http://www.mojawyspa.co.uk/pytania/... teraz jestem mądrzejszy tu są wszystkie odpowiedzi
Wielkie dzięki Wam wszystkim!
Ja tez bylam w szoku jak uslyszalam,duzo pozniej oczywiscie,ze bede musiala placic podatek za wynajem mieszkania.Nie dosc,ze płace czynsz,za wynajem wlascicielowi mieszkania,to jeszcze Panstwu,ze wynajmuje!Dla mnie to chore!U nas w kraju wlasciciel placi podatek,ze ma z wynajmu dochod,a nie ten,ktory wynajmuje!Dostalam do zaplaty za 2 miesiace 178 funtow!Szczęka mi opadla!Nie dosc,ze nie mam pracy i dochodow,to jeszcze mieszkam sama.Oczywiscie Council moglby pomoc jakąś zapomogą,ale musialabym miec insurance number i potwierdzenie z Jobcentre,ze nie ma dla mnie pracy.A przeciez jest,"wspaniala"!Kazdy z nas wie,jakie zalosne sa tam oferty...
Natalka,nawet jesli rozlożą mi na raty,to i tak nieoplaca mi sie siedziec tutaj tylko po to,zeby miec na rachunki:(Ani kariery tu nie zrobie,ani nie jest tak fantastycznie,zeby "tylko starczylo do ostatniego".Pewnie bede musiala pokoju sobie poszukac choc i tak nie wiem czy i za to podatku nie ma...
Tak naprawdę to chyba nie rozumiesz do końca jak ten "podatek " sie ma do wynajmu.To nie chodzi o to że się płaci podatek za wynajem ale jest to opłata za wodę,ścieki,śmieci,oświetlenie ulic oraz policję i straż pożarną.Może nie mamy w Polsce odpowiednika counsil taxu ale płacimy za to tak samo tylko pod innymi postaciami.
Muszę ci przyznać że znam kilka osób mieszkających tu od jakiegoś czasu i wszyscy zaczynali od wynajmu pokoju a nie samodzielnego mieszkania (bo tak jest taniej).Swoją drogą jeśli wynajmiesz pokój,wciąż będziesz musiała płacić część podatku nałożonego na dane mieszkanie.Poza tym to płacę 178 funtów na miesiąc (a nie na dwa jak w twoim przypadku)czyli uwierz nie masz wcale tak drogo.Tyle że ja mieszkam w Edim dlatego sprawy się mają inaczej.
Za same opłaty,o ktorych piszesz,placi sie sie ok 25 funtow,czyli reszta to podatek.Tak przynajmniej wytlumaczono mi to w Falkirk Council.W Polsce owszem,placimy za takie rzeczy,ale gdyby to rzeczywiscie,tak jak mowisz,byloby to 178 funtow,to na pewno nie placimy tam takich ogromne kwot w porownaniu do zarobkow czy innych oplat.Wiem,ze wynajem pokoju jest tansze,ale nie w moim przypadku.Ja wynajelam mieszkanie w cenie pokoju i z tego co piszesz,powinnam uwazac sie za szczesciare...Mnie jednak i tak ta kwota przeraża.Moze gdybym zarabiala fortune,byloby inaczej,ale obecnie moje cale wynagrodzenie schodzi na utrzymanie,a przyjechalam tu po to,zeby zarobic i odlozyc,a nie zyc"aby do ostatniego starczylo."
Trudno,albo znajde lepsza prace,albo wracam do kraju.Dzieki za pomoc i wyjasnienie.
Witam serdecznie.Od trzech miesięcy pracuję w Falkirk ale niestety nie znam tu nikogo.Z chęcią poznałabym koleżankę z którą mogłabym napić się kawy ,iść na zakupy i poplotkować.