Oczywiście, że na następnej rozprawie może powiedzieć, że przyznaje się do winy.
Na jalpeij, żeby powiedział to jego obrońca. Nieważne czy ma obrońce prywatnego czy z urzędu. I tyle. Młody jest, nic takiego mu nie zrobią. Sprawa trywialna. W najgorszym wypadku dostanie troche godzin prac społęcznych i nic takiego sie nie stanie.
wszystko zalezy od okoicznosci, gdzie jechal czy w ruchu czy tylko pod domem, czy ten dom na zadupiu czy w centrum miasta I czy sa miejskie kamery czy nie.
sasiedzi moga zeznac ale ty swoich swiadkow tez mozesz miec.
szkoci sami wyznaja zasade ze jak im nie udowodnia to kalmia w zaparte.
pytanie jest czy policja przyjechala odrazu I przesluchiwala czy wcale jej nie bylo
Syn odpalił ten motocross na trawie za blokiem.Dosłownie parę metrów przejechał i tyle.Potem schował go do vana. Po paru minutach przyjechała policja. Powiedzieli ,że sąsiedzi zadzwonili i widzieli go że jechał na tym motocrossie. Zapytali gdzie go ma , on że w vanie , pytali czy na nim jechał, on że go odpalił i tyle.Biegi były zepsute i nie jechał .Potem zapytali mnie , powiedziałam że parę metrów jechał , ale tylko żeby go sprawdzić. Po dwóch miesiącach dostał wezwanie do sądu i nie przyznał się do winy.Byłam zła , bo myślałam ,że się przyznał . Nie wiem co robić . Czy ma się przyznać na następnej rozprawie , czy trzymać się tego co powiedział. Bardzo dziękuję za poradę.Pozdrawiam.
hali skoro ty sama powiedzialas ze kawalek jechal,po trawie,to ja mysle ze powinien to utrzymywac.Ale przeciez po trawie moze jezdzic.Chyba ze jezdzil po drodze publicznej.Tak czy siak ja bym sie nie przejmowal na twoim miejscu.Mlody jest,byl wystraszony,zestresowany i dlatego tak powiedzial.Bedzie dobrze.Nic nie dostanie,albo najwyzej pare godz.spol.jak ktos wyzej napisal.
nie wiedziałaś hali35, że ludzie przewrażliwieni są na te motocrosy, bo dzieciaki jeżdżą nanich bez uprawnień, ubezpieczenia i strasznie hałasują? Odpal go jeszcze raz pod blokiem i zobacz ilu sąsiadów w oknach naliczysz.
Jak się nie przyzna to nic mu nie zrobią, nawet jak sąsiedzi będą zeznawać.
Jak się przyzna to nasra sobie w papiery i jak wspomniano wyżej możliwe, że kilka gdz prac społecznych dostanie.
Napisz mu w domu scenariusz i niech się go trzyma :)
I niech już więcej na nim nie jeździ!
:D
Prosze o porade .Syn kupil motocross , który nie byl zarejestrowany , ani tez nie mial prawa jazdy (ma skonczone 16 lat). Na drugi dzien przejechal nim pare metrów i sasiedzi zadzwonili na policje.Mial sprawe w sadzie , nie przyznal sié do winy .Powiedzial ,ze nie jechal na nim , bo biegi byly zepsute. Sad odroczyl sprawe na maj. Czy on moze zmienic zeznania ?(wyslac pismo do sadu, ze jest winny) Czy poprostu czekac na druga rozprawe i potem sie przyznac? Bylam zla , bo mial sie przyznac , ale tego nie zrobil .Powiedzial, ze sie bal konsekwencji .Co robic?