a jak slysze bajki o lekarzach ktorzy lecza tylko paracetamolem
to lec do pl,bo w pl sa cudowni lekarze-dentysci
na katar dostajesz antybiotyki,zastrzyki
ludzie pisza glupoty,ze tylko paracetalol
a ch*** wiedza o medycynie
lekki katar i juz do lekarza
a potem lekarz chuj nie dal zwolnenia ani antybiotykow.
teraz powaznie, jako nieposiadajacy swojego dentysty w edynburgu i jesli zab Cie napi....ala, zglos sie do chalmers dental center:
http://www.nhslothian.scot.nhs.uk/e...
Beton_Gawel
Mogę opisać spotkanie z moim szkockim lekarzem, który przy prawie 39 stopniach gorączki i ostrej grypie polecił mi tylko paracetamol. Ale nie to mnie zaskoczyło tylko brak fachowego podejścia, traktował mnie jakbym kłamał i na termometr patrzył ze 3 razy. Więcej zainteresowania okazała pani aptekarka, która poleciła mi dobry syrop na kaszel, pastylki od bólu gardła, witaminkę c, wapno i coś w saszetkach na wzmocnienie. Jako laik mam prawo nie wiedzieć takich rzeczy, i to lekarz powinien mi zaproponować te dodatki, bo leczenie grypy samym paracetamolem to hardcore, no chyba że ktoś lubi pocierpieć.
a ja moge opisac swoje
tez szedlem do lekarza z grypa,czy angina zawsze
dostalem antybiotyki.
w sobote dostalem mega goraczki
niedzieli nie pamietam
w pon o 8rano kobieta zadzwonila do lekarza
podala objawy jakie mam.
lekarz powiedzial recepta do odebrania w okienku.
bez widzenia mnie przepisal antybiotyk
fakt poszedlem z bolem gardla
lekarz przepisal mi paracetamol bo bylo lekkie zapalenie.
a syrop to sobie kupisz w tesco nawet
jesli masz kaszel,jesli kazdy by biegal z kaszlem do lekarza
po antybiotyki to apteki by upadly.
Mi nie chodzi o brak antybiotyku, tylko całej reszty medykamentów, które pomogą Ci złagodzić przebieg grypy. Reasumując: Jak idziesz do lekarza i dostajesz instrukcje wziąć tylko paracetamol, to robisz to dosłownie, czy sam szukasz dodatków typu witaminy, syropy itp?
Skąd mam wiedzieć który syrop kupić, jak znalazłem ostatnio ze trzy rodzaje, na suchy, mokry i jakiś tam jeszcze kaszel , przecież to lekarz powinien mi zaproponować zwłaszcza jeśli go o tym informuję. Idę do specjalisty po pomoc, a i tak sam mam zadecydować co sobie kupić?
Następnym razem chyba od razu pójdę do apteki :/
Beton apteki to nie upadną, bo nawet jak lekarz przepisze antybiotyk, to idziesz do apteki z receptą, dostajesz lek za darmo lub płacisz opłatę ryczałtową, która i tak trafia do NHS, a apteka wysyła recepty pod koniec miesiąca do tegoż NHS, który zwraca właściwą cenę leku, są to niemałe sumy.
Stirlitz, ale tutaj tak to właściwie działa, że lekarz przepisuje tylko te podstawowe leki, czyli na gorączke paracetamol i tyle, a dodatkowe leki, które w zasadzie nie leczą przeziębienia czy grypy, tylko łagodzą objawy i pomagają przetrwać chorobę kupuje się w aptece, gdzie zawsze możesz poprosić o pomoc farmaceutę, on po to tam jest i zawsze chętnie pomoże i lokalni mieszkańcy dobrze o tym wiedzą i z drobniejszymi problemami zdrowotnymi biegają raczej do apteki, a nie do lekarza.
sihaja
#19 | Dziś - 20:02 .Stirlitz, ale tutaj tak to właściwie działa, że lekarz przepisuje tylko te podstawowe leki, czyli na gorączke paracetamol i tyle, a dodatkowe leki, które w zasadzie nie leczą przeziębienia czy grypy, tylko łagodzą objawy i pomagają przetrwać chorobę kupuje się w aptece, gdzie zawsze możesz poprosić o pomoc farmaceutę, on po to tam jest i zawsze chętnie pomoże i lokalni mieszkańcy dobrze o tym wiedzą i z drobniejszymi problemami zdrowotnymi biegają raczej do apteki, a nie do lekarza.
o jako jedyna mysli tak jak ja
Beton, ale ja właśnie, tłumacze, że aptece płaci NHS za wszystkie leki na receptę, także apteka nie zbankrutuje, najwyżej NHS, czyli państwo. Apteki są prywatne i niczego tak naprawdę za darmo nie dadzą, to NHS funduje leki ludziom zwolnionym z opłaty za receptę, czyli zdecydowanej większości w tym kraju.
Beton, ja nawet nie myślę tak tylko doświadczam tego, bo jestem właśnie tym farmaceutom doradzającym co na grypkę, co na zaparcia, a kiedy jest poważna sprawa, to wtedy doradzam lekarza. Niestety pytającymi są głównie lokalni. Polacy z kraju chyba wynieśli prześwadczenie, że w aptece się tylko kupuje leki i o nic nie pyta. Tutaj się można dużo bardziej spełnić w zawodzie, w końcu nie jestem tylko sprzedawcą leków, do czego sprowadza się rola farmaceuty w Polsce.
sihaja
#22 | Dziś - 20:16 .Beton, ja nawet nie myślę tak tylko doświadczam tego, bo jestem właśnie tym farmaceutom doradzającym co na grypkę, co na zaparcia, a kiedy jest poważna sprawa, to wtedy doradzam lekarza. Niestety pytającymi są głównie lokalni. Polacy z kraju chyba wynieśli prześwadczenie, że w aptece się tylko kupuje leki i o nic nie pyta. Tutaj się można dużo bardziej spełnić w zawodzie, w końcu nie jestem tylko sprzedawcą leków, do czego sprowadza się rola farmaceuty w Polsce.
rozumiem
Zakończenie....
Dentyste znalazłem na leith walk poczekałem cztery dni w kolejce, jakoś dałem radę. Okazało się że zabieg będzie wykonany za darmo, gdyż jestem niepracującą osobą. Wspominał też coś o tym, że jeżeli brałbym jakiś zasiłek to rwanko byłoby również za darmo. Powinienem był mieć dokument z Job Centre że jestem bez pracy, ale nie miałem takowego. Gość był na tyle miły że uwierzył mi na słowo. Nie pytał nawet o ID, czy NIN. Normalnie charity dentist ;)
p.s gabinet to miał chyba z czasów królowej Elż. I-szej, ale wszystko poszło gładko.
Witam drogich forumowiczów,
Jutro, czyli w niedzielę sprowadzam się do pięknej stolicy Szkocji, a pierwsze od czego muszę zacząć to wizyta u dentysty i wyrwanie ząbka...
Chciałem to zrobić ostatnio w Polsce, ale były upały i pani dentystka odradziła.
Tak więc szukam namiaru na ww. specjaliste, boję się tego spotkania jak ognia, ale zęba wyrwać muszę.
1. Gdzie mam szukać takiego fachowca, aby o ile to możliwe zrobić to za darmo, lub w miarę tanio.
2. Czy jako niepracująca obecnie osoba przysługuje mi bezpłatna wizyta (mój kontrakt u szkockiego pracodawcy skończył się tydzień temu).
3. Co warto wziąć ze sobą (poza kasą oczywiście;), payslipa, nin kartę, co jeszcze?
4. Kto był już u dentysty w Szkocji i jak jest z poziomem usług( po kilku wizytach u lekarzy- którzy mieli chyba kontrakty z fabrykami paracetamolu), aż się boję iść, brr...
Dzięki za odpowiedzi, oby liczne :p
Pozdrawiam :)