#149
siedzę gdzie chce i robię co chce, latam gdzie tylko mi sie podoba i kiedy mam na to ochotę,
-------------
sie uśmiałam serdecznie :D - i z tego dobrobytu siedzisz na yemito i faramazonisz ? zamiast siedzieć na Bali pod palmami i pierdzieć w leżak ? - komedia :D Trollem jedzie na kilometr...
Od iluś wpisów proszę - opiszcie mi swój model życia! Jest odzew? Nie ma, boście proste chłopy. A ty mi z licytacją wyjazd robisz.
Wyschnięty glucie tasiemca, mumio hieny, ślino marabuta, bólu zęba, aktywna zgago, śmierdzący odchodzie chorego kota. Naucz się żyć człowieku. Masz jakąś rodzinę? Być może. Lecz z pewnością ona ( owa rodzina) się ciebie wstydzi, i wciąż zadaje sobie pytanie - jak toto przyszło na świat?
Skoro masz tyle wolnego, to masz farta. I, albo w lotto wygrałeś ( stąd zachowanie typowego chama, zrozumiałe) Lub jesteś spadkobiercą ( wciąż cham) Lub wyjątkowy pasożyt. Kto ciebie utrzymuje?
A tak swoją szosą, jak to jest? Taki pan i "tylko" lata? Czemu w lektyce nie noszą? Przecież latanie jest dla plebsu. A póki co na trasie Szkocja-Polska nie ma super-ekstra-więcej-biznes-first klasy.
Jak ty chłopie zniosłeś kontakt ze śmierdzielami? Miałeś wydzielony kąt w luku bagażowym? A może tylko dla siebie samolot? Chusteczka z zapachem przy nosie na czas lotu? A jaki zapach? Wyciąg z fiuta nosorożca, czy też smak napletka słonia?
#150
No to wspolczuje, ze tak ciezko znosiles prace w fabryce. I ze masz te jakies uprzedzenia wobec ludzi, ktorzy nadzorowali Twoja prace. A jakby Polak nadzorowal, to lzej by Ci bylo?
Swoja droga, czemu innej roboty nie szukales? nie wiem... widze ogloszenia, ze szukaja taksowkarzy, no to w taxi by Ci master w kark nie dyszal chyba?
To, jak zyjesz - chyba, ze zmyslasz i to tylko marzenia - wyglada fatalnie! Sam jak kolek, w gaciach przed TV, smierdzacy fajami...dobrze, ze chociaz do Polski czesto latasz i rodzina wtedy moze jakos Cie wspiera, bo inaczej bys sie czul izolowany i wykluczony, a to prosta droga do zaburzen psychicznych.
viola, nie jestem wymagający, ogródek w moim rodzinnym domu w polsce mi starcza i jakiś wypad weekendowy na pobliskie jezioro, czasami spacer z psem nad wisłę:-)) polacy w samolocie nie smierdzą, są czyści, wymyci, czasami odpicowani do przesady, nawet tacy jak wy, jak taki potem zlonduje w polsce to jego zapach i wygląd bardzo wspomaga jego opowiastki jak to w jukeju robi po 2 dni w tygodniu, maks 4h, i lekko 3000 funtów wyciąga, a podróże na balii czy egipt to taka typowa polsko-emigracyjna eskapada, co drugi przypadek kończy się tygodniowym rozwolnieniem i fajdaniem muszli w hotelu.
Mnie egipty, balii, majorki itp nie bawią.
Zlonduje??? A może wyląduje? Jakby lepiej, no nie? Kabanie. No to jak to jest? Ileś wpisów wcześniej byliśmy obleśni. A teraz już pachniemy w samolocie? Kolejne zdanie dowodzi twego braku znajomości tematu. Każda ( prawie) podróż do egzotycznego kraju, kończy się sraczką. Dlaczego? Se poszukaj w necie. Nic nowego chłoptasiu :)
Tym psem mnie wzruszyłeś. Nie pogryzł? Raczej nie, bo się boi. Ty go pogryzłeś wcześniej.
A skoro (słowo) miało coś podkreślić, to powinno być jakoś wyróżnione, by nie "gryźć" się z resztą tekstu. Nie wiedziałeś???
Na przyszłość - http://www.emito.net/spolecznosc/fa...
Nie bój się, to w gruncie rzeczy proste. Plebs potrafi :) To tym bardziej ty odmieńcu.
dlaczego uk?czemu to bagno zasyfione,brudne,szare,pada 300 dni w roku i ta depresja,czemu nie inne piekne kraje europy?cieple i zielone poprostu zajebiste, dlaczego tu przyjechalo tylu inteligentnych,wykrztalconych i madrych polakow? ano dlatego ze kilka lat temu ktos dal cynk ze w uk przyjmuja do pracy w fabrykach,farmach,domach opieki,magazynach i hu..j wie gdzie jeszcze wszystkich nieudaczników i glabow jak leci, zapotrzebowanie bylo b duze bo zaden miejscowy glab, ciapaty czy bambus nie czepił sie tego gownianego zajecia wolal siedziec na zasilku pierdziec w stolek i smiac sie z glupich polaczkow jak zapieprzają za najnizsza krajowa po 10-12h/d i teraz ci sami nieudacznicy i glaby pozakladali rodziny,kupili ladne samochody na raty i byc moze zmienili prace na lepsza,ogolnie osiagneli mini sukces biarac pod uwage ich mozliwosci,ale co z tego jak w ich zylach plynie ta sama krew nieudacznika ktory musial wyjechac z wlasnego kraju zeby zostac czarnuchem takim jak bebej
kosa77, proceder dawania cynku kwitnie do dziś, ostatnio czytałem artykuł w necie, nie pamietam gdzie, chyba polishexpress, o polaczkach z uk co to jak lecą do polski to opowiadają bzdury o raju w zielonej wyspie, tym samym ściagają tu innych polaków którzy łykneli ich kolorowe bajeczki. wypowiadał się polak z londynu, chyba jakiś barman, że dzień w dzień przychodzą do niego polacy i o robote pytają, mówił, że jest to w dużej mierze spowodowane takimi kunta-kinte jak bebej co jak do polski poleci to opowiada o jukejowskiej mannie z nieba i tym samym sprowadza tu polaków.
#166
Kabam, ale to przeciez TY zachecasz swoimi bajami do emigracji! Ty piszesz, ze mozna tu siedziec przed telewizorkiem w gaciach i smrodzic papierosami! Ze leci manna benefitowa!
Ja juz sie boje, ze tu wiecej sie takich napcha i Polacy zaczna sie zle kojarzyc. Mnie by nawet tubylec brzydzil, gdyby sterczal w kalesonach przed TV caly bozy dzien i ciamkal z kartonu.
harrier muszę cie zmartwić ale nie każdy poradzi sobie z zasiłkami i benefitami, to nie jest takie proste, trzeba to sobie wypracować, niestety, i w trakcie przy tym chodzić i tego pilnować, trzeba wykazać się znajomością jezyka, telefony, aplikacje itp, niestety by to zapoczatkować to musi być to swobodna rozmowa telefoniczna lub face to face z urzedasem, jak już poleci to trochę łatwiej, wtedy english wystarczy na poziomie ja być ja chcieć, nawet w kontakcie z urzedasem z jobcenter świrowanie ja byc ja chcieć jest bardziej wskazane, widza takiego, że ledwo co sie dogaduje to odpuszczają, nie męczą jak kogoś kto śmiga dobrze po english.
Ja zawsze emigrację odradzam, od 2010r jestem anty, ostatni odradziłem kuzynowi i mężowi kuzynki, gdyby nie moja rada "nie jedz" to już by tu byli.
Kolejna sprawa, polacy nie moga się zacząć źle kojarzyć, to już sie dawno stało i będzie sie tylko pogłębiać aż do ostatecznego rozwiązania.
#169
No, ja nie wiem, komu tu sie Polacy zle kojarza, moze tym urzednikom, co sie do nich po zasilki zwracasz?
Nie wiem, bo o zadne zasilki tu nie prosze i prosic nie chce. Choc, oczywiscie, jesli ktos naprawde potrzebuje na jakis czas zasilku, to zaden wstyd sie ubiegac. Ale ciesze sie, ze nie bylo u nas potrzeby i zadnego uzasadnienia, zeby wystapic o jakikolwiek zasilek tutaj.
Wlasne doswiadczenie mnie przekonuje, ze Polacy sa bardzo dobrze postrzegani w Szkocji, ale moze w innych kregach sie obracamy? Co by wiele tlumaczylo.
Oj kosa ty smutny facecie. Nie proszę i tym bardziej nie błagam moderacji o zamknięcie czegokolwiek. Tylko chcę wiedzieć dlaczego z nudów spuścili ze smyczy dwa parchate kundle. Może coś napiszą.
Dalej chłoptasiu, po raz kolejny ponawiam prośbę o nakreślenie nam modelu życia, jaki jest wam najbliższy. Czy się tego doczekałem? I nie sądzę bym doczekał. Ot cała wasza filozofia - pluć jadem, który zgromadził się w waszych cielesnych ( notabene wyjątkowo nikczemnych) powłokach.
Emigracja to porazka, kto byl to wie. Zajacowanie na tasmach, w fabrykach, sortowniach smieci I odpadow, paint shopach wdychajac toksyczne smrody, azbest, cynk, farby, w domach opieki podcierajac koncowki przewodu pokarmowego u brytow I ich brazowych braci. Praca czesto przez agencje, za minimalne stawki, najgorsza robota ktora zaden angol nie bedzie robil, czesto na telefon. Wielu siedzi po 10 na flatach, czesto wspoldzielac ten sam spiwor /nocka-dniowka), jak rowniez te sama bezzebna Irenke czy mariole.
Odzywianie sie byle czym, zazwyczaj wycieczki po marketach pod wieczor po ''okazje'' z zolta naklejka przecenione, fasola, gliniasty chleb, bekony, a potem zabryzgiwanie toalety.
SRODKI TRANSPORTU
Koniecznie pasek w tdi, albo przerdzewiala stara betka wypierdziana po jakims paku albo innym troglodycie, majacym passaty w spodniach po przecenionych puszkach fasoli I gliniastym plesniejacym loaf'ie Hovisa.
Na dachu koniecznie bat antenowy /co za obciach/ zeby miec lacznosc z innymi bzdzicielami na trasie I policja ktora nadaje: sciezka czysta mobilki na Rzeszow, Konskie, Sanok, Pcim.
Pod tylna szyba palety z jajami, w bagazniku kabanina niewiadomego pochodzenia zalarwiona insektami, smierdzace skisniete ogorki od mamusi, surchary chlebowe, browar etc tzw wyprawka emigranta do UK.
Na promie naszych latwo rozpoznac po tzn zolwiu na glowie, potato head czyli wygolona glowa.
Auta to same passaty, bmki etc wszystko kupuje auta za wszystkie pieniadze zeby sie na wsi pochwalic czym to nie jezdza (jaby nikt w polsce auta nie mial hehe)
Na promie spanie pod schodami na podlodze zdaleka od sklepu a jakze (bo drogo, lepsze jaja zawiniete w gazete, popite cocacola), chodzenie szeroko, wycie, pokrzykiwanie, nawolywanie sie jak dzikusy, szare dresy zakleksione odchodami podczas postojow na trasie w krzaczorach (na toalete szkoda), dresy przepasane saszetka z calym dorobkiem z jukeja, czesto laptop wiszacy na ramieniu. W autach czesto siedzi po 7dmiu nedzarzy wygolencow, 7 zeby bylo taniej, czasami jeden w bagazniku na zmiane, czesto przystanki na autostradach I odlewanie sie /wszyscy na raz na asfalt/
W samolocie klaskanie, wielu cuchnie piwskiem i czosnkiem w samolocie, awanturuje sie o wszystko, dajac sie tym samym rozpoznac na odleglosc nie tylko po szczerbatym glupkowatym usmieszku. Czesto konsumowanie zjelczalych jaj zawinietych w gazete w samolocie jak tylko wystartuje.
Na lotniskach odgrywanie ''bananowego songa'' tj lyse paly z piwem w reku, obok nabijane cekinami irenki mariolki szczerbate, reszta towarzystwa czekajaca w przerdzewialych audikach czy innych passatach na trawie bo parkingi drogie.
Obraz nedzy I rozpaczy- tak was idzie na kilometr rozpoznac.
PODSUMOWANIE EMIGRACJA
Wiekszosc trwa na emigracji niczym smrod po przykrym baku bo boi sie wrocic do macierzy przed wstydem przed rodzina i strachem przed bezdomnoscia (poczciwe staruchy nie wezma juz starych koni pod strzeche)
Wiekszosc stracila zdrowie (hemoroidy, garb, zylaki, gosciec, wagry, jelito, STD) odzywiajac sie byle czym i byle gdzie, zabryzgujac toalete I tak przez lata...od 2004
Nie jeden zlapal chorobe weneryczna wspoldzielac ta sama bezzebna Irenke z konskich co inny pryczmejci dosiadali wczesniej. Troglodyci wachaja swoje baki siedzac po robocie w przepoconych bokserkach i popijajac ciderek przy klejacym sie laptopie I czytajac onet pisza jak to w polsce zle, jak to im polska pracy I zyc nie dala, niezastanawiajac sie przez moment dlaczego wyladowali na emigracji w poniewierce- dlatego ze nic nie potrafia, jezyka nie znaja, slowem nic. W polsce dlugo jeszcze nie beda dawac 800£ za zajacowanie na tasmie czy bycie przenosicielem skrzynek z miejsc na miejsce.
Czesc na emigracji cos zbuchala z byle kim I byle gdzie I teraz placi alimenty, czesc siedzi na benefitach albo na socjalnych zaplesnialych flatach w slabych dzielnicach, podjadajac sobie fasolke z lodowki, I podkradajac cukier.
Pojawiaja sie idiotyczne imiona jak: Okuku Oleule, Mgembe, Koleslaw, Dzak, Vanessa, Dzefrej, -tu jest ciekawa zaleznosc bo angielskosc I dziwacznosc imienia nadawanego dziecku jest wprost proporcjonalna do wiesniactwa rodzicow I do ich nedzy umyslowej. Za kilka lat jak powroca do pl bedzie obciach w szkole bo od razu bedzie widac ktorys z rozicow byl na emigracji.
Czy choc jedna mariola czy inna irenka nie zostala konkwistadorka oliwkowych bolcow, i tym samym narzedziem w islamizacji europy?
Podsumowujac wiekszosc klepie biede za to w polsce opowiadaja jakie to maja luksusy hehehe ciekawe czy ktos lyka :P
Ilu z was zajace tasmowe, przenosiciele skrzynek z miejsca na miejsce, wdychacze azbestu, czysciciele koncowek jelita- nie zawdziecza pelnego garnka krolowej, no ilu z was by sobie dalo rade w polsce
zwiń