No wlasnie nie jest to jednoznaczne.
http://www.mpips.gov.pl/rodzina500p...
tutaj pisza ze "Projekt ustawy przewiduje, że świadczenie nie będzie przysługiwać, jeżeli rodzinie przysługuje za granicą świadczenie o podobnym charakterze, za wyjątkiem sytuacji, gdy przepisy o koordynacji systemu zabezpieczenia społecznego lub dwustronne umowy przewidują inaczej."
Przekraczajac podane przeze mnie dochody pozbawiamy sie swiadczen "o podobnym charakterze" w UK
Prawdopodobnie chodzi o rodziny gdzie dzieci przebywaja w Polsce, a rodzice lub jeden rodzic pracuje za granica.
Koordynacja miedzynarodowa zajmuje sie marszalek wojewodztwa, w ktorm zamieszkuje wnioskodawca.
Inna sprawa ze niektorzy nie maja zameldowania w Polsce, wiec i nie wiadomo gdzie mieliby taki wniosek zlozyc :)
Tutaj znalazlem projekt:
http://www.program500plus.pl/files/...
jezeli w Polsce zasilek na dzieci bedzie w podobnej wysokosci jak w UK, to ustepstwo wobec Camerona zeby niewyplacac dzieciom mieskajacym w Polsce zasilku z wyspy, w zasadzie nie zmniejsza dochodu rodziny
mysle ze to jest krok w kierunku normalnosci
dziwie sie tylko ze taki krzyk i tyle krytyki wokol tej ustawy, zawsze przeciez znajdzie sie ktos niezadowolony, a faktycznie ze dla rodzin niezamoznych to zawsze jakis grosz
pomijam sprawe ze jest to rozdawnictwo pieniedzy, bo przeciez tyle jest roznych doplat, dotacji, subwencji i innych takich, ze jedna wiecej bezposrednio dla rodzin niczego nie zmienia a wielu ludziom bedzie lzej
ciekawe jak to by wyglądało jakby porównać te 500 zł z tutejszym dodatkiem rodzinnym, biorąc pod uwagę wartość nabywczą pieniądza, średnie zarobki oraz sytuację finansową tych dwóch państw.
rozśmieszacie do łez porównywaniem tych dwóch sytuacji
jeśli PiS naprawdę chce pomóc Polakom, niech odchudzi biurokrację, obetnie daninę na KK, zreformuje ZUS i KRUS i podniesie kwotę wolną od podatku, wtedy żadne benefity potrzebne nie będą.
rozdawnictwem pieniędzy, które zresztą trzeba pożyczyć na ten cel, i które Polacy oddadzą z procentem PiS "pomoże" na krótką metę. zamiast tego niech reformują kraj w sposób racjonalny, niech sprawią że Polacy będą zarabiać coraz więcej, to co robią może Polsce i Polakom tylko zaszkodzić.
pieniądze nie biorą się znikąd
banki jak zaczna podnosic to zaczna upadac, chociaz i to wydaje sie chyba nieuniknione, stopy procentowe bardzo niskie a oprocentowanie kredytow w porownaniu - lupiezcze
z marketami tak latwo sie nie uporamy, ale jak zaczna choc troche sie dokladac do panstwa na ktorym zeruja to wyjdzie nam wszystkim na dobre
zeby zaczac reformy to trzeba najpierw znalezc ludzi, ktorymi bedzie mozna je zrobic, to przyjdzie stopniowo
nie jest latwo oczyscic panstwa, w ktorym od kilku dziesiecioleci, przestepcy decydowali o wszystkim
raytoo
#42 | Dziś - 20:25
naprawa panstwa jest w toku, pieniadze na dzieci wezmie sie z podatku od wysokoobrotowych sklepow(przewaznie zachodnich koncernow)...
malo aktualne masz wiadomosc. Podatek ten zaplaci tez warzywniak spod bloku.
-Rezygnacja z kryterium powierzchniowego
Wszystkie strony, jak relacjonował po spotkaniu minister Henryk Kowalczyk, zgodziły się w sprawie rezygnacji z kryterium powierzchniowego jako podstawy opodatkowania.
Zanim doszło do spotkania w KPRM, cykl konsultacji z przedstawicielami branży handlowej przeprowadził kierowany przez posła PiS Adama Abramowicza zespół parlamentarny. Zgodzono się w ich toku, że podatek od hipermarketów nie powinien być zależny od powierzchni sklepu, a także powinien być progresywny, kaskadowy i zawierać kwotę wolną od podatku.
Podatek, według tych ustaleń, powinien dotyczyć całej sprzedaży detalicznej: tradycyjnej, przez internet oraz detalicznej prowadzonej w hurtowniach tzw. Cash&Carry i w hurtowniach tradycyjnych wystawiających paragony fiskalne. Z podatku powinny natomiast być zwolnione towary, na które obowiązują ceny urzędowe (np. papierosy) oraz towary obciążone akcyzą.
-Miał zależeć od powierzchni, będzie od obrotów i dni tygodnia – projekt podatku od sprzedaży detalicznej wprawił rynek w niemałą konsternację.
Minister finansów wycofał się z kryterium powierzchniowego jako głównego czynnika determinującego opodatkowanie podatkiem od sprzedaży detalicznej.
W samym rzadzie jak widac ten pomysl, podatek od hipermarketow, nie mial poparcia.
hehhe
padne zaraz.
#50 nie miesci mi sie w glowie by mial tak wysokie obroty jak sieci handlowe, jezeli ma to podlega, stac go
tak pojedynczy sklep ma takie jak siec.
durnie znowu dali sie oszukac, a teraz kombinuja jak to wytlumaczyc.
a sam jeszcze chwilke temu pisales -pieniadze na dzieci wezmie sie z podatku od wysokoobrotowych sklepow, a teraz juz nawet podatkiem z warzywniaka nie pogardza ;)
Tak sie zastanawiam (z czystej pazernosci oczywiscie), gdzie mieszkancy UK beda mogli aplikowac o te pieniadze?
Milo byc tu i doic kase z Polski, do tej pory bylo odwrotnie.