pakowanie,rozne dzialy,napewno nie bedziesz na nozu,bo robia ludzie z doswiadczniem a dokladnie rzeznicy.jezyk podstwowy wystraczy,wazne aby rozumiec jak ci powiedzia cos,ale tam duzo polakow robi,wiec jezyk nie bedzie bardzo potzebny.wazne aby w agencji wypelnic paiery po angielsku,to proste jak ktos zna podstawy.
A i na kurczaki tez potrzebuja teraz,wiec pracy jest jak na razie,ale mysle ze max do nowego roku,jak to bywa co roku z agencjami.Jesli chesz prace na kontrakt zloz podanie w hucie w hamilton,tam od razu daja kontrakt,a na dziale lekkim sami polacy robia,a na ciezkim przewaznie szkoci i moze z 3 polakow.Ale to ciezka praca.
Jakbys znal jezyk w stopniu komunikatywnym to mozesz aplikowac na kontakt do salatek w boness,caledonian produce lub do campbells prime meat,tam tez masz od razu kontrakt.W caledonian sa testy jezykowe na komputerze dosc latwe jak sie choc troche zna jezyk,kontakt pierwszy masz na 6 msc puzniej jak chodzisz to przedluzaja na stale.W Campbells masz tylko rozmowe po angielsku,dwa trzy pytania i jak odpowiesz to jestes przyjety,od razu masz kontakt,a jezyk potrzebny jedynie na interviev,bo w zakladzie masa polakow i jezyk nie potrzebny.
Hej
Zna ktos może kontakt do tej agencji i czypracują tam jacyś Polacy ?
Dziękuje