Lancuchy sa juz passe. teraz sa modne skarpetki na kola.
Poza tym bym się bardzo zastanawial nad sensem montazu lancuchow sniegowych z Lidla. Raczej jest duza szansa, ze sa one wykonane z chinskiej stali o niewiadomej wytrzymalosci.
A naprawa rozwalonych blotnikow, przewodow hamulcowych czy czujnikow ABS kosztuje, i to duzo.
Dzieki za komentarz.
Lancuchow uzywal bede w razie "W" zeby nie utknac. Jezdze smochodem do pracy i w pracy, wiec moje 2 "fury" to zadne tam drogie cacka tylko zwykle wozidla.
A utknac w sniegu-srednia przyjemnosc. Doswiadczylem w zeszlym roku.
Pozdrawiam
Bus-37 nie wiedzialem, ze snieg juz gdzies spadl.
Pozdr
Co do tzw "Chinskiej" stali to jaka to roznica. Polska-wlasciwie Hinduska, Chinska czy jakas tam. Stal jest stala. Sa rozne stale w zaleznosci od zawartosci roznych domieszek i przeznaczenia (narzedziowa, stopowa, specjalna) itd, itp.
Nie znalazlem na moim lancuchu cechy t takie symbole, po ktorych mozna rozpoznac co i jak.
To tyle lekcji materialoznawstwa.
PS: 3 lata gwarancji. Zawsze trzymam rachunki ;-)
ja tylko mam nadzieje ze komunikacja miejska bedzie funkjonowala normalnie i nie zamkna mojego miejsca pracy...chociaz w zeszlym roku bylo dobrze bo mielismy 4 dni platnego wolnego...ale niestety juz szefowie zapowiedzieli ze w tym roku w razie W bedzie wolne nieplatne...:/...
@1 przezorny zawsze zabezpieczony;-)
Kupilem sobie lancuchy sniezne. 3 komplety (na zapas) w Lidlu i czekam na zime:-)