JacekJohn
#11329 | Wczoraj - 21:45
Wyluzujcie odrobinkę. Strasznie żeście się pospinali od przyjazdu nowej koleżanki. Myślałem że tylko potocek. Ale widzę że nie tylko. Luzik.
w przedszkolu i w szkole wsrod zepsutych dzieci panował zwyczaj przekręcania nazwiska w celu ośmieszenia i wyszydzenia - czy taki był twój zamiar? Jeśli tak to wśród ludzi dorosłych więcej to niestety mówi o wyszydzającym niż wyszydzanym!
To było zdrobnienie. Poza tym nie używamy tu pełnych nazwisk. Podobno. A wracając do głównego nurtu.
Coraz mniej stajemy się wrażliwi. Uniewrazliwiamy się na relację i fotorelacje z wojen, wypadków, patrzymy na ludzi wyskakujacych z płonących wieżowców w które wyrżnął samolot mający kilkaset osób na pokładzie. Oglądamy na jutubach filmiki z egzekucji fotoreporterów którzy pojechali relacjonować okrucieństwo innych wobec jeszcze innych. I pomalutku, niespecjalnie się tym przejmując przechodzimy do kuchni po kolejną kanapkę lub herbatkę mając we wspomnieniu obrazy obejrzane przed chwilą i zapominamy o tym cośmy widzieli przechodząc nad tym do porządku dziennego. A WAMI AŻ TAK WSTRZĄSNĘŁY DWA ZDJĘCIA ZASZCZANYCH KIBLI PRZY FRANCUSKIEJ AUTOSTRADZIE?!?!?!?????
Dzięki Jurko. Obawiam się tylko że możesz być osamotniony. Więcej nie piszę bo chyba obawiam się mieć rację....
Aczkolwiek chciałbym się czasem mylić w ocenie. Ale pssst....
Dodam tylko dla podróżujących samochodami po Europie, że przy niemieckich autostradach jest czyściej. W kibelkach. Polecam za to mcdonaldy po całej trasie. Wcale nie z powodu tego co dają do jedzenia. Dokumentacji nie posiadam ;-) NIESTETY.
- I ja miałem swojego 'Psa andaluzyjskiego' - krótki film Luisa Bunuela z 1929r, potem udźwiękowiony w 1960r scenariusz do tego filmiku został napisany wspólnie z Salvadorem Dali.... Jak będziecie mieli okazję - obejrzyjcie... Zaznaczam, że film tylko dla dorosłych ! Rzecz dla ludzi o mocnych nerwach i najbardziej Bunuel wkurzył mnie tym, że osiągnął swoim filmem zamierzony cel - zupełnie perfidnie wymierzony w widza...! Faktem jest także i to, że musiałem szybko dorosnąć ze swoimi gustami, kryteriami i stać się dojrzałym w bardzo krótkim czasie... Pamiętam, że kosztowało mnie to kilkanaście długich spacerów, sporo walki wewnętrznej z ukształtowaną już wtedy estetyką, poczuciem wolności w sztuce, form przekazu, jego dopuszczalnych narzędzi i krzyku, kiedy próbujesz nadążyć za obrazem i pogodzić się z brzytwą przesuwającą się wolno po gałce ocznej....!
- Wtedy też zbudowałem pytanie, na ile jestem w stanie dopuścić do siebie estetykę negacji, brzydoty, okrucieństwa, publicystyki, która krzyczy, przeraża, powoduje odruch wymiotny, ale jednocześnie pokazuje, odkrywa najmroczniejsze oblicze człowieka... Walczyłem sam ze sobą i pytałem po kiego robić coś takiego, czemu to ma służyć i co autor chciał przez to powiedzieć.... ? W środku jestem bardzo humanistyczny i wszystko we mnie krzyczało, paliło i miałem niebotyczną gorączkę i torsje... Oczywiście, że nie jest to po to, by zachwycać, czy pieścić oko - jest to po to by wstrząsnąć widzem, tak jak zrobili to Bunuel i Dali...!!! Pewnych rzeczy człowiek dzisiaj nie chce słuchać, oglądać i nie da sobie nic powiedzieć, bo każdy przecież 'wie lepiej'.... Czasem nie ma innego wyjścia, trzeba człowiekiem wstrząsnąć za pomocą filmu, zdjęcia, czy innego środka przekazu....
- Powiem Wam, że ja nie widzę tam po prostu francuskich kibli... ! Patrzę na te zdjęcia, jak na drzewo z wyrytym na korze napisem : "Byłem tu - CZŁOWIEK ! " Bo tacy też jesteśmy... konsumpcyjni, w biegu, żądni pieniądza, często bez kultury, higieny, zasad, nie chcemy widzieć co po nas zostaje, albo co po sobie pozostawiamy... To dobrze, że Was to bulwersuje, ale nie odmawiajcie prawa autorowi do jego publicystyki, wypowiedzi, do prezentacji swojej wrażliwości, zadumy nad człowiekiem, bo... bo zaraz wszyscy będziemy musieli powiedzieć, że wypowiedź artysty, sztuka nie ma sensu, że jeśli fotografia to jedynie ukazująca piękno świata Bożego, zgodna z zasadą 'Ad Majorem Dei Gloriam', ale to już przecież było w średniowieczu i będzie to ogromny krok do tyłu....!!!
- Dla nas- ludzi wrażliwych, nastały cieżkie czasy, bo rozwój technologii, komunikacji, internetu, ich dostępność i powszechność powodują, że mamy prawo czuć się pod wielką presją... Szukamy tematów, ujęć, sposobów obróbki, technologii, by ustrzelić obiektywem możliwie 'wspaniałe' zdjęcie. Tylko wytłumaczcie mi taką rzecz : dlaczego kojarzy mi sie to z tym co miała do powiedzenia tzw 'AKADEMIA' na temat impresjonistów i ich obrazów... ? Chciałbym być dobrze zrozumiany... Nie twierdzę, że można prosto z chlewu włazić na salony, ale chciałbym dać Wam 'przycisk' do przełączania własnej wrażliwości, do dostrzegania także świata w mało wygłaskanych obrazach i wcale nie po to, by Wam się to zaczęło podobać, ale po to by własny punkt widzenia rozszerzyć do rozmiaru płaszczyzny spojrzenia... Tak to już jest, że wchodząc w sztukę, czasem trzeba 'upaprać' duszę, by uratować, potwierdzić własne kryteria, dojrzałość, wrażliwość, poziom odbioru i szeroko pojmowany intelekt...
- Pozdrawiam.... :)
....ale po to by własny punkt widzenia rozszerzyć do rozmiaru płaszczyzny spojrzenia...
Jadłem kiedyś masło z masła ale maślane było. Wiec pstrykam czasem zdjiecia zamiast pierd...ić elaboraty. Fado to forum dla tych co focą a nie dla tych co idą na wybory. pozdrawiam wszystkich fociarzy co im kula spłaszcza sie do koła a trujkąt trapezi w kwiaty.... Qrwa nie wytrzymałem.
Można jeszcze lubić oprócz białego lub czerwonego- takie bursztynowe. Byle bez przesady.
Remiks- nie wiem czy pamiętasz tę anegdotkę którą już dawno temu tu wstawiłem. O tym jak spotkało się kilku kumpli. Sami informatycy. No i jak to bywa przy takich spotkaniach tematem przewodnim było wszystko co z komputerami i wszystkim z tym związanym.
Po kilku godzinach ględzenia o tym samym któryś z nich nie wytrzymał i wyrzucił z siebie -"Chłopaki, dość tego. Wystarczy , ja już nie mogę. Zmieńmy w końcu kuźwa temat. Rzygam już tym. Pogadajmy czasem o czymś innym. O czymkolwiek. No nie wiem, choćby o dupach... Zapadła cisza. Po dłuższej chwili jeden macha ze zrezygnowaniem ręką i mówi- Eeeeee, moja karta graficzna jest do DUPY".
Remiks, jaka polityka? To że ktoś użył zwrotu YES nie oznacza rozmowy o polityce. Czy ktoś podjął wątek i agituje? Nikt TU tego nie robi. Jest wystarczająco dużo o tym na "jelito". Zresztą- ci co fotografują pewnie też pójdą na referendum.
Ale czy nie można wrócić tak po prostu do odradzającego się wątku. Tak powiedzmy OD TEGO MOMENTU?
Dobranoc się z państwem...
Siema, wiem że w Aberdeen jest nas dużo :) i wiem że dużo ludzi interesuje się fotografią, więc może jest ktoś chętny żeby gdzieś się spotkać pogadać, wymienić się doświadczeniem, może zorganizować jakieś warsztaty czy chociaż wybrać się i postrzelać jakieś fotki. Zależy mi żeby zorganizować się w jakąś grupę i podziałać na terenie Aberdeen, doszkolić swoje umiejętności bądź nauczyć kogoś mniej doświadczonego.
Pozdro
Żysy