Sygnał
Po okropnej burzy rozbitek dryfując uczepiony do resztek swej łodzi, dotarł do plaży małej pustynnej wysepki. Wyspa ta to w zasadzie trochę niegościnnych i suchych skał. Rozbitek zaczął usilnie prosić Boga, by go wybawił. Każdego dnia obserwował linię horyzontu w oczekiwaniu na pomoc, ale nikt z nią nie śpieszył.
Po kilku dniach poczynił pewne przygotowania. Z niemałym wysiłkiem skonstruował narzędzia do uprawy ziemi oraz do polowania. W pocie czoła wzniecił ogień, zbudował szałas i schron na chwile burzy. Upłynęło kilka miesięcy. Rozbitek nie przestawał się modlić, ale żaden statek nie pokazywał się na horyzoncie.
Pewnego dnia niespodziewanie wiatr powiał na ogień i płomienie musnęły maty. W mgnieniu oka wszystko się zapaliło. Chmury gęstego dymu wznosiły się w niebo. Wielomiesięczna praca w krótkiej chwili obróciła się w niewielką kupkę popiołu. Rozbitek, który usiłował cokolwiek ocalić, rzucił się na ziemię, wylewając łzy w piasek:
- Panie Boże, dlaczego? Dlaczego właśnie tak się stało?
Kilka godzin później duży statek przybił w pobliże wyspy. Ratownicy przypłynęli szalupą, aby zabrać rozbitka.
- Skąd dowiedzieliście się, że tu jestem? - spytał rozbitek z niedowierzaniem.
- Widzieliśmy sygnały dymne - odpowiedzieli.
Rozbitek ochoczo wszedl na poklad statku, aby ku swemu przerazeniu odkryc, ze to flagowiec homoseksualnych piratow.
Twoje dzisiejsze trudności są jak sygnały zapowiadające przyszłe szczęście. Niestyety, krotkie szczescie i jeszcze wieksze klopoty potem.
witam po przerwie!
chcialem tylko zapytac czy ktos bedzie moze jutro na niedzielnym spotkaniu w muzeum transportu ?
albo od razu w naszym starym ,,tajnym miejscu dla wtajemniczonych ,, ;)
mam cicha nadzieje ze sam nie bede...
chetnie znow bym sie z wami wszystkimi spotkal , spedzil milo czas i totalnie wyluzowal choc na chwile jak za starych dobrych ...
a moze sa i nowe jakies osoby ktore dolaczyly do naszej grupy lub osoby ktore dopiero chca dolaczyc ?
ja napewno sie zjawie ... jak zawsze o 13.13 w samo poludnie ;)
przy czerwonej budce zaraz po wejsciu do muzeum z lewej strony
( to takie male info dla wszystkich nowych chetnych do spotkania )
mam nadzieje do zobaczenia na miejscu... pozdrawiam! max
kreaton2 - to chyba nie ten typ spotkan o jakich myslisz... ale...
flawia... - miejsce jak sama nazwa mowi dla wtajemniczonych... :) dlatego to takie intrygujace... ;)
spotykamy sie na poczatku w muzeum transportu o 13.13
a pozniej jezeli komus pasuje towarzystwo przenosimy sie wszyscy razem ... wlasnie tam... wejsciowka to dobry humor i pozytywne nastawienie na mile spedzenie czasu...
ekipa po malu wraca .... kilku nowych ludzi ... odbierajacych na tych samych falach...
zapowiada sie udana niedziela! :)
moze znowu poplaczemy sie ze smiechu jak jakis czas temu na pewnym spotkaniu... mam taka nadzieje!
czyli do zobaczenia w samo poludnie o 13.13 ! :) :) :)
witam! ja tez sie zjawie!
bo co tu robic samemu... w tym wielkim przeludnionym samotnascia miescie jakim jest GLASVEGAS... :(
odrobina dobrego nastroju i smiechu w waszym towarzystwie jak zawsze potrafi naladowac na reszte tygodnia...
czyli do zobaczenia o 13.13 tak jak zawsze w muzeum transportu przy wejsciu z lewj strony ,, czerwna budka telefoniczna,, :)
nie chce mi sie..wczoraj mialam spida.mam nadzieje do zobaczenia jutro.ale nie obiecuje,bo mnie w plener ciagnie straszliwie..
jestem sama.nie rzucam sie na ludzkosc,nawet teraz siedze w towarzystwie kumpli.ale to czego szukam,to zwiazek.na tyle dorosli jestesmy,ze powinnismy bez problemu widziec roznice.dla mnie kumple sa do gadania i juz!dzieki wszystkim za maile.obiecuje odpisac w tygodniu.pozdro
od pisania i gadania do dzialania! ja proponuje spotkanie...
np w niedziele po poludniu... glasgow... dla osob ktore chce poznac ta druga polowke...
ale nie pub! a inne miejsce w ktorym bedziemy mogli sie spotkac...
zobaczyc...porozmawiac... milo spedzic czas... i wypic kawe...
proponuje spotkanie w kinie... ale innym niz wszystkie... a po kinie ... przeniesc sie na chwile w czasie...
przejsc sie ulica z lat 30-tych ... pozniej wejsc w lata 50-te... pozniej...
zatrzymac sie na chwile we wspanialych czasach ,, ludzi kwiatow,, i ,,wolnej milosci,, ...
pozniej... przejsc do wczesnych lat 80-tych i 90-tych...
i zakonczyc w terazniejszosci... przy kawie.... obserwujac te wszystkie wspaniale lata ktore minely...
co wy na to?
jezeli tak! to spotykamy sie wszyscy w niedziele ,GLASGOW, o godzinie 13-tej w kinie muzeum transportu...
napewno zmiesci sie nas tam kilkanascie osob...!
napewno bedzie wyswietlany jakis wpanialy film z lat 50-tych... a moze zestaw bajek...?
a po kinie wspolnie odwiedzimy te wspaniale lata i zakonczymy przy kawie w kawiarence...
lub moze jeszcze pozniej gdzies w jakim milym lokaliku ... juz sami... we dwoje...
lub w gronie nowych znajomych...
ja napewno bede... zapraszam! m