Już nam to zakomunikowałeś o godz. 17:26 w drugim, identycznym temacie:
http://www.emito.net/spolecznosc/fo...
I jeszcze jedno: jeżeli ktoś zadaje pytanie, jak wygląda procedura umawiania się na oglądanie mieszkania, to powinien dać sobie spokój z najmem, bo zginie wraz z pierwszym rachunkiem za council tax.
Jak moze wyglądać taka procedura? Dzwonisz-umawiasz się- oglądasz. Wystarczy ruszyć łepetyną lub zadzwonic do agencji. Takie pytanie obraża ludzką inteligencję.
No więc w jaki sposób pomogłaś? Odpowiedziałaś na przynajmniej jedno, najbanalniejsze pytanie zadane przez załozyciela tematu, czy wpadłaś pojęczeć znad garów?
... Jezu chyba trafiłem do legowiska troli a nie na forum .......... (tak się składa że jestem informatykiem po studiach i niech będzie że z przeciętnym IQ). Zanim znowu założysz że ktoś ma niskie IQ i jest głupszy od Ciebie to chciałbym Ci uświadomić że zdaję sobie sprawę z kosztów łącznych wynajmu w wysokości ok 800 funtów miesięcznie. Tak - stać mnie aby opłacać taką kwotę. Z językiem szkockim u mnie kiepsko. Jestem w trakcie nauki dlatego grzecznie prosiłem o pomoc.
Pomimo ukończonych studiów kiepsko u Ciebie z czytaniem ze zrozumieniem- nie piszę o kosztach, lecz o nieporadności. Zakładanie tego samego tematu parokrotnie to również trolling najczystszej wody. ;)
Po prostu podbijaj temat, który już załozyłeś, zamiast zakładać następny- ludziska (nie tylko ja) alergicznie reagują na powtarzające się pytania, najprawdopodobniej znajdzie się ktoś, kto chętnie podzieli się swoimi doświadczeniami. Podbij ten drugi, niezapaćkany temat. :)
Może się myle ale wydaje mi się że nie wygląda to tak że dzwonię , umawiam się i kupuję (nic mi nie wiadomo o procedurze konkursowej, o wymaganych dokumentach, jak zgłaszać się później do opłacania taxu, gdzie się go płaci, jak nie dać się oszukać, na co uważać .... temat rzeka). Niestety przyjdzie Ci taki polaczek i powie że to proste... "dzwoń, umów się, kupuj:" ...
Zgłoś tamten drugi temat do moderacji i po problemie zamiast pisać jeszcze 10 postów jakie to było FE. Jak widzę tutejsze zachowanie polaczków to wątpie że ktokolwiek z moich rodaków pomoże... parodoksalnie pewnie serdeczniej odniesie się do mnie jakiś przeciętny Szkot do którego zwrócę się ..."Ja z Polska. Ja potrzebować pomoc".
Mam nadzieję, ze przynajmniej dupsko podcierasz sam.
Podobno polaczek to taki gosc, ktory nazywa innych polaczkami. Widzisz, obiegowa "definicja" nieco ewoluowala przez lata. Dla jasności: to ty masz problem z zadzwonieniem do agencji, to ty masz problem z językiem angielskim ( (luz- ja też mialem ten problem latami, wiesz jaki jest na to najlepszy sposób? Po prostu załatwiac sprawy samodzielnie, zdziwisz się, jak wiele jestes w stanie zalatwic sam, znajdujac sie w podbramkowych sytuacjach), to ty zakładasz wielokrotnie ten sam temat, to ty pieprzysz cos o studiach i informatyce ( w PL wszyscy konczą informatykę albo socjologię- pogieło was? ;) ), w ogole nie rozumiejac prostego przekazu. To ty zadajesz banalne pytania, zamiast uzyskać odpowiedź u źródła, dosłownie w przeciągu pięciu minut, to ty jęczysz, bo ktoś ośmielił się zwrócić tobie uwagę, ze zakładajac wielokrotnie ten sam temat, fajdasz ludziom w powiadomieniach i spychasz w dol inne tematy, byc moze rowniez wazne dla spolecznosci. A tamten temat ci podbilem. Bynajmniej nie z litosci. No ale ty wolisz dalej jęczeć w tym temacie i zbierać klapsy. Mam nadzieję, ze przy tym nie szczytujesz.
Mówisz, ze grzecznie zapytałeś- a ja ci grzecznie odpowiedziałem w #1. Jazdę zawdzięczasz tepej dziuni z nastepnego postu.
Jeżeli "wydaje ci się, ze nie wygląda to tak", to po prostu złap za słuchawkę, teraz, w tej chwili, albo przekaż ją spikajacemu w narzeczu tubylców kumplowi, i za pięć minut będziesz wiedział dosłownie wszystko- na tę chwilę męczysz bułę od niemalże doby i nadal jesteś w czarnej d***e.
Jeżeli uwazasz, ze "polaczkowie" myla sie, iz wykonanie telefonu lub udanie sie do pierwszej z brzegu agencji za rogiem jest proste, to moze zamieszkaj w kopcu na ziemniaki, jezeli wykonanie elementarnych zyciowych czynnosci przsparza ci tyle trudu i jest dla ciebie tak bardzo skomplikowane. Kopiec postaw gdzies pomiedzy Nysą a Bugiem.
A pomysl ze Szkotem nie jest zly. W ten sposob nauczysz sie ogarniac elementarne sprawy i otrzaskasz z jezykiem. Myslisz, ze Brytyjczycy nie są przyzwyczajeni do tego, ze emigranci kalecza jezyk angielski? Wlasnie tak powinienes zrobic. W agencji najmu.
Na reszte pytan znajdziesz odpowiedziec w archiwum forum i poradniku emito. Zauwaz,z e twoj temat (a nawet dwa) zostal olany z gory na dol- ludziom na ogol nie chce sie odpowiadac n-ty raz na te same pytania. Od tego jest wyszukiwarka w prawym, gornym rogu ekranu.
A teraz rozplacz sie i osmarkaj "nielejkiem"- myslisz, ze przy pozostalych ponad 1500 sztukach "nielajkow" robi to na mnie jakiekolwiek wrazenie?
Przyjmij do wiadomości, żeś zwykła pi**a, która nie potrafi wyciągać nie tylko właściwych, ale żadnych wniosków i ma problemy ze zrozumieniem prostego przekazu. Idę właśnie do agencji, zapytać o coś dla ciebie? Może po drodze kupic ci bułki, żebys przypadkiem nie umarł z głłodu?
To teraz łopatologicznie:
zrozum, kretynie, że nie jestes oryginalny w swoim problemie- odpowiedź znajdziesz albo w poradniku emito, albo w archiwum forum, albo w agencji za rogiem. A temat zaklada sie raz, chociażby z szacunku dla innych, aby nie fajdać w powiadomieniach i nie spychac innych tematów. Czym różni się moje śmiecenie w twoim kolejnym wątku na ten sam temat, od twojego zaśmiecania forum identycznymi tematami? Bo masz problem? Dostałes już radę, jak go rozwiązać, rusz więc dupę sprzed kompa i rozwiąż problem.
Właśnie poznałes przyczyny, dla których zostałeś olany i nikt nie udzielił ci rzeczowej odpowiedzi.
Tak, wiem: nadal nic nie rozumiesz. Nie szkodzi. Niektórzy tak mają, oni niestety również muszą żyć.
To tymczasm, borem , lasem, lecę do tej agencji... :*
MaTT mogles przynajmniej sciemnic, ze probowales...... ze byles w agencji ale sie nie dogadales to napewno ktos by ci pomogl i to za darmo ale jesli nie chce sie tobie wziasc slownika do reki i nauczyc kilku slowek i zwyczajnie sprobowac zalatwic cos samemu to nie zawracaj tutaj ludziom gitary, Esha ma tu 100% racji w kazdym zdaniu a ty jako informatyk po studiach podstawy angielskiego powinienes znac nie wspominajac o umiejetnosci kozystania z internetu
"Może się myle ale wydaje mi się że nie wygląda to tak że dzwonię , umawiam się i kupuję"
Tobie się WYDAJE ze to tak NIE WYGLĄDA, a my mieszkamy tu od lat...
Że bułki się w Tesco albo w Lidlu kupuje to też Ci się nie wydaje i będziesz nas maltretował jak już przyjedziesz wątkami w stylu "jak zorganizować przetarg na zakup bułek u autoryzowanego przedstawiciela firmy Meble "Bodzio" na Szkocję"?
No dobrze, nie bedę taki, bo mi też powiesz, że jestem trollem. Pomogę Ci i odpowiem na Twoje pytania.
Jak wygląda procedura wynajęcia mieszkania z agencji:
"Każda agencja ma swoje biuro oraz stronę internetową, na której znajdziesz pełną ofertę. Agenci umieszczają też swoje ogłoszenia na ogólnych portalach ogłoszeniowych.
Jeśli znalazłeś odpowiadające Ci ogłoszenie, możesz swobodnie umówić się na obejrzenie mieszkania (viewing) bez dodatkowych formalności. Opłaty pobierane są dopiero w momencie, kiedy zdecydujesz się na wynajem."
(źródło: http://www.emito.net/poradniki/zakw... )
Jak zgłaszać się później w sprawie council taxu:
"Jeśli wciąż masz wątpliwości co do tego, kto jest odpowiedzialny za opłacanie podatku, możesz skontaktować się w tej sprawie z lokalnym urzędem miejskim (council office). Lista urzędów wraz z danymi kontaktowymi i adresami stron www dostępna jest na stronie Directgov w zakładce Local councils."
(źródło: http://www.emito.net/poradniki/zakw... )
Jak nie dać się oszukać:
Zaznajomić się z prawami i obowiązkami obu stron, na przykład tutaj: http://www.emito.net/poradniki/zakw...
Dodatkowa porada gratis: raczej szukaj jak najtańszego lokum bo Twoja kariera w branży, w której 800 funtów na mieszkanie dla jednej osoby nie jest problemem mozę się szybko skończyć skoro nie umiesz po angielsku i masz problem z wynalezieniem podstawowych informacji nawet w obrębie jednego portalu dostępnego w Twoim języku ojczystym.
NIe, dlaczego? Przecież mieszkanie czy pokój można wynająć praktycznie z ulicy - ja tak zrobiłem. Znalazłem ofertę, zadzwoniłem, umówiłem się na oglądanie, spodobało mi się, wynająłem, mieszkałem. Z każdym kolejnym też tak robiłem (choć ja raczej staram się wynajmować od prywatnych landlordów z polecenia, tylko raz wynajmowałem z agencji, ale nawet wtedy nie było problemu: znalazłem ładne mieszkanie na gumtree, umówiłem się na oglądanie, spodobało mi się, wziąłem, podpisałem umowę, zapłaciłem depozyt, odebrałem klucze, mieszkam do dziś (choć agencja splajtowała i jestem bezpośrednio pod landlordem znowu, w co mi akurat graj).
Chciałbym wynająć nowe mieszkanie dla siebie, dla jednej osoby... coś za około 600 funtów. Czy osoby doświadczone które wynajmowały już mieszkania mogą coś napisać jak wygląda procedura wynajęcia? Słyszałem że teraz nie ma możliwości wynajęcia mieszkania odrazu tylko robią jakieś konkursy i przebierają w ofertach... Z moim angielskim kiepsko. Potrzebowałbym jakiejś osoby która mogła by mi w tym pomóc i pójść ze mną do kilku agencji mieszkaniowych (oczywiście odpłatnie). Czy ktoś w ogóle może krok po kroku opisać jak wygląda procedura wynajęcia takiego mieszkania? Jak wygląda umawianie się na obejrzenie lokum? Dodam że chce wynająć mieszkanie w Aberdeen i niechciałbym iść na pokój do obcej osoby. Proszę o pomoc. Pozdrawiam