Przyznam się, że nigdy wcześniej nie słyszałam o Kuklińskim (chyba przespałam tę lekcję historii), ale teraz co nieco poczytałam i tak obiektywnie patrząc to ciężko ocenić czy był bardziej zdrajcą czy bohaterem. No tak, zdradził swoich towarzyszy, ale z drugiej strony zasłużył się Polsce, dzięki niemu nie doszło do wojny atomowej. Jakby nie patrzeć, to zaryzykował wiele, by ratować Polaków. A jeżeli chodzi o sam film, to już czekam z niecierpliwością na obejrzenie, wiadomo, że film fabularny to nie jest rekonstrukcja zdarzeń, ale myślę, że jest to film na wysokim poziomie.
no ok, może trochę pojechałam z tą wojną atomową, ale kto wie co by było gdyby... :) A "Gry wojenne" Jabłońskiego widzieli? Jak nie to na YT można sobie obejrzeć. "Film jest wynikiem blisko pięcioletniej pracy reżysera i ekipy filmowej, dzięki której w filmie wypowiadają się najważniejsi świadkowie działalności pułkownika Kuklińskiego z USA, Rosji i Polski (...) W filmie prezentowane są również unikalne dokumenty dotyczące pułkownika oraz okresu, w którym działał, odtajnione przez twórców filmu."
Zdrajcą jest każdy kto wypisuje ze Kukliński to zdrajca ! Jeśli nie doszło do was że żyjecie bo nie doszło dzięki niemu do wojny atomowej ZSRR-USA to jakimi musicie byc głąbami lewackimi i nienawistnikami.Niczego by nie było ani wierzących ani niewierzących.Was też by nie było bo nie narodzilibyście się.Ani kleru ani PZPR-u by nie bylo,a wojna dotkneła by nie tylko Polskę ale i Niemcy,pobliską Ukrainę,Bialoruś,Litwę i Skandynawię.Nie ucieklibyście nigdzie bo USA musiały by zareagować blyskawicznie by powstrzymać ruskie czolgi i polskie maszerujące z NRD-owskimi na Danię ! Dla upadającego aparatu komunistycznego w Rosji była to ostatnia szansa by poprzez wojnę ,tak jak w czasie II wojny światowej ,scalić obywateli sowieckich przy jednym celu:obronie ojczyzny.Ale warunek był jeden :PEŁNE zaskoczenie USA.Gdyby do tego doszło ruskie czolgi w parę godzin zajęly by całe zachodnie Niemcy,amerykańskie bazy tam i północną Francję, kraje Beneluksu.Kukliński odebrał im ostatnią szansę na uratowanie rozpadającego sie ZSRR.Dlatego potem mścili się na jego synach,i do dzisiejszego dnia poprzez lewackie media i prasę sieją kalunie na temat Kuklińskiego.Zastanów sie głąbie co jest ważniejsze dla ciebie: To że zyjesz czy zdrada zdrajców Polski - PZPR i Moskwy.Kogo jeszcze "zdradzil" ? Ano tych którym się czasy Gierka śnią po nocach.Oni chcieli by to wróciło.Nieważne za jaką cenę i czyim kosztem byle im było dobrze.Kukliński i Solidarność skasowali im te zlote czasy niewolnictwa,gdzie za nic można było nieodpowiadać byleby wiernie slużyć PZPR i nie wychylać się.Ochoczo później zasilili szeregi oddzialów ZOMO w stanie wojennym.A co do Amerykanów .Wtedy bardziej interesowali sie Europą i stanowili przeciw wagę dla ZSRR,wiec Kukliński słusznie wybrał ich jako czynnik chroniący Europę przed katastrofą.Zastanów się co jest dla ciebie ważniejsze :współpraca Kuklińskiego z amerykańskim wywiadem czy to że teraz zyjesz, bo nie doszło w Polsce do holocaustu atomowego.Przypominam że Jaruzelski o wszystkim wiedział i osobiście wyraził na to zgodę swoim podpisem na odpowiednich dokumentach.Swego czasu nawet w TVP 1 byla pokazywana mapa z planami agresji układu warszawskiego na Zachód i specjalnie kamera zbliżyla się tam gdzie na mapie byl podpis Jaruzelskiego.Trudno by wojskowy takiego szczebla nie orientował się ze Amerykanie by powstrzymać ruskie czolgi musieli by atomem zaatakować Polskę i kraje sąsiednie.
Cyt. Z Newsweek
http://www.cineworld.co.uk/whatson/...