W pokoju w trakcie porodu - kiedy nic sie nie dzieje i nie potrzebna jest pomoc lekarza - jestescie tylko ty, twoj partner i polozna. Swiatla sa przyciemnione atmosfera naprawde intymna. Z reguly masz na sobie koszulke szpitalna taka z tylu wiazana jednak jesli chcesz mozesz wziasc i zalozyc swoja wlasna koszulke - pamietaj ze po tym koszulka bedzie do wyrzucenia. Nie ma raczej parawanika. Jednak jesli chcesz to mozesz poprosic partnera zeby wyszedl w kluczowym momencie. Wierz mi to doswiadczenie raczej wiaze pary niz je rozdzila. Moj maz bal sie strasznie i nie chial byc ze mna jednak po wszystkim stwierdzil ze warto bylo. Zwlaszcza po tym jak przecial pepowine. no ale decyzja nalezy do was.
porod rodzinny to najwspanialsza rzecz na swiecie...a jesli patrner, po tym doswiadczeniu, bedzie mial jakis uraz, to swiadczy tylko o jego niedojrzalosci emocjonalnej.
nie boj sie! nikt nie bedzie ci zagladal w krocze(oprocz persolnelu medycznego oczywiscie...),partner zwykle siedzi obok lozka.no chyba ,ze bedzie ciekawski:)
Nie, nie ma lekarza przy prodzie. Faktem jest ze jesli lekarz jest potrzebny to baaaardzo szybko sie znajdzie. Oczywiscie pod warunkiem ze nie rodzisz w malym szpitaliku gdzies na prowincji bo tam w wiekszosci wypadkow sa tylko oddzialy z samymi poloznymi (duze oddzialy poloznicze sa nie rentowne) a lekarza trzeba rezerwowac sobie wczesniej u poloznej prowadzacej. Za pewne te z was ktore beda rodzily w Edim, Glas, Aberdeen i innych duzych miastach ten temat nie bedzie dotyczyl.
Faktem tez jest ze opieka przy prodzie jest super. Nie ma na co narzekac i czego sie bac.
Glowa do gory i bedzie dobrze :)
Mam pytanie bardzo istotne dla mnie, poniewaz rozwazam opcje aby przy narodzinach byl obecny moj partner.Jak to wyglada?Mianowicie czy tak jak w Polsce jest taki parawanik postawiony,ze partner nie widzi jak dziecko wychodzi?Czy widzi wszystko?Czy kobieta rodzi tak jak ja Pan Bog stworzyl?Czy ma jakas koszulke na sobie?To dla mnie istotne informacje.Boje sie rodzic sama bo to dla mie nowe dosiadczenie i wolalabym miec go przy sobie, ale z drugiej strony spotkalam sie z opinia ze partner ktory uczestniczyl przy porodzie i widzial wszystko moze miec potem uraze do sexu i wstret do partnerki.A tego bym nie chciala.