Z ciekawych miejscowek polecam ta 55.405588,-4.760005. Nie mam zadnych zdjec poniewaz te ktore tam robilem byly z "materialem zywym" glownie. No ale co tam mamy
- ruiny zamku na klifie
- sam praking jest na w/w i mozna zejsc na bardzo urodziwa kamienna plaze z ciekawymi formacjami skalnymi.
- zdjecia mozna piekne robic i z gory i z dolu
- posilek, sa przy parkingu fajne miejsca na grilla i nawet jak powieje to sa tam takie murki, albo nawet mniej wiecej w polowie wysokosci jesta tak sprych rozmiarow polka mozna zjechac kilkoma autami (ostatnio byl zjazd staruszkow w starych Jag'ach:))
- Jesli pogoda jest sloneczna widok jest zapierajacy.
- wiem ze niektorzy uwazaja stare lodki za wdzieczny temat - niedaleko jest taka powiedzialbym mala kejka jak nie pomost z kilkoma "obiektami"
- zachody slonca nie z tej ziemii
Stamtad mozna sie uda do Culzean Castle, gdzie normalnie wjazd cos kolo 20 funtow ale znajomy szkot byl tam ostatnio i mowi ze jesli zajedzie sie po 17ej to mozna wejc do country parku za darmo, na teren zamku rowniez tylko oczywiscie nie mozna wejsc do srodka. Ale ponoc nie do konca warto (wchodzic do samych komnat ), za to dziedziniec i mury mozna obejsc i sa calkiem ciekawe. Dokladnie w polowie drogi pomiedzy Dunure a Culzean Castle jest Electric Brae, czyli wzgorze gdzie zachodzi dosc ciekawe zludzenie optyczne za auta "jada pod gorke".
Zmebi_24 możesz napisać czy te ruiny zamku na klifie są podświetlone w nocy, bo jeśli tak to będzie fajnie miejsce na dłuższe posiedzenie z zachodem słońca i grillem włącznie.
Emigrant jak tam będziesz, sprawdź czy są tam lampy bo ja dopiero będę mógł w weekend odwiedzić to miejsce. Oczywiście fajnie by było grupą zaatakować te ruiny i trochę dłużej posiedzieć przy grillu.
Tomcarrot - kurcze nie wiem po cimku nigdy nie bylem. Ale patrzac na zdjecia po necie a niektore sa juz z bardzo poznego zachodu swiatelka sie nie pala, a ja tem tez bylem dosc pozno chociaz nie do czarnej nocy i niestety podswietlenia nie bylo. Ale nawet bez oswietlenia - nie bedziesz zalowal.
carrot
Jesli dobrze zrozumialem i znalazlem to chodzi o dunure.
To miejsce nie jest oswietlone, wjazd kosztuje 2 funty na parking. (przy zamku).
Mowilem o tym miejscu mowiac o grilu... i spotkaniu z ekipa z ediego.
Warto pojechac. I koniecznie zabrac familie. Po drodze w Ayr kupic se cieple jedzenie na droge,
a jak polazicie i zgodniejecie to grilik koniecznie.
Masz racje co do rady dla adaptera.
Tylko dusigrosze nie maja autka w tym kraju. ;)
Prawko tez mozna zrobic za grosze. :)
To jak mowisz tygodniowka i masz fure.
Moze nie zbyt reprezentacyjna, ale na glowe nie pada i sie toczy.
Trza tylko chciec.
ps.
do dunure jedz koniecznie. Polecam. I sprawdzisz swoj filterek w akcji. Tam ci sie on przyda jak sadze.
Pamietaj - w to miejsce zabieraj rodzinke.
@ TomCarrot oswietlenia nie ma
wydaje mi sie ze miejsce wymaga max 2 godzin pozniej nie ma co robic...
wszedzie ludzie i ich dzieci ,ktorzy maja gdzies ze robisz zdjecia
Mialem wrazenie ze zdjecia mozna robic tylko z pewnych miejsc ,a one byly poprostu az wytarte
wiec ciezko sobie wyobrazic ile zdjec zrobiono wlasnie z tego miejsca!
Generalnie miejsce ladne,dojazd z Glasgow naszpikowany kamerami,miejsce na grila,plac zabaw toalety(nie wiem czy czynne)
O zmierzchu zamykany wjazd ,trzeba wyjechac,a w poblizu nie ma innego parkingu
zobaczyc warto
emigrant
cos mi sie zdaje ze chodziles tylko przy zamku.
W porcie byles? Wybrzeze piekne w tym miejscu przeszedles? Krewetki w wodzie widziales? Polaziles po skalkach przy brzegu? Krabowe skorupki znalazles? Kormorany widziales? I jeszcze fotki... I mowisz ze wszystko w dwie godziny? Tam mozna caly niemal dzionek spedzic mz.
Adapter
moze zart mi sie nie udal.
Ale facet w uk bez samochodu, jeszcze z aparatem w reku, jesli mieszka tu troszke dluzej to troche jak stetryczaly samotny czterdziestolatek, ktory twierdzi ze jest samotny poniewaz kobiety sa nudne...
Mozna starac sie zrozumiec, ale nie jest latwo.
A skapstwo faktycznie uwazam za powod numer jeden...
Z reszta carrot ci juz wyslal sygnala. Tyle ze zrobil o wiele delikatniej.
ananas
Żart faktycznie Ci się nie udał.
Nie wiem czy znasz kolegę Adaptera (i innych niezmotoryzowanych), że ich zaszufladkowałeś .
Różnie się ludziom układa, mają różne priorytety w życiu.
A jak się rozejrzysz to może zauważysz, że tu na emigracji jest naprawdę wielu co się w życiu z dobrą passą przeważnie rozmijali.
Zmotoryzowany ponad-czterdziestolatek z rodziną :)
Czesc
Czy jest ktos zainteresowany fotografia i robieniem ciekawych zdjec w Glasgow i okolicach? Mam na imie Tomek i chetnie zorganizowalbym spotkania w plenerach, przy kawie lub piwku osob ktore maja podobna pasje.
moj email: [email protected]
gg: 539313