Praca sie zawsze jakas znajdzie.
Ale nie bedzie to nic wyjatkowego - jakas fabryka, magazyn, zmywak etc. Wiec jezyka specjalnie nie podszkolisz - bedziesz pracowal z polakami, hiszpanami lub szkotami po podstawowce ktorych nie bedziesz rozumial.
A z drugiej strony slaba znajomosc angielskiego na starcie zmniejsza szanse na znalezienie pracy. W agencji beda wolali dac prace szkotowi albo innemu polakowi ktory jest w stanie sklecic poprawnie pare zdan po angielsku. Chociaz oczywiscie to cie nie eliminuje na tutejszym rynku pracy.
skoro chcesz tylko prtzyleciec na kilka miesiec to wal od razu na zmywak ,przynajmiej zarobisz ,a przez agencje to jest eoznie ,mozesz robic dwa dni w ygodniu i zawsze pod telefonem ,to nie praca nic nie mozesz sobie zaplanowac nawet nie wypijesz bo mozesz dwie godziny wczesniej tzn przed praca dostac sms o pracy ,jak nie pojedziesz to juz do ciebie nie zadzwonia ,na zmywaku masz zapierdal ale praca pewna i zarobki tez .jezyka znac nie mosisz ,
na zmywaku zapierdalasz nawet po 16 godzin od piatku bo wiadomo wtedy najwiecej ludzi ,co do jezyka to nie bedziesz mial czasu zeby sobie go podszkolic ,jest to naprawde ciezka praca ,wiekszosc zaczynala wlasnie od zmywaka lub hotelu [kobiety ].ale prace bedziesz mial codziennie ,nawet bedzie trudno z wolnym ,w twoim przypadku nie ma to znaczenia bo bedziesz tylko kilka miesiecy przez ktore bedziesz mogl sobie zarobic ,natomiast ,z agencjami jest tak jak pisalem ,choc znam spora czesc rodakow ,ktorym taka praca odpowiada gdzyz ciagna benefity i pdla nich praca na caly etet jest nie do przyjecia .
skoro przylecisz na kilka miesiecy i chcesz zarobic troche kasy nie znajac jezyka to tylko zmywak ,przez agencjie to mozesz pracowac dwa dni w tygodniu ,co do znajomosci to predzej znajdziesz prace nawet na zmywaku ,ty myslisz ze praca czeka na ciebie ,tak nie jest skoro nie znasz jezyka to nawet walac prosto do knajpy jak chcesz sie zapytac o prace na zmywaku ,jesli ktos tobie zalatwi ,to predzej bedzie .to mialem na mysli
Witam,
mam 23 lata i chciałem przyleciec do Glasgow na 3-4 miesiące dorobic troche pieniedzy, a przede wszystkim podszkolic sie z języka. Mieszkanie mam zagwarantowane u rodziny. Problem z tym, ze podobno w mieście nie ma pracy... Rozmawialem z jedna osoba mieszkająca w Glasgow i dowiedzialem sie, że od kwietnia zacznie sie sezon i w agencji na pewno coś znajdę. Na zarobkach jakoś wyjatkowy mi nie zalezy, wiadomo to istotna kwestia, ale priorytetem jest dla mnie język. :)
Waham sie troche, bo nie chce stracic wszystkich pieniędzy, które ze sobą wezmę i wrócic z niczym. Stąd moje pytanie: czy rzeczywiście od kwietnia/wiosny można liczyc na więcej ofert? No i przede wszystkim czy według Was warto zaryzykowac?
Pozdrawiam serdecznie