Do góry

Pomoc dla dzieci z Polski

Temat zamknięty
iceeq22
6
26.09.2013, 09:41

Organizuje pomoc dla dzieci z Polski. Zbieram przybory szkolne. Dzieci potrzebują właściwie wszystkiego, od gumki do mazania poprzez kredki, plecaki aż do zeszytu. To smutne ale będąc na urlopie w Polsce dowiedziałam się, że niektóre dzieci nie mają nawet wycinanek:-( Jeśli są osoby chętne do pomocy i mają coś co mogę wysłać do Polski proszę o kontakt 07511423665-Asia. Z góry dziękuję i zaznaczam, że nie zbieram pieniędzy a po przybory mogę przyjechać samochodem:-)

aaarszenik
London
12 706
#126.09.2013, 10:24

A ja jestem Mariola i zbieram wszytsko co mozna pozniej dalej opchnac. Pieniedzy nie chce, bron boze!

Serio, uwazasz ze numer telefonu, jeden wpis na emito i imie wystrcza by ktos ci cos dal?

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#226.09.2013, 10:30

W Polsce wojna czy co?

iceeq22
6
#326.09.2013, 10:32

Niby nie ale, bieda zostala i najbardziej cierpia dzieci:(

aaarszenik
London
12 706
#426.09.2013, 10:44

Ktore dzieci? Jakies konkretne? Z Ciachanowa, Koluszek czy Pacanowa?
Rozumiem szczytna idee pomagania, ale ta na szeroka skale zorganizowana akcja sie kupy nie trzyma.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#526.09.2013, 10:50

Ja zbieram buty sportowe dla bosych, uzdolnionych 6-8 latków mieszkających w Polsce.

Rozmiar 44 poproszę.

iceeq22
6
#626.09.2013, 10:57

Byc moze zle okreslilam lokalizacje ale chodzilo mi o Aberdeen gdyz tutaj wlasnie mieszkam. Adres szkoly moge podac jesli ktos chce

aaarszenik
London
12 706
#726.09.2013, 11:06

Jesli ktos chce? Myslisz ze ktos kto wyda swoje pieniadze moze nie chcec takiej informacji? Czy wladze szkoly wiedza o tej zbiorce?

iceeq22
6
#826.09.2013, 11:16

szkola znajduje sie w korzybiu malej wiosce, adres:
zespol szkol w Korzybiu im. ks. Stanislawa Augustynczyka
77-231 Korzybie
ul. Dworcowa 6
Dyrektorem juz od kilku lat jest Pan Jacek Rzepiński

iceeq22
6
#926.09.2013, 11:19

Dyrekcja wie o organizowanej pomocy gdyz czesc materialow ktore kupilam bedac w Polsce juz zostaly dostarczone. Przekazane zostaly do klas pierwszych na rece Pani Jolanty Zaborowskiej

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#1026.09.2013, 11:25

W 2005 roku odwiedziłem dyrektora jednej z prowincjonalnych szkół podstawowych. Odbyliśmy rozmowę na temat możliwości pomocy finansowej i materialnej prowadzonej przez niego placówce. Chodziło o jakieś sponsorowanie nagród, konkursów, może obiadów, w grę wchodziło też współfinansowanie wymiany okien. Parę dni po tej rozmowie jeden bachor przeczołgał jakiegoś malucha dookoła szkoły, każąc mu pełzać i żreć jakieś zielsko- teoretycznie scenka jakich wiele, jednakże interwencja dyrektora ograniczyła się do krycia agresywnego dzieciaka i zbagatelizowania sprawy, ponieważ był synem jednego z lokalnych prominentów. Pomyślałem, że skieruję swoje kroki do drugiej z dwóch znajdujących się na tym terenie szkół.

Poznałem tam babkę (córkę pani dyrektor) opiekującą się szkolną świetlicą. Sama dyrektor była moją sąsiadką, mieszkała dwa domy dalej. Jej córka bardzo aktywnie prowadziła zbiórkę wyposażenia świetlicy- jakieś kredki, bloki, farby, itepe, itede. Niedługi czas później moja eks, która przyjaźniła się z tą laską od lat szkolnych, podjęła pracę w tej szkole. Córa dyry bez cienia skrępowania próbowała wciskać jej różne gifty do zabrania do domu, okazało się też, że sama wynosi je ze szkoły w ilościach hurtowych, łasząc się na "fanty" warte po kilka złotych.

Od tego czasu mam gdzieś wszelkie tego typu spontaniczne zbiórki. Zwyczajnie nie ufam, sorry. Dwie szkoły- 100% negatywnych doświadczeń.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#1126.09.2013, 11:28

* w 2003 roku. Zresztą nie ma to większego znaczenia.

Uncle
5 331
Uncle 5 331
#1226.09.2013, 14:13

W miejscowosci, w ktorej pracowalem jako belfer bylo Technikum - do dyra tegoz technikum przyszla kiedys elegancko ubrana pani. Powiedziala, ze chcialaby sponsorowac szkole, wiec dyro wzial ja do gabinetu, poczestowal kawa i ciastem jak to w takich przypadkach bywa. Po krotkiej rozmowie o szerokich planach sponsoringu, wspomniana pani wreczyla dyrowi swa wizytowke, na ktorej widnialo:

Pani Iksinska

Krolowa Polski.

Jak tu ufac ludziom ????

iceeq22
6
#1326.09.2013, 15:50

jestem w stanie zrozumiec, ze sa niestety ludzie ktorzy bazuja na nieszczesciu innych i chca ich oraz innych wykorzystac ale z drugiej strony jesli zle doswiadczenia spowoduja, to ze juz nikt nigdy nie bedzie chcial pomoc innym to az sie boje myslec, ze jesli kiedys ja (mam nadzieje, ze nigdy) bede potrzebowala pomocy to nikt nie wyciagnie do mnie reki

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#1426.09.2013, 18:29

Sorry, ale wożenie klamotów do szkoły to nie jest jedyną dostępną formą pomocy ludziom. Po prostu nie angażuję się w podejrzane, niezorganizowane akcje kogoś ukrywającego się za anonimowym nickiem, który można założyć na poczekaniu.

  • Strona
  • 1

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis