StEve flawer
#680 | Wczoraj - 22:06
ups chyba ze Agnieszka jestes bo podziwiam go ijego byla kobiete
ha ha jutro moge dostac wyrok smierci wiec co tam moge pisac
Agnieszko "X" on Cie kocha Bardzo ale to Bardzo
iMartwi sie o Ciebie!!!!
zonk! duzy! bardzo duzy... wtajemniczeni wiedza jak duzy....i wiedza o co chodzi...
p.s
ale milo ze masz wyrok... ;)
...a ja i tak
Wierzę w dobro
także wówczas,gdy tak wiele ludzi
dotkniętych bywa złem.
Wierzę w piękno
nawet wtedy ,gdy brzydota
rozprzestrzenia się w świecie,
a brud głęboko wżera się w człowieka.
Wierzę w miłość
nawet na świecie,gdy panuje tyle wrogości
i nienawiść jest wciąż od nowa podsycana...
:) :) :)
"POCIĄG ŻYCIE'
Życie nie jest niczym innym jak podróżą pociągiem;
składającą się z wsiadania i wysiadania,
naszpikowanym wypadkami,przyjemnymi niespodziankami
oraz głębokimi smutkami.
Rodząc się wsiadamy do pociągu i znajdujemy tam osoby,
z którymi myślimy być zawsze podczas naszej podróży:
naszych rodziców.
Niestety prawda jest inna.
Oni wysiadają na jakiejś stacji pozbawiając nas swojej czułości,
przyjażni i niezastąpionego towarzystwa.
Jednak to nie przeszkadza by wsiadały inne osoby,
które staną sie dla nas bardzo szczególni.
Przybywają bracia,przyjaciele i cudowne miłości.
Wśród osób,które jada tym pociągiem, będą takie,
które robią sobie zwykłą przejażdżkę;
takie które wywołują w podróży tylko smutek...
oraz takie,które krążąc po pociągu będą zawsze gotowe
do pomocy potrzebującym.
Wielu wysiadając pozostawi ciągłą tęsknotę...
Inni przejdą tak niezauważalnie ,że nie zdamy sobie sprawy,
że zwolnili miejsce.
Ciekawe jest,że niektórzy pasażerowie,
którzy są przez nas najbardziej ukochani,
zajmą miejsca w wagonach najbardziej oddalonych od naszego.
Dlatego będziemy musieli przebyć drogę oddzielnie,bez nich.
Oczywiście,
nic nam nie przeszkadza,
by w trakcie podróży porozglądać się
-choć z trudnością-po naszym wagonie i dotrzeć do nich...
Ale niestety nie będziemy juz mogli usiąść przy ich boku,
ponieważ miejsce to będzie już zajęte przez inna osobę.
Nieważne:ta podróż właśnie tak wygląda:
pełna wyzwań,marzeń,fantazji,
oczekiwań i pożegnań...
Ale nigdy powrotów.
A zatem odbyjmy naszą podróż w możliwie najlepszy sposób.
Próbujmy zawierać znajomości z każdym pasażerem
szukając w każdym z nich najlepszych cech.
Pamiętajmy ,że zawsze w jakiejś chwili podróży oni mogą bełkotać
i prawdopodobnie będziemy musieli ich zrozumieć...
ponieważ nam również wiele razy będzie plątać się język,
i będzie ktoś kto nas zrozumie.
Wielka tajemnica na końcu polega na tym,
że nigdy nie będziemy wiedzieć na jakiej stacji wysiadamy,
ani gdzie wysiadają nasi towarzysze,
ani nawet ten który zajmuje miejsce
przy naszym boku.
Zastanawiam się ,
czy kiedy wysiądę z pociągu
poczuję nostalgię...
Wierzę że tak.
Oddzielić się
od niektórych przyjaciół
z którymi odbywałam podróż
będzie bolesne.
Pozwolić,
by moje dzieci pozostały same,
będzie bardzo smutne.
Ale chwytam się nadziei,
że kiedyś przybędę na stację główną i zobaczę
jak przebywają z bagażem,
którego nie posiadali przy wsiadaniu.
Uszczęśliwi mnie myśl,
że współpracowałam przy tym ,
by ich bagaż rósł i stawał się bardziej wartościowy.
Mój przyjacielu,sprawmy,by nasz pobyt w tym pociągu
był spokojny i wart starań.
Róbmy tak ,
że gdy nadejdzie chwila wysiadania
na naszym pustym miejscu pozostała tęsknota
i miłe wspomnienia dla tych,
co kontynuują podróż.
Tobie,gdyż jesteś częścią mojego pociągu,
życzę:
Szczęśliwej podróży!!! :)
"Promyki życia"
Nie obniżaj swojej wartości przez porównywanie się do
innych
Prawdą jest,że każdy z nas jest inny,co sprawia, że jest
zupełnie wyjątkowy
Nie ustawiaj swoich celów na podstawie marzeń innych
Tylko Ty wiesz co jest dla Ciebie najlepsze
Nie pozwól Twemu życiu wyśliznąć się z palców przez życie
przeszłością ...
a nie przyszłością
Najszybszą drogą do bycia kochanym jest kochać
innych
Najszybszą drogą by stracić miłość jest chowanie swego
uczucia głęboko w sobie
Nie przestawaj marzyć
Człowiek bez marzeń to człowiek bez nadziei
Życie bez nadziei to życie bez celu
Nie bój się podejmować ryzyko
Przez wykorzystywanie szans uczymy się jak być
odważnym
Nie pędż tak szybko przez życie
zapominasz nie tylko gdzie byłeś ale również dokąd
zmierzasz
Zycie to nie wyścig,to podróż
której każdy etap należy zasmakować
"...Zycie to nie wyścig,to podróż
której każdy etap należy zasmakować"
StEve flawer - no problemo :-)
Agnieszko, czy to było nawiązanie do poprzedniego wpisu: "Pociąg życia"
... ale jakże trafny ...
Kompromis: Takie dopasowanie sprzecznych interesów,
które daje każdej stronie satysfakcję na myśl,
że dostała to, czego nie powinna była dostać,
i że nie pozbawiono jej niczego,
co jej się sprawiedliwie należało.
"Kompromis to sztuka takiego podzielenia ciastka,
aby każdy myślał, że otrzymał największy kawałek.
Ludwig Erhard "
Nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś. Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś.
Stanisław Lem
Kiedyś, w czasie rozmowy o osiągnięciach współczesnej techniki, George Bernard Shaw powiedział:
- Teraz, gdy już nauczyliśmy się latać w powietrzu jak ptaki, pływać pod wodą jak ryby, brakuje nam tylko jednego: nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie.
— George Bernard Shaw
Udanege weekendu !!!
Zapytałam dziecko niosące świeczkę:
- Skąd pochodzi to światło?
Chłopczyk natychmiast ją zdmuchnął.
- Powiedz mi, dokąd teraz odeszło - odparł.
- Wtedy ja powiem ci, skąd pochodzi.
Wolę łagodne światło szarych dni,
niż gwałtowne kontrasty słońca.
Chciałbym opisać najprostsze wzruszenie ,
ale nie tak jak robią to inni,
sięgając po promienie deszczu albo słońca,
chciałbym opisać światło, które we mnie się rodzi...
Są ludzie, którzy rozsiewają światło.
I są ludzie, którzy wszystko zaciemniają.
Pośród śmierci trwa życie,
pośród kłamstwa trwa prawda,
pośród ciemności trwa światło.
Stąd wnioskuję, że Bóg jest życiem, prawdą i światłem.
Nadzieja zawiera w sobie światło mocniejsze od ciemności,
jakie panują w naszych sercach.
Nadzieja istnieje zawsze, do ostatniej chwili.
Dlatego właśnie jest nadzieją.
Nie możemy jej zobaczyć,
ale ona jest dostatecznie blisko naszych twarzy,
byśmy poczuli powiew poruszonego powietrza.
Jest zawsze tuż obok i niekiedy udaje się nam ją schwytać
i przytrzymać na tyle długo, by wygnała z nas piekło...
Człowiek ma w sobie milczenie morza,
zgiełk ziemi i muzykę powietrza...
Bóg nie obiecywał nieba bez chmur,
ścieżek życia usłanych różami;
Bóg nie obiecywał
słońca bez deszczu,
radości bez smutku,
pokoju bez bólu.
Bóg obiecał
siłę na każdy dzień
odpoczynek po trudzie,
światło na drogę,
łaskę na czas prób,
pomoc z wysoka,
niezawodną przyjaźń,
nieśmiertelną miłość.
Wiara jest miłością do tego, co niewidoczne;
ufnością w to, co niemożliwe i nieprawdopodobne.
Nie bój się życia.
Uwierz, że to życie jest warte tego,
aby je przeżyć,
a twoja wiara cię w tym umocni.
Wiara to potęga.
Niewielka potęga w porównaniu
- na przykład z grawitacją;
kiedy przychodzi do przesuwania gór,
grawitacja za każdym razem wygrywa.
Jednak wiara istnieje...
Imperare sibi maximum est imperium - panować nad sobą to najwyższa władza.
Czasem wystarczy jeden człowiek, albo jedna myśl, żeby zmienić swoje życie na zawsze
Honesta mors turpi vita potior - lepsza zaszczytna śmierć niż haniebne życie.
Wolter
Gdybyś myślał, że jesteś szczęśliwy, byłbyś nim.
Honore de Balzac
Jeśli miłość jest dzieckiem, przywiązanie jest dojrzałym człowiekiem.
witajcie kochani!
malpa powrocil do zycia! choc moze jeszcze nie do konca ale...
chce przypomniec troche o naszym tajnym klubie! tak jak ten post jest on nie dla wszystkich...
choc bardzo bym chcial zeby bylo inaczej... tu maly kawalek dla zachety...
... Wszyscy mamy jakieś życzenia. Pragniemy lepszego życia, fajniejszej pracy, partnera lub lepszych z nim relacji, lepszego samochodu, egzotycznych wycieczek, większej sumy na koncie… Niektórym udaje się je spełniać, czasem nawet bez większego wysiłku, jakby wszystko spadało im z nieba. Ty też możesz dołączyć do tej grupy szczęściarzy. Warto wziąć udział w podróży, która nauczy nas spełniać swoje życzenia. Nie tylko dla wyniku, ale dlatego, że uczyni nas ludźmi szczęśliwymi nawet zanim osiągniemy konkretne wyniki. Przekonamy się, że jest w nas i życiu więcej sił, możliwości, potencjału niż kiedykolwiek sądziliśmy. Jak to się dzieje? To rzecz nie do opisania, jedyny sposób, by się tego nauczyć… to rzucić się na głęboką wodę i zacząć tego doświadczać.
KRAINA FANTAZJI
Zacznijmy od początku: ...
.... reszte mozecie przeczytac na stronie klubowej... mozecie tez wpisywac swoje ... to na co macie ochote... wazne zeby bylo mile , madre , ze smakiem , nie obrazalo innych... po prostu na poziomie tak jak tu...
bardzo sie ciesze ze jest tu kilka osob ktore odbieraja na podobnych falach!
pozdrawiam was serdecznie i usmiechowo! malpa :)
moze to wam pomoze ... odszukac nasz tajny :) elitarny ! klub . :)
http://www.emito.net/pl/groups/4595...
dzielmy sie dobrym slowem pisanym , cieplem wierszy , madroscia cytatow i samym soba... :)
zapraszam serdecznie! malpa juz tylko zwykla malpa...
Był sobie ptak obdarzony parą doskonałych skrzydeł o bajecznie barwnych piórach, stworzony do swobodnego szybowania w przestworzach, ku radości tych, którzy obserwowali go w locie.
Pewnego dnia ptaka tego zobaczyła młoda kobieta i zakochała się w nim bez pamięci. Serce jej mocno zabiło, oczy zalśniły z zachwytu, gdy patrzyła, jak z gracją szybuje po błękitnym niebie. Ptak poprosił ją, by mu towarzyszyła, i polecieli razem w pełnej harmonii. Kobieta podziwiała, czciła, wielbiła ukochanego ptaka.
Lecz pewnego dnia pomyślała: „A może on zechce odkryć dalekie krainy, poznać odległe zakątki świata?”. I przestraszyła się własnych myśli. Przestraszyła się, że już nigdy nikogo tak mocno nie pokocha. I obudziła się w niej zazdrość, zazdrość o to, że ptak umie latać.
Poczuła się samotna.
„Zastawię na niego pułapkę – pomyślała. – Następnym razem, gdy się pojawi, już ode mnie nie odleci”.
Ptak, który również był bardzo zakochany, przyfrunął do niej nazajutrz. Wpadł do klatki i nie mógł się już z niej wydostać – stał się więźniem.
Kobieta napawała się jego widokiem. Był przedmiotem jej gorącej namiętności, pokazywała go przyjaciółkom, które wzdychały: „Naprawdę cudowny! Jaka jesteś szczęśliwa!”. Jednak z biegiem czasu zaszła w niej zadziwiająca przemiana: ponieważ ptak stał się jej własnością i nie musiała już go zdobywać, przestał ją interesować. A on, nie mogąc już latać, z dnia na dzień pogrążał się w coraz głębszym smutku, pióra mu wyblakły, skrzydła opadły – a kobieta zwracała na niego uwagę tylko wtedy, kiedy przynosiła mu jedzenie.
Pewnego dnia, gdy podeszła do klatki, okazało się, że ptak jest martwy. Wpadła w rozpacz i odtąd ani na chwilę nie przestawała o nim myśleć. Ale nie pamiętała o klatce, pamiętała tylko dzień, kiedy ujrzała go po raz pierwszy, jak szybował wysoko w obłokach, swobodny i szczęśliwy.
Gdyby mogła przyjrzeć się sobie samej, zrozumiałaby, że tym, co tak naprawdę wzruszało ją w ukochanym, była jego wolność, ciekawość świata, energia jego silnych skrzydeł.
Utraciła sens życia i śmierć zapukała do jej drzwi.
– Czemu przyszłaś? – zapytała ją udręczona kobieta.
– Abyście mogli być znów razem – odpowiedziała śmierć. – Gdybyś pozwoliła mu odlatywać i wracać, kochałabyś go i podziwiała do dzisiaj. Teraz jestem ci potrzebna, byś mogła go odnaleźć.