Dziękuję za pozdrowienia,ja również gorąco pozdrawiam i wierzę że Adaś się odnajdzie......tylko gdzie go szukać?
Jeśli będą czytali te komentarze osoby które znały Adama,lub pracowali razem bardzo proszę o kontakt ze mną
[email protected]
Czu może ktoś mi doradzić co mogę jeszcze zrobić,gdzie jeszcze się zwrócić o pomoc w poszukiwaniu Adama.Zrobiłam już wszystko co było w mojej mocy,ale czuję ,że muszę go dalej szukać nie potrafię czekać bezczynnie ,gdzieś musi być....przecież nie ma żadnych śladów że utonął.Mamy kontakt z policją,ale zna może ktoś telefon do straży przybrzeżnej w Aberdeen-będę wdzięczna za udzielenie informacji.
Megunia dziękuję za podanie mi kontaktu.
Beton -Gawel...byliśmy u jasnowidza 3 razy ...2 razy powiedział ,że został uprowadzony a 3 raz że utonął już sama nie wiem jak im wierzyć.Szkoda że tam nie ma jasnowidzów na miejscu może byłoby łatwiej coś wyjaśnić.Najgorsza jest ta niepewność czy kiedykolwiek się czegoś dowiem.
http://www.thebestof.co.uk/local/ab...
moze to pomoze....znalazłam jasnowidza w aberdeen ale nie wiem nic wiecej poprostu google pomogły....
prosze nie dziekowac jestesmy tutaj po to aby sobie pomagac a napewno ktos pani pomoze kto zna jezyk angielski aby zadzwonic, sprobowac warto i mam ogromna nadzieje ( z reszta jak wielu z nas tutaj) ze dostanie pani w koncu telefon ze syn zyje i ma sie dobrze ......trzymam mocno kciuki i zycze wiary ze bedzie dobrze..ponoc ona czyni cuda...
SZanowna pani Elu rozumiem pani gorycz i rozpacz ,moim zdaniem sprawa Adama powinna zostac wyjasniona przez tutejsze wladze od tego oni sa i powinna pani naciskac , wrecz ich dreczyc ,sprawa nie moze pozostac bez wyjasnienia jezeli pani tego nie robi oni to poprostu lekcewarza taka jest szkocja i podejscie wladz do nas jako imigrantow musza wyjasnic pani to zdarzenie takie jest prawo przeciez co musi pani wiedziec na ten temat ,to jest czlowiek ktory zaginal ,a moze zostal porwany ,itd .Pozdrawiam pania serdecznie i zycze pani aby Adas sie odnalazl
Oni uważają ,że utonął ale jest tyle niewiadomych...wybierał się na ryby ale czy tam dotarł?Przecież po drodze mogło się wydarzyć cokolwiek.Jesteśmy w kontakcie z policja ,ale oni czekaja tylko na dowody a nie szukają.Tam gdzie znaleziono jego samochód była jeszcze spora odległość do morza.Staram się nagłaśniać jego zaginięcie może są jeszcze jakieś stronki w internecie gdzie mogłabym umieścić jego zdjęcie,a moze ktoś z was mi w tym pomorze ?Z góry dziękuję.
Proszę nagłaśniajcie zaginięcie Adama,ja wierzę że on gdzieś jest....wbrew jego woli.Przecież te rzeczy które tam znaleziono nie były jego,ktoś je tam zostawił,i ta osoba na pewno wie co się naprawdę stało-apeluję do ich sumienia napiszcie do mnie [email protected]
Adam mówił,że jedzie na ryby-lubił wędkować od czasu do czasu jeżdził w to samo miejsce,Samochód jego był zaparkowany na łączce koło głównej drogi....więc czy naprawdę dotarł na klify tego nie wiemy.Adam pracował w Mekintoszu-duży zakład mięsny w Aberdeen-miał tam umowę o pracę.Nie pił ,nie palił nie brał żadnych używek,przeciętny normalny chłopak.Z tego co wiem był lubiany,ale też pracowity.4 stycznia dostał mały awans,dowiedziałam się że 2 chłopaków mu zazdrościło pracowali razem z nim kilka razy dochodziło do kłótni między nimi,wiem także że któtko przed zaginięciem Adama pogodzili się,czy było to pogodzenie szczere nie wiem,ale opini nie mają najlepszej.Braliśmy pod uwagę też możliwość porwania,ale Policja szkocka trzyma się tego,że wybierał się na ryby,ale czy naprawdę tam dotarł nie wie nikt-podam numer Adama co jakiś czas na ten numer dzwonimy +447742870834 z nadzieją że może nastąpi połączenie....niestety tam tylko operator sieci odpowiada.Były poszukiwania na morzu i przy morzu nic nie znaleziono nawet jednej rzeczy która by należała do niego a miał ze sobą sprzęt....i nic.A baton,napój i chipsy nie były jego a tam znaleziono ktoś to pozostawił i tego fala by nie wzięła?Więc kto to zostawił i nawet tego nie naruszył ?To jest dla mnie bardzo dziwne,tam musiało coś się wydażyć,dlatego nie potrafię się pogodzić z jego zaginienciem .
Adam Krzyszpin zaginął 10 stycznia 2010 roku.Wybierał sie na ryby ,ale czy naprawdę tam dotarł nie wiemy.
Jest wiele niejasności związanych z jego zaginięciem.Do dziś Policja nie sprawdziła bilingu jego ostatnkich rozmów ,a kto wie może wiele byśmy się dowiedzieli.Ambasada Polska w Edenburgu niestety raczej nie przykłada się do pomocy rodzinom osób zaginionych Polaków.Ja osobiście nie znam j.angielskiego więc mam utrudniony kontakt z Policją.Zwracam się do osób ,które znały Adama lub cokolwiek wiedzą .PROSZĘ O POMOC!!!
Nie potrafię zrozumieć jednego......jeśli zaginie lub zginie osoba sławna,wtedy można poruszyć niebo i ziemię......jeśli młody chłopak lub zwykły przeciętny Polak sprawa cichnie po kilku dniach,a to jest naprawdę przykre
mama Adama