopisze.radnor z checia, ale nie bedziemy zmotoryzowani, ale z pewnoscia jakbym byla kolejnym razem w Fort William samochotem to pojade, jesli mowisz, ze warto. Zapisalam nazwe, poszperam w necie, poczytam. Jeszcze raz dziekuje za informacje, duzo mi pomogly, przynajmniej realnie ocenic czas takiej wycieczki i mozliwosci :)) Pozdrawiam i milego dnia zycze :))
giantka, a nie macie mozliwosci troche inaczej zorganizowac sobie tej wyprawy, tak, zeby przyjechac do Fort William poprzedniego dnia wieczorem, przenocowac gdzies juz w Glen Nevis (youth hostel, camping, jakies B&B - moze jest juz cos nowego?) w poblizu sciezki na szczyt i wybrac sie tam od razu z rana? problem w tym, ze piechota od centrum czyli dworca do poczatku sciezki macie okolo godziny drogi (albo i ponad), no i tyle samo z powrotem, wiec w najlepszym razie z Waszych 8 godzin robi sie 6, powinno niby wystarczyc, zeby wejsc na gore, bo rzeczywiscie mozna isc za tlumem, ale nie wiem, czy jest sens sie w trakcie denerwowac uciekajacym czasem...no i wtedy nie zobaczycie juz nic wiecej, wodospady i koncowka Glen Nevis odpadaja :-(
ravenn84 http://www.scotland-inverness.co.uk... tak planuje, przyjazd w czwartek wieczorem i caly pt, sob i niedz dla nas, bo powrot bedzie prawdopodobie w poniedzialek
giantka: ups, sorry, bylam juz nieprzytomna jak odpisywalam, to o tym noclegu mialo byc do ravenny84, ktora wlasnie napisala o tych 8 godzinach :-)i jeszcze jeden 'tip': warto zaraz na poczatku dopytac sie, np w IT o busiki kursujace w gore Glen Nevis, bo na piechote to sie tam idzie ze 3 godziny albo i wiecej asfaltem, wiec sredni sens. Dopiero potem jest parking i prawdziwa sciezka nad wodospady i dalej (ktora i tak zajmuje 1/2-1 godziny). Najbardziej wiec oplaca sie podjechac takim busikiem dopoki mozna, a dopiero potem dalej piechotka :)Zycze udanej wyprawy!
giantka wielkie dzieki za linka, juz znalazlam pare B&B na moja kieszen :)windwalker, w takim razie nie zapomne zapytac o busa, bo 3h isc po asfalcie to masz racje srednia przyjemnosc. Mam nadzieje, ze poradze sobie w kadym razie dziekuje za zyczenia, a co wazniejsze przydatne informacje. Pozdrawiam!:)
ravenna84 busy odjezdzaja pod morrisonem a tutaj jest link do wszystkich autobusow (takze lokalnych) pociagow promow etc... http://www.rapsons.com/frameset.html aaa wybierz area 3 Lochaber... rozklad jest w pdfa co do monumentu w Glenfinan to jest to pomnik ostatniego Stuarta (tam mial postoj)... jego babcia byla corka Sobieskiego :) w muzeum w Forcie sa jej portrety... a po drugiej stronie ulicy jest most gdzie krecono Harry Potera...
aaa polecam tez 1. spacer z Fortu na Cow Hill (wzgorze nad Fortem - to z antena;) okolo 3 h w dwie strony z przerwami ;) najlepiej wchodzic od parkingu pod Ben Nevis - po drodze jest Wishing Ston... sprawdzalem, dziala ;) a z Cow Hill jest fajny widok na zatoke Fort, Caol i wejscie do kanalu kaledonskiego w Corpach2. fragment Great Glen Way... konkretnie z Fortu do Neptun's Gates (po drodze jest zamek czy raczej zameczek)... jakies 2 - 3 hpowodzenia;)
pozwolcie ze sie przylacze do dyskusji :-)ktos (nie chce mi sie sprawdzac kto) napisal bzdure przeokrutna: nie zawracac na ben nevisie. ZAWRACAC!!! jesli pogoda sie pieprzy, albo nie masz juz sily - wracacaj. te gory stoja w szkocji od kilku ladnych lat. nie ma co ryzykowac - one jeszcze postoja :-) wchodzilem 3 razy a wszedlem tylko 2, trza miec troche rozumu w glowie, ambicja nie jest najlepszym doradca w gorach....co do noclegu, to jest hostel macbackpackers, w centrum ceny ok £10 za noc, ale tu nie o ceny chodzi, ale o klimat. hostel prowadzi czeszka ktora ma rewelacyjne poczucie humoru i wkreca rowno gosc, ubaw po pachy. a jak pogoda bedzie do bani to w salonie sporo ksiazek i gier planszowych co dla 11 moze byc wazne.serdecznie pozdrawiam i milej zabawy
behemot, oczywiscie, ze jak warunki pogodowe sie zmienia to zawrocimy, az tak bezmyslna nie jestem :)) Wszystko na miare sil i mozliwosci :)) A co do hostelu, ogladalam jego stronke i wyglada calkiem milo :) Tylko napisz mi czy daleko od Fort William jest, bo na tej mapce to niezbyt widac. Ceny tez nie sa wygorowane - 13,50 za nocke. Dzieki i pozdrawiam!
behemot, chyba do mnie pijesz, oczywiscie w gorach nie ma zartow, nie chcialo ci sie nawet dokladnie przeczytac. ravenna84 jesli chodzi o poprzednie pytanie na gore prowadzi sciezka, czasami sie rozwidla i laczy. Trudno sie zgubic, na gorze nie ma drzew. Trzymaj sie sciezki, nie pomyl np. z wyschnietym strumieniem bo mozna czterema literami po kamieniach zjechac ;) ewentualnie ugrzasc po kolana. Pewnie bedziesz sie pytac ludzi schodzacych w dol ile jeszcze na gore i jakie warunki pogodowe. Ben Nevis to najwyzsza gora w UK i zarazem jedna z latwiejszych do zdobycia. W razie wu zawsze mozna ksiazki poczytac i w gry planszowe pograc. ;>Jak wrocisz napisz jakie wrazenia, pozdrawiam.
jak juz caol napisal to jakies 5 min od dworca (i centrum mista z 2 duzymi sklepami, tesco morrisonem, a takze 2 fisch&chipsami opanowanymi przez naszych :-P). w schornisku jest cos co mnie jako polaka zdziwilo, nie ma zamkow drzwaich... i nic nie ginie :-P aha lazienki kooedukacyjne a woda pod prysznice wrzaca!gorem, z tego co pamietam to akurat na benie ginie sporo ludzi, ale niech Ci bedzie - gorka latwa (przy dobrej pogodzie). tu nie jest jak w polsce czy na slowacji ze szkal jest oznaczony. poprsotu idziesz "wydeptana sciezka" co na ostatnim kawalku moze byc problemem przy niskich chmurach. same kamienie - krajobaz ksiezycowy :-)
gorem oki, mam nadzieje, ze nie pomyle sciezki z tym korytem po strumieniu, bo zjazd na tyle po kamieniach nie moze zaliczac sie do przyjemnych doswiadczen :)) Ale to mowisz, ze zgubic sie nie mozna, to dobrze. A do tego jesli piszesz, ze ludzie schodza ta sama droga co wchodza do gory, to juz dla mnie tez jest jakis wyznacznik :) Napisze, napisze o wrazeniach, ale jeszcze ponad 1,5tygodnia zostalo :)) W kazdym razie wdzieczna Ci jestem za informacje :) Pozdrawiam!Caol mialam dosc nieczytelna mapke i nie wygladalo na to ze jest tak blisko, ale sam widzisz, ze nalezy sie pytac, a nie wierzyc bezgranicznie netowi :))) W takim razie jak tak mocno zachwalacie to schronisko, a naprawde duzym plusem sa ceny to wydaje mi sie, ze z niego skorzystamy, kwestia jedynie moich rodzicow pozostaje. Tj jesli oni nie beda przeciwni, to ja nie widze problemu :)) W Glasgow tez pogoda nieciekawa, ale totez sprawdze sobie prognozy i takie wlasnie wyjazdy jak Fort William, Highlands z Loch Ness czy Aran badz Stirling ustawie w te ladniejsze, mniej deszczowe, mniej pochmurne, a bardziej sloneczne dni. W kazdym razie dzieki za informacje o tym schronisku i milego dnia Ci zycze. BTW ciekawy cytat w profilu :)behemot13 moze wieksze zaufanie do ludzi mobilizuje ich do bycia uczciwym?? Nie, niemozliwe. To chyba naprawde fenomen. Natomiast cieplutka woda jest jak najbardziej pozytywnym atutem. Chociaz tutaj moze to standard? Nigdy jeszcze w zadnym hostelu czy schronisku w Szkocji nie mialam okazji spac :) Co do wydeptanej sciezki - mam tylko nadzieje ze jest dosc pozadnie i gleboko wydeptana :)) Naprawde az tak duzo ludzi tam ginie?? Teraz mi dales troche do myslenia... Oki serdecznie pozdrawiam i dziekuje za info!!!
Chcialabym wybrac sie na wycieczke do Fort William z Glasgow, w necie znalazlam pociagi i wycieczki zorganizowane. Przyjezdza do mnie rodzina chcialam im cos pokazac, czy mozecie mi doradzic co jest warte zwiedzenia, zobaczenia. Czy osoba nie majaca za duzo wspolnego z turystyka gorska poradzi sobie z wejsciem na Ben Nevis i ile czasu to zajmie oraz dac takie podstwowe informacje o Fort William. Z gory dziekuje!