to jest z pewnością spuścizna po komunie, wtedy każdy musiał mysleć jak przetrzymać od pierwszego do pierwszego, trzeba było kombinować jak załatwic to czy tamto, wszędzie układy układziki, załatwienie czegokolwiek bez znajomości to była droga przez mękę - i to wszystko niestety pokutuje do dzisiaj. wtedy jak ktoś sie czegos dorobił to miał z pewnościa powiązanie z władzą ludową a to wkurzało większość. ludzie wiedzieli ze mimo tego iz będą pracować uczciwie i ciężko nie mają szans na wiele, a niektórzy bez wysiłku mieli barzdo dużo. i tak juz od najmłodszych lat wiekszośc miała wpajane przez rodziców , że ten co ma lepiej to tylko dzięki układom i to niestety jest zakorzenione w umysłach wielu najgorsze, że tych młodych co nie maja pojęcia jak wtedy było
Czy zauważyliście jak my polacy narzekamy na nas samych tu w szkocji ? Sami mało dajemy z siebie, ale opluwanie innych mamy jakby we krwi. Ktoś podpowie skąd to się bierze ?
Jak komuś się powiodło lub się wiedzie to zaraz trzeba go zgnoić.
Z drugiej ztrony jak ktoś robi na taśmie w taypacku, lub na zmywaku to zaraz zgrywa wielkiego pana i już nikomu nie pomoże - radż sobie sam.
Dlaczego nie potrafimy trzymać się razem i sobie pomagać ?