ksionc Proboszcz-mam nadzieje, że zadajac to pytanie kierowałes sie zdrowa ciekawościa pomieszana z zyczliwoscia?
Chociaz pytanie zabrzmiało zupelnie inaczej ...jakos tak haczykowato , zaczepnie..
Było to spotkanie WIGILIJNE.Atmosfera zrozumienia, radości, zaciekawienia.Odniosłam same pozytywne wrazenia,
chociaz napinał mnie nieco mój angielski. Towarzystwo było jednak tak wyrozumiałe i wspaniałomyślne,że mogłam uczestniczyć w tym spotkaniu z radoscia i bez kompleksów.
Sukcesem jest to ,że wyrwałam sie na drugi koniec miasta, że poznałam wyjatkowych ludzi, że wyszłam z domu, że nie szukałam byle jakich wykretów, ......ustaliliśmy kolejne spotkanie w nieco innym anturażu i z "popasem".
W tym spotkaniu uczestniczyli tez zaprzyjaznieni Szkoci .Pozdrawiam zapraszam na przyszłość.
Przepraszam ze sie wtrace, ale oryginalnych i pelnych pasji ludzi spotykam codziennie. A kazdy czlowiek jest w jakis sposob wyjatkowy nieprawdaz???
Mysle ze to super extra ze sie spotkaliscie, i ze bylo wigilijnie, fajnie itd...
Zycze wam jak najwiecej takich spotkan w coraz wiekszym gronie.
Kireujac sie nazwa tematu natomiast odnosi sie wrazenie ze spotkali sie Albert Einstein z Krzysztofem Pendereckim co najmniej, tak wiec byc moze lekko haczykowate, zaczepne pytanie Proboszcza troszke na miejscu nie sadzisz JOanna?
Naprawdę jestem ciekawy. Widziałem gdzieś ulotki o tych spotkaniach, na których zamieszczono informację o pomocy w uzyskaniu świadczeń socjalnych. Pamiętam potańcówkę w okolicy Perth Road i pana rycerza czegoś tam z wielkim krzyżem na klacie. Było też spotkanie informacyjne w DUSA, niestety w większości pojawiły się zachlane mordy, które stwierdziły, że spotkanie jest chujowe bo nie dają pracy ani benefitów.
......tylko boję sie ,że jestem za mało....oryginalny i wartościowy......
naa jw-wystarczy pokonac te obawy, zmienić myslenie o sobie i wyjsc /w końcu jestes jeden jedyny niepowtarzalny myslę/-i juz pasujesz do tytułu.
Nie róbta problemów gdzie ich nie ma .Eistein juz miał swój czas .
Za chwile bedzie juz miesiac jak odbyło się tamto spotkanie. Kolejne za tydzień /w sobote / ,opłatkowe , ale z kolacją i tańcami. KOszt od osoby dorosłej 10f, dzieci wstep wolny.Zainteresowanym moge podac szczególy/gdzie ,kiedy , o której -gdzie zamawiac bilety/Spotkanie organizuje EXSAPER-Związek Polski w Dundee.
Nic dwa razy sie nie zdarza-....cytując klasyka. W tej wyzej wspomnianej imprezie juz sie nie da uczestniczyć.
Zwyczajnie dlatego, że juz sie odbyła. Kto zaufał organizatorom ten nie żałuje.
Miejsce -CLUB ROMANO
Wypas-full/jedzonko -polska kuchnia,dobra muzyka, solista na 5+, iluzjonista-oszołomił dzieciaki
Towarzystwo-super /POLACY i SZKOCI/
Humory , atmosfera -drugie 5+
Tańce, zabawa po pachy.
Gratuluje pomysłu i prosimy o jeszcze.......
Zebrania sa w kazda trzecia sobote miesiaca...ale ja byłam tylko na takim jednym spotkaniu, gdzie własnie
omawiano to DOROCZNE OPŁATKOWE spotkanie .Jestem tu od niedawna -a z tej ostatniej propozycji skorzystałam chetnie i nie żałuje. Głowna organizatorką jest fantastyczna pani Maria /ma polskie korzenie/,Pomysłowa, z mozliwosciami, chetna, sprzyjajaca Polakom.To Ona to wszystko nakręca.
Proboszcz-rózne dziwolagi przykuwaja naszą uwagę, ale ja ucze sie od Szkotów dobrej zasady
JEZELI COŚ MNIE NIE DOTYCZY LÓD NA ŁEB-polecam , .Spokojnie spię i mam lepszy apetyt. Polecam.
Nie czytasz z uwaga , albo mamy inne oczekiwania, może inne potrzeby,.Po tylu latach w UK może stałes sie bardziej wybredny latając do exluzywnych klubów.Ja po takim spotkaniu nie oczekuje cudów-nie maja mnie one radykalnie zmienić, nie ide sobie niczego załatwiac/typu jakies interesy/. Ide na spotkanie z ludzmi , bo jestem na takim etapie ,że to ludzie sa dla mnie wazni.To spotkanie miało dla mnie dubeltową wartośc, poniewaz było to wyjście z moim wnuczkiem , ktory ma otrzeć sie nieco o nasze dorosłe możliwości , który ma zobaczyć jak dorosli sie bawia , ma integrowac sie ze Szkotami/była jego nauczycielka/ Ja bawiac sie na parkiecie i towarzysząc Mu czułam sie fantastycznie. Mnie juz zalezy na takich korzysciach , nie potrzebuje mocniejszych bodzców, dlatego cieszyłam sie jak dziecko, że nie mam nawyku chlania i palenia w pieleszach tylko mam ochote wyjść z domu.Mówiąc o realiach sprzed 3 czy 4 lat grzebiesz w splesniałym archiwum pamieci niedoskonałej , albo może miałes jaką straszną traume......... CHYBA .....to jakies zastepcze słowo na wytracanie argumentow które ci sie nie podobaja. Jak chcesz to Ciebie zaprosze w lutym na spotkanie i zabawimy sie w cos konstruktywnego, wniesiemy pomysły, troche świezej krwi??????
Witam juz PO spotkaniu.
Z naszego forum pojawilam sie Ja i Joanna K. Frekwencja powalajaca, ale na nastepne spotkanie juz przyjdziecie???:)
Spotkanie odbylo sie w sobote, 19.12.2009 o godz 15.00 w bibliotece 47-49 High Street Lochee DD2 4TX.
Zwiazek Polski w Dundee organizuje tam comiesieczne spotkania w kazda 3 sobote miesiaca. Razem bylo nas 7 osob, spotkanie przebiegało w świątecznej atmosferze, przy koledach, sledziku i wawelskich michalkach:) Byla to bardzo mila sobota! Zachecam wszystkich ktorzy chca spedzic czas w milym towarzystwie na nastepne spotkanie w styczniu.
Wiem tez ze w styczniu bedzie organizowane Dinner&Dance i bilety bedzie mozna nabyc m.in w polskim kosciele. Do zobaczenia:)
Postaram sie tu dodac email zwiazku dla zainteresowanych.