U nas trzydniowy czas odpoczynku, ja na Kaszuby- powachac to cos co unosi sie wszedzie:zapach malych bagienek, zapach scietego drewna, zapach mchu, ....Zycze Wam wielu fajnych spotkan odrobiny mocniejszych wrazen, mniej klopotow, smutkow tez nieco mniej i pokornego znoszenia tego co da bezwzgledny los.Wedlug zaslug- KAZDEMU JEGO EVEREST........Ulka K. Nie bedzie mnie trzy dni.......Wklejajcie te piekne zdjecia.,prosze
JOanna jest tu pare gorek,grani ktore mozna porownac do Orlej-Aonach Eagach np lub An Teallach,krotsze co prawda niz Orla ale jako ze prawo w szkocji glosi ze wolno wszedzie lezc,(dopoki nie jest to czyjs backyard)
mozna na wielu podobnych szafowac swoja odwaga;)zajrzyj tu:
http://www.outdoorsmagic.com/news/a...
i udanego pobytu na kaszubach:)
pozdr
Z Kaszub wrocilam - dla mnie to magiczne miejsce, chociaz 40 lat temu, podwinelam ogon i ucieklam.......od tych ludzi ,od taty i mamy ,z tej prowincji......Dzisiaj jezdze z przyjemnoscia ,ale to material na inny czas. Sluchajcie , zapach o poranku-bezcenny, spiew w lisciach kasztana /ktory byl sadzony w 1936 przez mojego dziadka Teodora/Spiew w wykonaniu ptactwa oczywiscie ,a nie w moim .....Spacery na bagienkach, w lesie, cmentarz- groby bliskich, blisko mnie moj wnuk -dla takich chwil warto zyc.Wyskoczylismy do chojnic -aqwa park, szalenstwo , po drodze Krojanty, Rytel mnostwo wspomnien, piekna zielen i swiaddomosc ,ze za krotki czas bede w Szkocji. Czy cos strace, co zyskam, czego dowiem sie o sobie, czy wydole, czy jestem gotowa, jak sie spisze ,czy bede tesknic, czy jestem mocna czy tylko udaje, matko jedyna........A po co mi ta moc, moze lepiej byc miekka, delikatna , wrazliwa, czy juz mam oddawac to co dostalam od losu, czy jeszcze poczekac ,pokokietowac los.........Czy polubie te nowe gorki, czy zawsze juz bede tylko marzyc o Tatrach?Czy dalej kombinowac czy zwyczajnie poczekac, przezyc, posmakowac.?Mysle ,ze jak to w zyciu- wszystkiego po trochu.......a za poeta:Tam ma ojczyzna kaszuby kochane , kto kaszuba rodem kaszuba zostanie.Pozdrawiam serdecznieUlka
Miskek vs - na orla wchodzilam z moim przyjacielem slawkiem i uczniem /uczen mial wchodzic za kare-jakas powazna kradziez w obozie/Byl cudny lipcowy dzien , moi synowie-nieletni wjezdzali na Kasprowy i mieli wejsc na sWinice, a nasza trojka z Murowanca przez Orla na swinice.....Na orlej nasz uczen dziekowal nam prawie na kolanach za taka kare, byl przeszczesliwy ze mial taka mozliwosc ....pozdrawiam Ulka
Tatr się nie zapomina, Kaszub się nie zapomina, nie zapomina się miejsc gdzie odkrywa się siebie. Jednakże wędrujemy piękniej gdy mamy dokąd wracać. Strony dzieciństwa to ziarno zasiewu do którego wracamy po wielu tułaczkach i bitwach przegranych.
Ech Ula tyle wspomnień mnie opadło, Rytel, Brda, Wda, jeziora i piaszczyste leśne drogi Borów Tucholskich, zagubione osady, kamienne kręgi, mijanie pór roku, pieśni wędrowne, zatarte drogowskazy, zatrzymany czas...Gdzieś miedzy prawdą a bogiem, historia a tęsknotą...
Te wolne dni przeleciały mi przez palce, w góry ciągnęło ale na razie nie mogłem, wiec chociaż na pobliskie lasy i wydmy, podpatrzeć stada fok i ptactwo nadmorskie. Las trochę podobny do borów tucholskich ale wydmy obsadzone przez człowieka sosną korsykańską, ale gdzie im do naszych polskich lasów i tych wspomnianych śródleśnych bagienek i moczarów.
Pozdrawiam cieplutko i może jakąś fotkę na wspomnień wstęgę poproszę!
A ja przy okazji wypadu pozalatwialam jeszcze spadkowe sprawy mojego brata starego wilka. Myslal, ze bedzie wieczny nic nie robil z majatkiem nieruchomym, podpowiedzialam dzialo sie dzialo, testament napisany, syn bedzie mial swoj kat mysle , ze lada moment sie wprowadzi do domu po naszych dziadkach, a stary wilk bedzie na oku.......Jestem bardzo zadowolona. Dom nie bedzie sie marnowal, mlodzi beda mieli baze i wilka na karku....Keekie, mowisz o tych miejscach,zakamarkach, lasach ale pomysl druhu ile w tamtym czasie ludzi spotykalismy. ,A do dziesiejszego dnia? Ile to wspolnych ognisk, spiewow, doswiadczen , ilu rzeczy moglismy nauczyc sie od spotkanych na dluzej lub krocej. Ostatnio mam wyjatkowo dobry czas , zwolnilam mam wiecej czasu na refleksje, bardziej zagladam w siebie. pozdrawiam serdecznie Ula
No taki przekaz aury w tym jest.
Kiedyś siedziałem w tym miejscu podpatrując foki, nagle z morza wynurzyła się biała ściana, zanim zdążyłem zrozumieć co się stało tonąłem w białym mleku, żadnego odgłosu, cisza i ametystowe światło. Siedziałem tak długo aż powoli z mgły zaczęły się wyłaniać baśniowe kształty konarów tych drzew co na zdjęciu. Chwila zagubiona w czasie!
Umiera Gustaw , dostaje sie do bram nieba, wita sie z Bogiem , oglada film ze swojego zycia.....W pewnym momencie widzi znajoma plaze nad Baltykiem i slady swoich stop odcisniete na piasku. Panie Boze moje slady na piasku ,poznaje to wtedy wlasnie bylem po chemoterapii, ale jeszcze mialem nadzieje.A te drugie slady stop ,obok moich to czyje? -pyta Gustaw. To moje slady, szedlem obok Ciebie.....Po chwili , w dalszej czesci filmu znowu widac piasek ,ale slady stop sa pojedyncze. Gustaw zwraca sie do Boga: I co , wyraznie widac , ze zostawiles mnie samego... Pamietam jak sie wtedy zle poczulem, zaslablem , a ciebie przy mnie nie bylo w tym trudnym momencie? ....O nie moj drogi Gustawie , to jest ten moment, gdy nioslem Cie Na rekach.........Slady na piasku to tylko moje slady.
Szukam ludzi którzy lubią i chcą chodzić po górach i innych ciekawych miejscach w Szkocji. Zapraszam wszystkich których pasjonuje dzika przyroda, geografia, historia, geologia, ornitologia i dziedzictwo kulturowe.