Witam. Ja rowniez potrzebuje niani dla syna najlepiej polki. bardzo prosze o namiary na ta kobiete z Tollcrossu. [email protected]
dzieki.
Witam, od 10 maja jestem do dyspozycji i chetnie zajme się opieka nad dzieckiem.
Ja juz odchowalam coreczki i chodza do szkoly.
Zawsze byłam blisko dzieci, byl to klubik dziecicy i szkola integracyjna z szesciolatkami o roznych potrzebach, opiekowalam sie malym Frankiem od 4 miesiaca jego zycia i duzo dzieci znajomych.
W razie potrzeby jestem caly czas pod mailem :-)
Jestem magistrem pedagogiki wczesnoszkolnej i przedszkolnej, mam referencje z klubiku malucha i jesli bedzie trzeba moge poprosic, aby wystawiono mi opinię ze szkoly integracyjnej.
Troszke informacji można wyczytac o mnie na stronie w Polsce http://www.dzieciolandia.waw.pl/fab... :-) potrafie sie zajac rowniez najmniejszymi maluchami takimi zaraz po narodzinach, poniewaz jako instruktor w szkole rodzenia pokazywalam mama i tata jak w po przyjsciu na swiat opiekowac sie pociechami.
Nie chodzi mi o to, aby chwalic sie wiedza, czy umiejetnosciami, ale zawsze lubilam prace z dziecmi i dlatego szlam w kierunku, ktory mnie interesuje. Lubie wymyslac zabawy, przewijac pieluchy, patrzec na szczery usmiech dziecka.
To chyba na ta chwile tyle... :-)
bardziej mi chodziło o papiery, ubezpieczenie które każda "niania" pełniąca ten zawód posiadać musi.
Klubiki malucha itp raczej nie są wykładnikiem doświadczenia, wiedzy itp. Czy wiesz jakie byś poniosła konsekwencję opiekując się dzieckiem bez papierów w razie wypadku?
Jako magister pedagogiki dziwnie do tego podchodzisz.
Na tą chwilę tyle...
Odpowiem moze najpierw na:
"tak było trzeba od razu, (jeżeli prawda) gdyż dziwne że dla małego Franka i innych dzieci znajomych o papierach nie pomyślałaś."
Jestes z Polski, wiec dobrze wiesz, ze realia sa inne i ze w Polsce nie bieze sie na wszystko papieru. Tak juz zwyczajnie jest. Nawet jak pracujesz w instytucji to nie wystawiaja papieru tylko swiadectwo pracy, na ktorym nic nie masz... wszystko na sile sie bieze, a i tak nie ma znaczenia, bo do opieki nad dzieckiem stawiasz sie przed rodzicami i oni cie biora, albo nie. Spdobasz sie albo nie.
Teraz od niedawna funkcjonuje razem z rodzina w innej rzeczywistosci i kolejno etapami przechodze przez kolejne wymogi formalne w Glasgow.
Nie jestem nikim nadzwyczajnym tylko zwykla osoba, ktora probuje wykorzystac swoje umiejetnosci, aby funkcjonowac.
Oczywiscie wszystkie wskazowki i porady sa dla mnie bardzo wazne.
Nie przesadzaj.Mozesz opiekowac sie dzieckiem przyjaciol, sporadycznie, jak rodzice chca do Tesco podjechac, czy wyskoczyc gdzies w weekend.Babcia moze zajmowac sie wnukiem, jak rodzice pracuja.Nawet caly tydzien.Nie jest to przestepstwo.Problem lezy w twojej pensji.Rodzice nie moga wystapic do hmrc z prosba o czesciowy zwrot kosztow.Koszta te rowniez nie sa uwzgledniane przy innych zasilkach-housing i council tax benefit, jesli opiekun nie jest zarejestrowany.Poza tym sam opiekun jest w dupie, jak nie ma rejestracji.Moze zalozyc dzialanosc godpodarcza, ale bez rejestracji nikt mu nie zwroci kosztow ktore ponosi-np.prad, gaz w lokalu, z ktorego korzysta.
Chcialam się zorientowac ,czy ktos zna osobe w danym rejonie co mogla by sie zajac 1,6 rocznym dzieckiem.Ewentualnie ja bym mogla prowadzac . Od polowy grudnia bede potrzebowala . Jak narazie childminder co znalazlam w okolicy sa zajete.