Temat zwrócił moją uwagę, bo niedawno otworzył się sklep całkiem niedaleko Dundee - w Forfar. Bez porównania z cenami Zall-a. Czysto, duża powierzchnia, wiec nie obijam sobie łokci o półki. Mili ludzie i widać, że się starają. Próbują ściągać to, czego nie mają jeszcze na stanie na życzenie klientów. Duży wybór wędlin i widać, że są świeże, dostawy mają 2-3 razy w tygodniu. Nie zaglądałam zbyt często do Zall-a, bo ceny mieli kosmiczne, a produkty ciężko było uznać za dobre, zwłaszcza wędliny. Tutaj inaczej wygląda podejście do nas, klientów. Można kupić i jeszcze sensownie sobie pogadać. Mam nadzieję, że utrzymają taki poziom i się rozwiną, bo początek wygląda całkiem fajnie. Nie pamiętam dokładnie adresu, ale Castel Street nie jest duża, a White Eagle to raczej każdy sobie przetłumaczy ;)
Co do Zalla-a, to widzę, że opinia w większości jest podobna do mojej. Wolałam kupować w szkockich sklepach niż dawać się robić w balona. To był chyba jedyny polski sklep w okolicy kilku miast, który miał takie marże.
Każdy ocenia innych według swojej miary. Ja niczego nie muszę w swoim życiu. Napisałam, że Zall mnie zniechęcił i nie przeczę, że długo mnie tam nie było. Wiem tyle, że jeśli komuś klienci uciekają, to się ratuje, jak może, nawet obniżając ceny na (w końcu) normalne. Myślę też, że warto docenić czyjąś pracę, jeśli jest tego warta, a podoba mi się to, co zrobili w Forfar (choć może to takie niepolskie - docenić). Nie lubię cwaniactwa, a takie postępowanie z klientami do tej kategorii zaliczam. Obniżenie cen, to przyznanie, że były za wysokie. Szkoda, że tylu klientów wcześniej dostało trefne produkty (w tym ja).
Zeszło Ci się w zeszłą sobotę na obserwowaniu kolejki ;) Tylko po co tyle powtórzeń? Kolejka się przez to dłuższa nie zrobi...
Witam wszystkie mamy z dandee i okolic.Nie pisze po to by reklamowac tego sklepu zall bo przez 3 lata chodzilam do kubusia i na albert street .Ale wczoraj postanowilam ze wejde bo slyszalam ze sie zamykaja ,ale po wejsciu do sklepu pulki nie byly puste jak mowili ludzie,tylko pelne towaru a ponadto ceny takie ze zwalilo mnie z nog.Zapytalam grzecznie pani co sie stalo i czy sie zamykaja bo na oknie jest 60%znizki a ona powiedziala mi ze podpisali umowe z nowym dostawca ktory zaopatruje markety w polsce i dlatego sa znizki o 60% a dodatkowo na swieta sa przewidziane jeszcze dodatkowe znizki.Mysle ze wszyscy co niedowiezaja ze zall tak sie zmienil powinni tam pojsc.To jest moja tylko opinia nie wszyscy musza sie z nia zgadzac.Ja od dzis bede robila tam zakupy napewno!!!Pozdrowionka.