napewno jest praca w rybach oraz w whisky ,na Hillington przejdz sie ,do znajomych przyjechalo dwoje ludzi i prace za dwa dni znalezji ,wiec nie wiem jak ty szukasz ze nie mozesz znalezc ,mam wrazenie ze kazdy by chcial miec na tacy podane trzeba dac cos od siebie ,nigdzie nie chodzac pracy nie znajdziesz ,moze mam ci podac nazwe agencji w ktorej te prace dostali ?
No na razie nie chodze, bo w Glasgow będę w piątek, na wakacje wróciłam. Wcześliej nie szukałam jakos wybitnie bo miałam stypendium, studia i mnie nie cisnęło, więc na ten moment jedyne co mogę, to ułożyć sobie jakiś efektywny plan działania, żeby też znaleźć za dwa dni. I tak dużo się tu dowiedziałam, za co dziękuję. Teraz zamiast się bujać jak niemota wiem mniej więcej w jakiej kolejności gdzie uderzać. Co do nazwy agencji, nie wiem czy to sarkazm czy nie, chętnie bym się dowiedziała, ale chyba bezpieczniej będzie podziękować :P
Przychodzi murzyn do urzędu pracy,
- szukam pracy, zagaił do gościa siedzącego za biurkiem
- nie ma sprawy, prosze usiąść - mówi facet - jutro o 9.00 rano podjedzie pod pana kierowca limuzyna, zarobki na początek , hmmm ...12 tys zł?
- ile?pyta sie murzyn z rozdziawiona gębą
- no dobra, 14 tys
- pan zartuje
- pan zaczął!
Szukam pracy język angielski w stopniu podstawowym..czy ktoś sie orientuje ? Z góry dziękuje